Do góry

Oscary 2014 już rozdane

Po raz kolejny rozdano nagrody amerykańskiej Akademii Filmowej. Największy sukces odniosła historia zagubionej w przestrzeni kosmicznej astronautki, z Sandrą Bullock w roli głównej, czyli kasowa “Grawitacja”, w reżyserii Alfonso Cuarona. Największy przegrany? “Wilk z Wall Street”, który nie otrzymał ani jednej statuetki. O rozdaniu nagród pisze portal Wirtualna Polska oraz oscar.go.

Wielkie święto kina już za nami: Oscary rozdane. Fot. ©iStock.com/mmac72

Jak podaje wp.pl “Grawitacja” otrzymała łącznie aż siedem Oscarów, w tym ten najważniejszy dla Cuarona - za reżyserię. Nie udało się natomiast twórcy “Wilka z Wall Street”, który ze świetną rolą Leonarda di Caprio wydawał się jednym z najlepszym filmów minionego roku, a z oscarowej gali wyszedł bez ani jednego złotego posążka.

Nagrodę za najlepszy film otrzymał “12 Years a Slave”. Ten film wyróżniono także w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa - otrzymała ją Lupita Nyong’o. Za najlepszy uznano także jego scenariusz.

Nagrody dla najlepszych aktorki i aktora otrzymali: jak zwykle zjawiskowa Cate Blanchett, za rolę w “Blue Jasmine”, oraz Matthew McConaughey za “Dallas Buyers Club”. Ten ostatni obraz wyróżniono także za drugoplanową rolę Jareda Letho.

Oscarowa gala przebiegała w miłej i dość poprawnej atmosferze, nie było tym razem bardziej kontrowersyjnych żartów, czy szokujących gestów. Jedną z najsłynniejszych wpadek zaliczyła ponownie Jennifer Lawrence, znana między innymi z hitu o Igrzyskach Śmierci (“Hunger Games”), która po raz drugi już na oscarowej gali potknęła się na czerwonym dywanie.

Źródło: Anna Tatarska, Oscary 2014: Nie obyło się bez wpadek i niespodzianek, film.wp.pl; The Winners , oscar.go.com

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 18

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#103.03.2014, 10:22

Ktos nawet powiedzial "ukraino i Wenezuelo, jestesmy z wami!" Czy to nie piekne, ze nawet taki aktor wie, ze nie tylko na ukrainie sie zle dzieje?

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#203.03.2014, 14:03

Leonardo znowu minał się z Oscarem o włos...

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#303.03.2014, 21:53

A szkoda bo oprocz titanica, placze na kazdym jego filmie;)

squit
3 108
squit 3 108
#403.03.2014, 23:10

Na Grwaitacji trzymałem się fotela co mi się nie zdażyło o kinie od kilkunastu lat.. A wolf of wall stret żenuła ,przysypiałem tak ,że w połowie filmu lepiej było wyjść ..zanudził -no chyba że ktoś lubi niezdrowe emocje to tak

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#503.03.2014, 23:54

Jak oglądałem Hobbita w 3-D to w pewnym momencie zobaczylem całkiem realne postacie skaczace w moją stronę.
Przez chwile pomyslalem sobie ze w życiu nie widziałem takich swietnych efektów, ale pochwili sie okazało, ze to matka z dzieciakami zaczeła przełazic przez 3 rzedy w góre, bo dzieciaki chciały do kibla (w imaxie w edim nie ma srodkowego rzedu).

squit
3 108
squit 3 108
#604.03.2014, 01:18

Haha no to faktycznie miałeś 3D w realu..
Dallas buyers club -warto się wybrać dla zabicia czasu
The out off furnace -polecam z życia wzięty ciekawy film ;)

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#704.03.2014, 06:52

Ciekawe co mowicie o wilku, u mnie w robocie szkoci strasznie sobie nad nm grushke czepiom...

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#804.03.2014, 13:53

podczas sceny kiedy Leonardo probuje wejsc do swojego Lamborghini pod wplywem narkotykow jest super, cale kino wylo ze smiechu ;-)

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#904.03.2014, 14:05

Poczekam az wyjdzie na vdv

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1004.03.2014, 17:27

Stirlitz
#2 | Wczoraj - 14:03
Leonardo znowu minał się z Oscarem o włos...

Jaja będą jak ktoś nakręci film o DiCaprio a Oscara dostanie aktor, który go zagra :D

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#1104.03.2014, 18:36

10 Duch biednego Leosia pewnie pojawiłby sie na rozdaniu Oscarow aby wziac co jego ;)

co do wilka to film jest dobry, ale nie wnosi niczego spectularnego do kina, ot taka kolejna "kalka" z udzialem znanych aktorow.

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#1204.03.2014, 19:01

Osobiscie polecam "Big Bad Wolves", niespodzianka z Izraela.
Miła odmiana od sztampy made in USA.
No i warto tez obejrzec "Filth" chociazby z racji tego, ze kręcony w Edim, a na deser "Headhunters" oparty na ksiażce Jo Nesbo- skandynawski thriller z pięknymi kobietami w tle ;)

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#1304.03.2014, 23:31

@Stirlitz

Headhunters jest dobry tylko te kobiety w liczbie mongiej to mocno na wyrost;-) w calym filmie wlasciwie wystepuja 3 (wliczajac rosyjska prostytutke) z czego jedna jest ok ;-) ale i tak polecam....

DoktorPaihivo
35
#1405.03.2014, 13:51

Wolf of Wall Street juz za same dialogi powinien dostac oskara - myslalem ze posikam sie ze smiechu ;) Di Caprio zagral fenomenalnie , dlugo jednak przygotowywal sie do tej roli rozmawiajac godzinami z prawdziwym Jordanem Belfortem ktorego gral i ktory pojawil sie na koncu filmu.
Najbardziej jednak podobal mi sie Jonah Hill grajacy Danniego i jestem rozczarowany ze nie dostal oskara za drugoplanowa role.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#1505.03.2014, 14:06

@DoktorPaihivo

komisja przydzielajaca Oskary jest bardzo poprawna politycznie. Nie ma u nich szans film traktujacy trudne tematy itp. z tego samego powodu bardzo dobrze przyjety przez krytykow Drive nie dostal nic (poza muzyka chyba)

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#1605.03.2014, 18:12

13
rzeczywiscie, niepotrzebnie uzyłem liczby mnogiej, bo tak naprawde miałem na myśli Synnøve Macody Lund :)

squit
3 108
squit 3 108
#1706.03.2014, 00:48

Trzeba być mocno ograniczony żeby w jakimkolwiek sensie ,doszukiwać się sztuki w filmie ,wolf of coś tam..
I jak widać komisja Oscara ma podobny punkt widzenia ...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1806.03.2014, 19:14

Jakbyś nie zauważył, w Oskarach nie chodzi o sztukę tylko o rozrywkę i kulturę masową ograniczoną polityczną poprawnością i strachem przed uznaniem obrazów poruszających poważniejsze tematy. Ot taki cyrk amerykańskiej Akademii Filmowej pajacującej na pseudo-dziełami kinematografii (też głównie amerykańskiej).

Chociaż trzeba przyznać, że niektóre kreacje w hollywoodzkiej papce są naprawdę niezłe. I tak naprawdę Leo faktycznie jest chyba najbardziej niedocenianym aktorem wszechczasów (Gilbert Grape, "Aviator" a to co odwinął z Wahlbergiem w "The Departed" - to po prostu majstersztyk.