kali,
mnie wychowala ulica, nie rodzice, to raz..
a dwa.. gdybys troszeczke zastanowil sie nad tym co napisalam, to moze zauwazylbys, ze to nie takie calkiem bez sensu..
w kazdym razie baw sie dobrze i zycze Ci, zebys mial wiecej okazji do spotkania z rodzina w pelnym skladzie (wraz z corka) i nie musial na nastepne czekac do przyszlych swiat..
nara..
to, ze Cié wychowala ulica, nie zmienia faktu, ze nie wnosisz niczego swoim komentarzem. Twój pierwszy komentarz byl oczywisty i prosty i nie próbuj teraz odwrócic kotka ogonem w stylu: ''zastanów sié troszeczké nad tym co napisalam'' - rada dla Ciebie Mirel: - nastépnym razem zastanów sié co piszesz...i bédzie po problemie albo jeszcze lepiej nie pisz nic, jezeli nie masz nic mádrego do powiedzenia.
Tak czy inaczej wiécej ciepla dla Ciebie Mirel cokolwiek to dla Ciebie znaczy, odpoczywaj i przezywaj te swiéta w sposób jaki sobie wymarzysz - jakikolwiek on bédzie - bédzie na pewno fajny :)
Tobie Maja tez Wspanialych swiát :)
zgodze sie z Mirel ze ludzie nie doceniaja milosci i radosci na codzien tylko jak sa specjalne okazje!
Kali ciesze sie ze ze zasiadziecie razem do stolu no ja nie sadze ze u mnie taka sytuacja zaistnieje chociaz bardzo bym chciala!
Zycze wszytkim Wesolych I Pogodnych Swiat Bozego Narodzenia i Szczesliwego Nowego Roku 2009 OBY BYLO LEPIEJ!!!
BUZIAMMMMMM xxxxxxxxxxxxxxx
Irek , wspolczuje wam , , biore narkotyki , rownierz wychowala mnie ulica , ale zeby kurwa swiat nie obchodzic ?- az tak mi sie obraz nie wykrzywil , mimo ze w Boga nie wierze to tradycje szanuje . Jak nie robicie swiat dla siebie to zrobcue przyjemnosc innym i zaszczyccie te osoby swoja obecnoscia nieszczesliwi ludzie .
Fucznik! Dlaczego nazywasz mnie nieszczesliwym? Myslisz ze robie sobie na zlosc i nie obchodze swiat, bo lubie byc nieszczesliwy? Dlaczego myslisz, ze to co dla Ciebie jest szczesciem dla innych tez musi byc? Albo dlaczego myslisz ze bez szczescia w Twoim stylu inni sa nieszczesliwi? Nie potrafisz zrozumiec, ze mnie moze uszczesliwiac cos innego niz Ciebie? I ze moze mnie unieszczesliwiac to co Ciebie uszczesliwia? Nie badz tak ograniczony! Ja nie nazywam Ciebie nieszczesliwym z powodu tego, ze obchodzisz swieta. Wierze, ze ludzie potrafia sie swietami cieszyc. Znam takich. Ale niech ci ludzie zrozumieja, ze sa tez inni ludzie.
Nie wierzysz w boga. Nie slyszales czasem slow politowania, ze jakis np. katol bedzie sie za Ciebie modlil, bo uwaza ze bez boga jestes nieszczesliwy? Tez mu przyznasz racje?
heh - czyli Mirel i Ty Irku wracacie codziennie z pracy usmiechacie sie od uch do ucha - szczebioczecie z radosci i takie tam - sorry ale Ja w to nie uwierze poniewaz codzienne zycie to sa rowniez troski i problemy wiec nie mow mi, ze jak masz problemy to chodzisz po domu usmiechniety i nosisz wszystkich na rekach - wlasnie dlatego swieta sa takim magicznym i cudownym czasem kiedy zapominamy o troskach zycia codziennego i cieszymy sie soba - tak ja to widze i czuje i wcale nie oznacza to , ze na codzien jest tylko miejsce na obojetnosc i , ze swieta sa sztuszne...
zgadzam sie z toba Irek , moze przesadzilem z tymi "nieszczesliwymi ludzmi" , jak wiadomo nic na sile , przekonales mnie i wiem , ze masz racje .
Jedno co mnie jeszcze wkurwia to fakt iz powiedziales iz wiekszosc ludzi jest taka jak opisuje mirel , swieta sa po to ze3by zblizyc ludzi , sam fakt jest zaprzeczeniem "sztucznego szczescia"
apropos swiat w samotnosci , badz ich brak , wiem co to znaczy bo od 16 roku wychowywalem sie sam , bez domu , bez rodziny i nie ze swojego wlasnego wyboru musialem radzic sobie sam przez kilka lat , wlasnie dlatego wjebalem sie w dragi , z ktorych czesciowo udalo mi sie wyjsc na szczescie tylko jaram!!!!!!
McNusia!
Nie jest prawda, jakoby wracam codziennie z pracy i sie usmiecham. Nie o to chodzi. Mirel mowila o tym ze jestescie lepsi dla siebie tylko w swieta. Mozna spojrzec w kalendarz i powiedziec kiedy bedziesz cudowna dla meza czy brata. A ja dla siostry czy mamy jestem taki sam 12 listopada, 25 grudnia czy 16 czerwca. O to chodzi!
Fucznik!
Do zblizenia ludzi nie sa potrzebne akurat swieta. To moze byc kazdy czas.
ja nie jestem taka - jak mnie maz wk...wia to mu to mowie jak mam ochote to mowie mu , ze go kocham choc wole to pokazac i wcale nie jestem lepsza tylko w swieta - ale sens obchodzenia urodzin czy swiat jest by byl to radosny czas wiec jesli kupie prezent w dniu urodzin to nie dlatego ze mam przyplyw lepszych uczuc(i nie kupuje upominkow tylko w urodziny czy swieta) a na drugi dzien wracam do codziennosci, tylko dlatego, ze chce aby ten dzien byl wyjatkowy - nie da sie miec 365 dni radosnych, wyjatkowych i szczesliwych jednakowo dla wszystkich - to ze sa ludzie falszywi to kazdy to wie ale zazwyczaj wlasnie swieta pomagaja zlagodzic troski zycia codziennego - bo spotykasz sie z rodzina dla ktorej nie masz czasu w ciagu roku bo pracujesz - takie sa realia zycia...
Jakie sztuczne szczescie!! Czy w ogole istnieje cos takiego jak "sztuczne szczescie"? Albo sie jest szczesliwym albo nie! Czasami ciezko jest zebrac cala rodzine w komplet, szczegolnie w dzisiejszych czasach gdzie wiekszosc z nas emigruje do roznych krajow. Swieta Bozego Narodzenia maja w sobie to do siebie, ze cala rodzina stara sie byc razem a zadko w ciagu roku mozna to osiagnac. Pozatym cudownie jest dzielic sie radoscia z narodzin Jezusa z najblizszymi, to jest naprawde niesamowity okres!
Bédá...bo po dwudziestupiéciu latach od rozwodu moi rodzice znowu zasiádá razem (z nami - dzieciakami ;) to wspólnego stolu wigilijnego - niezwykle ale sié zdarza...nie oznacza to oczywiscie, ze znowu sié zejdá...ta szansa juz bezpowrotnie minéla...ale chociaz ten jeden dzien w roku...ten jeden na kilka lat usiádziemy jak prawdziwa rodzina...bédá wszyscy których bardzo kocham...ale zabraknie tej najwazniejszej osoby...mojej córki...ech...nie ma sytuacji idealnych ale jakos to przezyjé :) - zaraz po swiétach wracam do Szkocji.
Zyczyl bym sobie jeszcze kiedys przezyc taká wigiljé w naprawdé rodzinnej, radosnej atmosferze...chcialbym zeby na takie chwile nie trzeba bylo czekac...cwierc wieku :(