W niedzielę, w okolicy nowojorskiej dzielnicy Bronx, doszło do wykolejenia się kolejki podmiejskiej. W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniosły cztery osoby, zaś 63 zostały ranne. Jak wynika z pierwszych ustaleń, wagony kolejki nagle wypadły z torów, a część z nich wpadła do rzeki. Trwa ustalanie przyczyn wypadku.

Katastrofa kolejowa miała miejsce o godzinie 13:20 czasu polskiego, na wysokości stacji Suyten Duyvil pod mostem Hudsona. Pomimo, że reakcja służb ratunkowych była błyskawiczna, czterech osób nie udało się uratować.
Wstępne wyniki śledztwa wskazują na to, że pociąg jechał ze znacznie większą prędkością niż zwykle. Media podają, że na zakręcie, na którym się wykoleił, dozwolone jest 48 km/godz., a kolejka jechała 132 km/godz. Tę wersję potwierdzają także zeznania jednego ze świadków.
Trasa pomiędzy stacjami stacjami Croton-Harmon a dworcem Grand Central Terminal jest chwilowo nieczynna.



Komentarze 1
Czy to nie mialo miejsce przedwczoraj, 1. grudnia...
Nie zebym sie czepial, ale te emitowe niusy sa przewaznie z lekka opoznione, dobrze ze prognozy pogody tu nie ma;P...
P.S. Co sie stalo z wrozka??
Zgłoś do moderacji