Polscy imigranci nie zawsze radzą sobie w nowych warunkach społeczno - ekonomicznych. Często padają ofiarą oszustw lub własnej nieporadności. Ze wstydu przed rodziną pozostawioną w Polsce lub z braku środków na powrót do kraju część naszych rodaków na Wyspach popada w bezdomność.

Jak wynika z oficjalnych danych, około 40% bezdomnych w Londynie pochodzi z krajów Europy Środkowo - Wschodniej. Duża część tych osób (wedle danych konsulatu w Edynburgu ok. 10 proc. - red.) jest narodowości polskiej. Sporo pochodzi także z Litwy i Rumunii.
Problem osiągnął apogeum w 2007 roku. Wówczas władze miasteczka Hammersmith rozpoczęły współpracę z Fundacją Pomocy Wzajemnej “Barka”. Po kilku latach inicjatywa rozrosła się i objęła 10 nowych samorządów.
Mimo prób niesienia pomocy bezdomnym problem nie maleje. Brak znajomości języka angielskiego, uzależnienie od alkoholu i niezaradność prowadzą wielu Polaków pod drzwi jadłodajni. Fundacja Pomocy Wzajemnej “Barka” funkcjonuje poprzez prewencję, przez co szczególnie wyróżnia się na tle innych organizacji, które niosą jedynie doraźną pomoc.



Komentarze 9
Ilu jest takich, ktorzy nie chca sobie pomoc, wazne jest tylko co by wypic i gdzie za 5-6 dni zjesc.
ilu?
Zbyt wielu, jak widzisz, nie podalam ilu, bo dokladnej liczby nie znam i serio nawet nie chce.
W jednym z szkockich miast mialam okazję chwilę pracować na wolontaroacie .. do jadłodajni 50.% osób które przychodziło było narodowości polskiej ..reszta to mieszkanka szkoci ,litwini etc ... Tłumaczenia niektórych nawet da sie zrozumieć...ale wwiększości ze nie będzie pracował za te.grosze .
Śmiech na sali ..jak dla mnie powinni wprowadzić przymusową deportację ..bo w pl zawsze mają kogoś kto pomoże tylko tak jak było napisane ...wstyd przed rodzina i przyjaciółmi nie pozwala na powrót ...
balbina0099
ile masz lat dziecko?
Nie kazdy ma kogos co mu pomoze za to proaktycznie ma kazdy takiego w rodzinie co mysli ze jak ktos jest w UK to pieniadze mu rosna na ''krzakach w ogordku''...
Ja na przyklad nie mam nikogo kto mi pomoze. Zreszta jak ktos kto ma 30 - 50 lat ma oczekiwac pomocy od kogos w PL na garnuszek ma wrocic mamusi czy jak?
A sprawa bycia bezdomnym w UK to juz cos innego bo tak na prawde to bedac ''bezdomnym'' ktory mieszka w B&B przynajmniej tak jest w South Ayrshire zyje sie normanie jak kazdy inny. Roznica taka ze mieszka sie w B&B. A to ze ktos nie chce sie jezyka uczyc czy nie potrafi sie ogarnac zeby pojsc do urzedu pozalatwiac co trzeba no to juz inna sprawa po raz kolejny. W UK nie da sie byc bezdomnym tak jak w PL chyba ze po prostu ktos na prawde chce.
A co do przymusowej deportacji to uwazam ze wszystkich madralinskich kozakow powinni deportowac bo kozacza do czasu kiedy maja swa prace za kozacka kase :P Nikt z choc jakas odrobina inteligencji nie wymadrza sie tak jak wszechwiedzacy Polacy... Pozjadli wszystkie rozumy sa najlepszym narodem na swiecie. A jednak w kraju ojczystym zarzadzanym przez Polakow taki syf ze trzeba bylo jechac zagranice.