Belgia stawia kolejny krok w sprawie dopuszczenia eutanazji chorych dzieci. Nowelizacja przepisów sprzed jedenastu lat, odnoszących się do legalizacji tego zabiegu w przypadku osób pełnoletnich, może wkrótce doprowadzić do tego, że nieuleczalnie chorzy młodsi pacjenci będą mogli podjąć decyzję o swojej śmierci.

Belgijska ustawa wzbudza bardzo wiele kontrowersji - nie tylko w samej Belgii, ale także w całej Unii Europejskiej. Istnieją jednak przesłanki, by sądzić, że mimo wielu głosów sprzeciwu możliwość eutanazji zostanie udostępniona dzieciom objętym opieką paliatywną.
Najmłodsi będą mogli poprosić o skrócenie ich cierpień, jednak poza tym niezbędna będzie zgoda ich prawnych opiekunów. Pod uwagę będzie w takich sytuacjach brana także opinia psychologa, który sprawdzi, czy dziecko zdaje sobie sprawę ze skutków podjętej decyzji.
Poza argumentami odwołującymi się za skróceniem cierpienia nieuleczalnie chorych dzieci słychać równie głośne wypowiedzi przeciwników zabiegu, którzy podkreślają, że dzieci potrafią być zewnątrzsterowne i nie są jeszcze tak dojrzałe, by móc decydować o sprawach tak ostatecznych jak własne życie i śmierć.
Magdalena K., LondynPL.com



Komentarze 10
Ciekawe kiedy wprowadza przepis o poddaniu eutanzji na wniosek sasiada?
Zdaje sie cos takiego praktykowano w Sojuzie w 1937.
Sasiad o czlowieku nie moze decydowac. Czlowiek sam o sobie powinien moc. A w tym wypadku jeszcze potrzebuje zgody rodzicow. Mylisz eutanazje z donoszeniem. A tak niewiele trzeba zeby to odrozniac.
Kolejne nowelizacje w drodze ;)
Aborcja po urodzeniu
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...
Holendrzy projektują eutanazję 70-latków
http://wiadomosci.onet.pl/prasa/hol...
70cio latek jeszcze rozumiem ale kilka, czy nascie lat? Medycyna sie rozwija zywiolowo mozliwe ze za kilkanascie lat ten nieuleczalny bedzie mogl normalnie zyc, co wtedy powiedza jego bliscy?
Moze ze oszczedzili mu kilkanascie lat bolu? Ze cierpial tak bardzo, ze az o to prosil, blagal? I co znaczy normalnie zyc? Myslisz, ze z takich chorob mozna sie po prostu wyleczyc i juz? Zapomniec? Widac zadnego cierpienia w zyciu nie doswiadczyles i zadnego nie widziales. Wyobrazasz sobie, ze ktos ci kaze znosic meki przez kilkanascie lat, bo MOZE kiedys znajda na to jakis lek? A ty sam nie masz w tej sprawie nic do powiedzenia? Czy kazdy przeciwnik eutanazji mysli, ze to bedzie jakis przymus? Przeciez jak nie chcesz, to sobie zyj z choroba, mecz sie i niech twoi bliscy na to patrza. Nikt nikogo nie zmusza. Ale dlaczego chcesz decydowac za mnie? Ja chce miec mozliwosc decydowania czy to ma sens czy nie? Legalna eutanazja nie zmusza cie do niczego, moze byc wiec dla ciebie jakby nieobecna. Nie boj sie jej. Tak trudno to zrozumiec?