Polacy kupują energię po cenach będących jednymi z najwyższych w Europie. Od 10 do 19 proc. mieszkańców Polski nie jest w stanie dostatecznie ogrzać domu, zaś rachunki za energię mogą pochłaniać nawet 1/5 ich budżetu.

Jeśli chodzi o prąd, podaje BBC, najdroższy w Europie mają Niemcy: 28,49 eurocenta za kilowat. Państwo zmusza w ten sposób obywateli do oszczędzania energii oraz stosowania źródeł tej odnawialnej; Niemcy ponoszą także koszt wysokiego opodatkowania tego sektora.
Zaraz za nimi w tabeli najwyższych cen energii elektrycznej mieszczą się mieszkańcy wcale nienajbogatszych krajów Europy: Czesi, Portugalczycy, Rumunii i Słowacy.
Cena energii elektrycznej w Polsce lokuje się na szóstej pozycji w zestawieniu danych z 23 krajów i sięga 24,44 eurocenta za kilowat. To znacznie więcej, niż europejska średnia, która wynosi 20,34.
Także gaz kupowany przez Polaków jest drogi - jego cena jest piątą najwyższą w Europie i wynosi 8,55 eurocenta (za kilowat kupionej energii); także i ta cena to więcej, niż europejska średnia, która wynosi 7,91.
Jak wynika z danych BBC ok 10 - 19 proc. gospodarstw domowych w Polsce może mieć problemy z dostatecznym ogrzaniem mieszkania. Rachunki za energię pochłaniają od 10 do 19 proc. domowego budżetu.
Dla porównania, energia w UK kosztuje 17,75 eurocenta/kwh (prąd) oraz 5,75 eurocenta/kwh (gaz). Problem z niedostatecznym ogrzaniem mieszkania dotyczy tu mniej, niż 10 proc. mieszkańców. Nie więcej, niż 10 proc. budżetu pochłaniają także domowe rachunki za energię.
Źródło: Richard Anderson, Energy bills: Who pays the most in Europe?, bbc.co.uk


Komentarze 5
mimo tego, w polskich domach, w ktorych bywam, przewaznie jest cieplo i przytulnie, a u szkotow, nawet tych bardzo zamoznych, przewaznie marzna mi nogi :)
i dla tego szkotowi wystarczy paracetamol, a polak musi zrec antybiotyki
Fajnie, że wyrastamy ponad przeciętność.
@2
Często nie wystarcza ten antybiotyk ;)
co wy gadacie o antybiotykach, temat jest o energi przecież..
Kto jak ogrzewa mieszkanie to kwestia kultury, mianowicie dla Polaków to okazja do pokazania że jest się "zamożnym" a Szkoci mają to w odwłoku i grzeja wg własnych upodobań.
Zresztą nie porównujmy Polskich blokowisk do Szkockich domków, bo to się nie kalkuluje :)
Wysoka cena za energię w Polsce powinna dać wszystkim obywatelom do myślenia: Kto dyma nas w tyłek i to bez wazeliny..?
(P.S. na pewno nie Putin)