Do góry

Polskie Boże Narodzenie na Wyspach

Święta tuż tuż. Jak planujecie je spędzić i jak idą wam przygotowania? Byliśmy tego bardzo ciekawi, więc przygotowaliśmy ankietę, którą można było wypełnić do czwartku przed Bożym Narodzeniem. Jaki obraz Świąt Polaków w brytyjskiej rzeczywistości wyłania się z jej wyników?

Przeważająca większość naszych ankietowanych zostaje na Boże Narodzenie w Wielkiej Brytanii. Fot. Waiting for oysters by fred_v (CC BY 2.0)

Przeważająca większość naszych ankietowanych zostaje na Boże Narodzenie w Wielkiej Brytanii. Święta na Wyspach spędzać będzie aż 86 proc. z nich. Znacznie mniej, bo tylko 12 proc. osób zdecydowało się na wyjazd do Polski, a parę osób wybiera jeszcze inny kierunek i wyjeżdża z Wielkiej Brytanii, ale ich celem podróży nie jest ojczyzna, ale na przykład rodzina mieszkająca za granicą.

Tylko niewielki odsetek (1,5 proc.) udaje się w okresie Bożego Narodzenia po prostu na urlop. Jeżeli już jednak ktoś podejmuje taką decyzję to najczęstszym wyborem są miejsca, w których można zwiedzić coś ciekawego, poleżeć na ciepłym piasku albo odwrotnie - pojeździć na nartach czy snowboardzie.

Jako najczęstsze powody pozostania na Święta w Wielkiej Brytanii czytelnicy wymieniali niemożność wzięcia urlopu czy też opuszczenia pracy (30 proc.) oraz wysokie koszty podróży i pobytu w Polsce (28 proc.) Do ok. 7,5 proc. przyjeżdża zaś rodzina z Polski.

Znakomita większość (ok. 86 proc.) tych, którzy zdecydowali się na pozostanie w UK będzie obchodzić tutaj Boże Narodzenie. Sporo ponad połowę (62 proc.) planuje przeżyć je w tradycyjnej polskiej oprawie, co wynika głównie z sytuacji rodzinnej: urządzający Święta po polsku nie mają w rodzinie Brytyjczyka, więc i nie mają powodu, by zmieniać swoje dotychczasowe przyzwyczajenia. Całkiem duża część, bo ponad 30 proc., łączy zaś polskie zwyczaje z brytyjskimi. Zdarza się także, że ktoś ma w rodzinie osobę innego pochodzenia, niż polskie, ale mimo wszystko przyznaje, że… polska tradycja bliższa jest po prostu jego sercu.

Ci, którzy decydują się na Święta po polsku, najczęściej robią to z sercem i planują prawdziwą wieczerzę wigilijną, taką dokładnie, jaką pamiętają ze swojego domu rodzinnego (ok. 53 proc osób). O połowę mniej ankietowanych (ok. 27 proc.) przyznaje natomiast, że ich wieczerza będzie nieco skromniejsza, gdyż przygotują na nią tylko kilka tradycyjnych polskich potraw. Nieduże grono (ok. 5 proc.) planuje zaś zaledwie jedną - dwie świąteczne potrawy - np. makowiec albo bigos.

No, właśnie, a co należy do tradycyjnego wigilijnego zestawu? Jak bywa z każdą tradycją także i ta wigilijna ma swoje liczne odmiany, i tak samo jak w Polsce tak i za granicą można napotkać miłośników różnych przepisów na to, co powinno znaleźć się na tradycyjnym wigilijnym stole.

Ponad połowa (ok. 60 proc.) czytelników, którzy wypełnili naszą ankietę za gastronomiczny początek prawdziwej Wigilii uważa barszcz z uszkami. Nie ma on mocnej konkurencji: zaledwie 13,5 proc. osób przygotowuje na ten dzień zupę grzybową, niecałe 4 proc. - zupę rybną, zaś 6 proc. osób szykuje inną, znaną sobie i uważaną przez siebie za tradycyjnie wigilijną potrawę. Barszcz króluje zatem na polskich stołach, choć nie jest o to władza niepodzielna.

Znacznie trudniej jest karpiowi, którego jeść planuje w tym roku zaledwie 34 proc. ankietowanych. Niemal równie liczne grono czytelników (ok. 27 proc.) nie uznaje karpia, więc i nie planują jego spożywania. Nie wszyscy więc jak widać przepadają za tą rybą, tym bardziej więc chwali się, że ci którzy wybrali karpia na wigilijne danie zrobili to - jak wynika z ankiety - z uwagi na tradycję. Około o połowę mniejsza (ok. 17 proc.) jest natomiast grupa, która w Wigilię jada inną rybę. Ciekawe, którą? Może pysznego świeżutkiego łososia?

Jadło jadłem, ale przy wigilijnym stole równie ważna jest strawa duchowa. Do jednego z najpiękniejszych elementów polskiego Bożego Narodzenia należy dzielenie się opłatkiem. Dla ok. 42 proc. ankietowanych to najbardziej wzruszający moment Wigilii. Dla wielu (ok. 18 proc.) osób najistotniejsze źródło bożonarodzeniowych wzruszeń to okoliczność, że rodzina jest znowu razem oraz że razem siada się do świątecznego stołu (ok. 12 proc.). Niewiele osób uważa za szczególnie niezwykłe wspólne śpiewanie kolęd (ok. 2 proc.) czy same przygotowania do Świąt (ok. 7 proc.).

No, a po wieczerzy… Moment, na który czekają wszyscy, niezależnie od wieku (pamiętam Wigilie, które z uwagi na rodzinne maluchy, czekające na podarki już od samego rana, a przy wigilijnym stole będące już całe we łzach, jedliśmy dopiero po wycieczce pod choinkę i rozpakowaniu stosownych paczuszek). No, właśnie - prezenty!

Zapytaliśmy naszych ankietowanych, ile mają zamiar przeznaczyć w tym roku na gwiazdkowe podarunki. Największa część z nich zaprezentowała się jako prawdziwie hojna i stwierdziła, że nie zastanawia się nad konkretną kwotą, za jaką dokona zakupu podarków - po prostu, gdy spotka odpowiedni prezent, kupi go i już. Takiej odpowiedzi udzieliło 45 proc. ankietowanych. 23 proc. przeznacza na prezenty do 200 funtów, zaś ok. 13 proc. wyda na nie między 200 a 500 funtów. 7,5 proc. przeznaczy na gwiazdkowe prezenty ponad 500 funtów.

W ankiecie w przeważającej większości wzięły udział panie (70 proc.). Panowie udzielili zatem ok. 30 proc. odpowiedzi. Znakomita większość odpowiadających (67 proc.) mieści się w przedziale wiekowym 25-40 lat.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 1

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#124.12.2013, 00:18

Milo, ze napisaliscie cos od siebie, nawet na temat tak popularnej tegorocznie "ankiety"... to czy mozna zadac ankietowe pytanie??
Ile osob wzielo udzial w ankiecie:
a.0-300
b.300-350
c.powyzej 350
d.nie dotyczy...