Dwa lata to długi czas ale da się to zorganizować. Realnie budowa domu to rok, rok i pół więc możesz zacząć trochę później. Kluczem jest profesjonalny nadzór inwestorski który będzie Twoimi oczami na miejscu. Inspektor nadzoru sprawdza jakość robót, zgodność z projektem, rozlicza faktury. Firma budowlana z doświadczeniem w długoterminowych projektach. Jasny harmonogram z konkretnymi terminami i karami za opóźnienia. System płatności zabezpieczający obie strony. Regularne raporty i dokumentacja fotograficzna postępów. Mogę dać Ci namiar na firmę, która może to ogarnąć https://paro.pl/oferta/rezydencje-budownictwo-jednorodzinne/
Da się to ogarnąć, ale trzeba dobrze poukładać współpracę na miejscu – przede wszystkim sprawdzona ekipa i ktoś, kto będzie na bieżąco kontrolował postępy. Bez tego ciężko mieć pewność, że wszystko idzie zgodnie z planem.Na początku budowy ważne są też kwestie techniczne, o których mało kto myśli, np. jak wykrywa się sieci podziemne w geodezji; czytaj tu ciekawy artykuł https://exigeo.pl/jak-wykrywa-sie-sieci-podziemne-w-geodezji/ - to pozwala uniknąć problemów już na etapie prac ziemnych. Przy dobrej organizacji taka budowa zdalnie jest do zrobienia, ale trzeba mieć wszystko dobrze dopięte.
Mieszkam w UK i planuję powrót do Polski za dwa lata. Chcę teraz zacząć budowę domu żeby jak wrócę był gotowy. Czy to realne pilnować budowę zza granicy przez dwa lata?