Zestawienie sporządziła organizacja Friends of the Earth Scotland.

Na niechlubnym pierwszym miejscu w tabeli ulokowała się Hope Street w Glasgow, gdzie zanieczyszczenie dwutlenkiem azotu sięga 65 mikrogramów* na metr sześcienny powietrza. Jak się uważa, obecność NO2 w powietrzu łączy się z występowaniem problemów z oddychaniem, m.in. astmy. Dopuszczalny europejskimi normami poziom zanieczyszczenia tym związkiem wynosi 40 mikrogramów rocznie.
Pod względem zanieczyszczenia pyłem zawieszonym prym wiedzie Market Street w Aberdeen (27 mikrogramów na m3). Szkocja dąży, by poziom ten nie sięgał więcej, niż 18 - tyle wynosi Scottish Air Quality Objective przewidziany dla pyłów zawieszonych.
Inne miejskie ulice, spacer po których trudno nazwać zdrowym, to m.in. St John’s Road (NO2: 57 mikrogramów/m3 powietrza), Quennsferry Road (NO2: 45 mikrogramów/m3 powietrza, pył zawieszony: 19 mikrogramów/m3 powietrza) i Salamander Street w w Edynburgu (pył zawieszony: 22 mikrogramy/m3 powietrza) oraz szereg innych ulic i tras wiodących przez szkockie miasta, m.in. Aberdeen, Dundee, Perth i Glasgow.
Źródło: David MillerScotland’s ‘most polluted streets’ identified, bbc.co.uk
*jedna tysięczna miligrama


Komentarze 16
oj tam oj tam
aberdonskie wiatry czynia powietrze rzeskim :)
Nie tylko wiatry. Powietrze w szkocji nie jest zle, deszcz zalatwia sprawe. Smog nad duzym miastem to tu nie grozi
Pałeczkę dzierż Glasgow. To nie pałeczka to LAGA, kij baseballowy. MACZUGA!
Chociaż Ci z Aberdooma mają ponoć gorzej z powodu cieków wodnych podziemnych, promieniowania kosmicznego i ogólnych "zawirowań" w matce naturze.
mamy jescze ogolnoswiatowa telewizje wieszczaca zmowe wrazych sil,
najwieksze skupienie granitowych domow w calej galaktyce,
i bezrobocie na poziomie 1.8%...