Wprowadzona w życie ustawa legalizacji związków homoseksualnych i zrównania ich praw z heteroseksualnymi ma swoje liczne konsekwencje w wielu dziedzinach. Jedną z nich są pomysły przedefiniowania pojęcia małżeństwa przez brytyjskie komitety redakcyjne popularnych wydawnictw słownikowych.
Pierwsze na pomysł w Wielkiej Brytanii wpadło wydawnictwo oksfordzkie, znane z popularnego słownika Oxford English Dictionary, którego przedstawiciel potwierdził oficjalnie, że definicja słowa “małżeństwo” ulegnie zmianie.
Zmiany w kwestii definiowania małżeństwa są skutkiem przyjęcia przez królowe Elżbietę II ustawy o zrównaniu praw małżeństw homoseksualnych z heteroseksualnymi. Konsekwencje tego kroku będą miały swoje reperkusje w wielu dziedzinach życia. Warto również dodać, że od 2005 roku osoby homoseksualne mają prawo do zawarcia związków partnerskich o charakterze cywilnoprawnym.
Redakcja wydawnictwa będzie bacznie przyglądać się zmianom w prawie i społecznym znaczeniu słowa “małżeństwo”. Jeżeli okaże się, że definicja słownikowa nie odzwierciedla rzeczywistego użycia tego pojęcia, wówczas w nowym wydaniu oksfordzkiego dzieła pojawi się przeredagowana definicja.
Redakcje innych wydawnictw także poczyniły kroki w celu zmiany definicji małżeństwa. Jednym z nich jest wydawca francuskiego słownika Larousse. Pod hasłem “małżeństwo” odnajdziemy tu, co następuje: “podniosły akt pomiędzy osobami tej samej lub różnej płci, decydujących się na zawarcie związku”.
Nie wolno zapominać, że język jest tworem wiecznie żywym i ma przede wszystkim służyć dobremu oddawaniu sensu i znaczenia słów, jakimi posługujemy się na co dzień.



Komentarze 9
moze jeszcze slimaka nazwijcie ryba...
Skoro pomidor to juz owoc w/g unii, tylko ze jakos mi nie pasuje do salatki owocowej, tak jak dwa ptaki w malzenstwie...
To marchewka jest owocem wg UE. Winniczek to ryba ale nie byle jaka bo śródlądowa.
Ciekawe co nastepne? Jakby dzisiejsza rzeczywistosc opisac i wydac w formie jakiejs opowiastki w roku 1900.... Nie wiem czy bylby to bestseller sci-fi czy autora po prostu zamknieto by u czubkow lub w najlepszym razie uzalano sie nad jego choroba... Niestety to sie dzieje naprawde tu i teraz a my w tym zyjemy.
bo pomidor to botanicznie owoc..a sam czerwony "twor" nazywamy jagodami. tak dla wyjasnienia:)
a marchew jest warzywem bo nie posiada pestek:)) tak sie tlumaczy roznice np dzieciom w przedszkolu:) ale jak widac mozna tez doroslym :)))