Podczas gdy świat w napięciu oczekuje przyjścia na świat potomka brytyjskiego rodu panującego (royal baby ma urodzić się już 13 lipca, aczkolwiek wiadomo, że natura może spłatać rodzicom psikusa i trochę zamieszać w tym planie) podatnicy nieco nerwowo podliczają wydatki na pałac, w którym wraz z rodzicami zamieszka królewskie maleństwo.

Remont nowej siedziby księżnej i księcia Cambridge pochłonął już ok. miliona funtów. Małżonkowie wraz z potomkiem już na jesieni tego roku mają zamieszkać w pałacu Kensington w Londynie, który w tej chwili przechodzi gruntowną renowację. Apartament, który zajmą liczy 57 pokoi i 4 piętra, a mieści się w skrzydle nazywanym Wieżą Zegarową (Tower Clock). Dotychczas pomieszczenia te zamieszkiwała księżniczka Małgorzata (młodsza siostra królowej Elżbiety II).
Milion : tyle kosztowalo nowe centralne ogrzewanie, instalacje elektryczne i roboty tynkarskie, za które, jak z przekąsem podkreśla prasa na Wyspach, królowa Elżbieta zapłaciła z pieniędzy podatników. Książęca para finansuje sporą część wyposażenia, w tym umeblowanie i prace dekoratorskie wewnątrz budynku z własnej kieszeni, lecz podatnicy i tak z pewnym niepokojem czytają o wysokości rachunków za odnowę pałacu.
Rzecznik prasowy księcia i księżnej podkreśla jednak, że z uwagi na to, iż przez ostatnie 50 lat nie było tam remontu, trzeba by go przeprowadzić niezależnie od tego, kto miałby się do pałacu wprowadzić. Odnowa budynku służy także narodowi, pałac bowiem nie jest prywatną własnością rodziny królewskiej, lecz należy do dziedzictwa narodowego.
Całe szczęście, że królowa Elżbieta dostała niedawno od rządu podwyżkę. Budżet dostępny monarchini wyniesie w nowym roku obrachunkowym niemal 38 mln funtów, a zatem o ok. 2 mln więcej, niż w roku poprzednim. Podwyżka uzasadniona jest rosnącymi wydatkami królowej, a także inflacją.
Otrzymywane z budżetu państwa pieniądze Elżbieta II wydaje zgodnie z potrzebami: przede wszystkim idą one na utrzymanie dworu, podróże monarchini, płace służby i remonty budynków. Kwota przekazywana królowej pochodzi z dochodów Crown Estate - zarządu królewskimi nieruchomościami. Przynosi on ok. 250 mln funtów zysku rocznie, a monarchini ma prawo do 15 proc. tej kwoty.
Jak podał Daily Mail brytyjskiego podatnika królowa kosztuje ok. 53 pensy rocznie.
Źródło: Rebecca English, Kate and William’s home makeover costs taxpayer £1m: Couple and new baby to move in to Kensington Palace in the autumn, dailymail.co.uk oraz Rebecca English, Queen to get a 5% pay rise: Monarch’s income to hit almost £38 million next year after Crown Estate profits soar, dailymail.co.uk.


Komentarze 15
53 pensy rocznie? To nie duzy wydatek, mogę sobię na niego päzwołlić.
wole na to, niz na polski sejm
Wyłączając czytelników DM, którzy kosztują przeciętnego brytyjskiego podatnika zdecydowanie więcej.
Czytelnicy DM to 80% working force w tym kraju, jesli nie wiecej.
To Depeche Mode takie popularne ? ;)