Do góry

Student zmarł w Londynie po trzech dobach pracy bez przerwy

21-letni student, Moritz Erhardt pochodzący z Niemiec, który pracował jako stażysta w banku inwestycyjnym, zmarł nagle w Londynie. Wstępne dochodzenie ujawnia, że mężczyzna pracował przez trzy dni i trzy noce bez przerwy.

Dlaczego tak długo? Takie wytyczne dostał od swojego pracodawcy w banku. Moritz Erhardt liczył, że odbycie stażu w firmie pozytywnie wpłynie na jego ścieżkę kariery i umożliwi mu zdobycie w przyszłości pracy.

Wielogodzinna praca jest stałym wymogiem banku, jeśli chodzi o zatrudnionych w nich stażystów. Praca do późnych godzin nocnych nie dziwi już pracowników. Stażyści otwarcie przyznają, że tego typu praktykę, nazywaną “magiczną karuzelą” musi przejść każdy pracownik. Wyznał również, że minimalna liczba godzin pracy w tygodniu to 100, podczas gdy standardowo każdy z pracowników wyrabia 110 godzin normy.

Firma wydała oficjalny list, w którym wyraża smutek z powodu śmierci swojego pracownika i składa kondolencje jego rodzinie. Sprawę wciąż bada policja.

Ciało mężczyzny znaleziono w jego łazience w akademiku Claredale.

Źródło: Moritz Erhardt intern death spurs Bank of America Merrill Lynch review, hereisthecity.com

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 2

Mac.B
510
Mac.B 510
#129.08.2013, 14:12

Fire on Babylon ! Zajechali go dla marchewki.
I jak tu sie nie dziwic temu Polakowi,
co sprzedal wszystko i wloczy sie.

Tak sie konczy ,czesto, praca dla systemu. Czy ktos odpowie za Jego smierc ?
Czytaj : nie.
Czy po nim przyjda nastepni :

Tak... Az do upadku ``Illuminati state``.