“Bedroom tax” czyli tzw. “podatek sypialniany”, krytykowany nie tylko przez szkocki rząd, niektórych polityków, ale przede wszystkim przez społeczeństwo, doczekał się wygranego procesu sądowego. Gdzie? W Glasgow.

Jak poinformowała stacja BBC, niepełnosprawna kobieta z Glasgow wygrała proces w sprawie zasiłku mieszkaniowego, który według niej, naruszył jej prawa jako człowieka. Dlaczego? Kobieta i jej mąż, wynajmując mieszkanie z dwoma sypialniami, zalegali z czynszem po tym, gdy na mocy nowych przepisów została im o 14% obniżona kwota zasiłku.
Sąd w uzasadnieniu wyroku uznał, że małżeństwo w pełni zasługuje na dwie sypialnie i że mieszkanie wynajmowane przez małżonków jest “w pełni wykorzystane”. Tym samym pomniejszenie dodatku o 14% przez nowy podatek uznał za bezzasadne. Swoją decyzję sąd uzasadnił przede wszystkim tym, że kobieta, chorująca na stwardnienie rozsiane, nie jest w stanie dzielić sypialni ze swoim mężem, a w związku z tym mąż również potrzebuje swojej sypialni i ma do niej prawo do.
Ze względu na ciężką niepełnosprawność żona nie jest w stanie dzielić sypialni z mężem. W związku z tym, zarówno ona, jak i on mają prawo do swoich pokojów. Tym samym zgodnie z prawem w pełni wykorzystują mieszkanie - powiedziała sędzia Lyndy Boyd, która dodała , że w tym konkretnym przypadku prawo musi być postrzegane w kontekście przepisów Human Rights Act 1998 oraz rozporządzenia o zasiłku mieszkaniowym z 2006 roku.
Media podkreślają, iż jest to pierwszy taki przypadek w Wielkiej Brytanii.
Źródło: OpenScotland za: Judge upholds Glasgow woman’s housing benefit challenge, bbc.co.uk



Komentarze
Zgłoś do moderacji