Zarządzający serwisem zapowiedzieli, że dokonają przeglądu polityki blokownia treści “kontrowersyjnych, szkodliwych i nienawistnych”, gdyż obecnie stosowane środki nie są wystarczająco skuteczne.

Oświadczenie było wynikiem narastającej presji na prowadzących portal ze strony grup organizujących kampanie społeczne, reklamodawców i media. W liście otwartym kilka grup feministycznych zaapelowało o zablokowanie stron promujących przemoc. Administratorzy odpowiedzieli na swoim blogu: “Musimy zrobić więcej - i zrobimy”.
Przedstawiciele firmy stwierdzili, że wprowadzanie zmian zaczęli zaraz po tym, gdy “okazało się jasne, że systemy do identyfikowania i usuwania mowy nienawiści nie działają tak skutecznie, jak oczekiwali”.
Marne Levine, wiceprezes Facebooka ds. globalnej polityki publicznej stwierdziła: “Zdarza się, że treści nie są usuwane tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. W innych przypadkach zawartość, która powinna być zablokowana, nie jest lub została oceniona według starych kryteriów. Od kilku miesięcy pracujemy nad tym, aby poprawić nasze systemy reagowania na doniesienia o łamaniu regulaminu, ale wytyczne stosowane przez nasze systemy czasem zawodzą i nie wychwytują wszystkich treści, które naruszają standardy”.
W ostatnich miesiącach kilkakrotnie miała miejsce dyskusja na temat publikowanych w serwisie treści. Na początku maja administratorzy zdecydowali, że nie usuną ze strony filmu, przedstawiającego ścinanie mężczyzny, gdyż nie narusza on polityki serwisu. Ta decyzja przelała czarę goryczy.
Doniesienia o zmianie polityki Facebooka są szeroko komentowane przez użytkowników. Część z nich wyraża irytację, że działania w tej kwestii zajmują tak dużo czasu. “Trzeba było niesamowitej publicznej presji, żeby ktoś się tym zajął… potrzeba więcej odwagi i moralności, aby robić to z własnej inicjatywy” - napisał jeden z nich.
Źródło: GazetaE za Dave Lee, Facebook bows to campaign groups over ‘hate speech’, bbc.co.uk.



Komentarze
Zgłoś do moderacji