Praca jest uważana za ważny element w życiu człowieka. Ma to zwłaszcza odzwierciedlenie w przypadku polskich emigrantów, ponieważ są to przede wszystkim emigranci zarobkowi. Należy jednak pamiętać, że praca to nie tylko czysta ekonomia w postaci zarobku. Ma ona duży wpływ na życie społeczne i kulturowe emigrantów. To właśnie praca stwarza Polakom najwięcej możliwości kontaktu z Brytyjczykami, a przez to nauki języka angielskiego, kultury i zwyczajów brytyjskich.

Minęło już ponad 9 lat, od kiedy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Przez ten czas docierało do nas wiele niepokojących informacji na temat sytuacji Polaków na brytyjskim rynku pracy. Chyba wszyscy słyszeliśmy o zjawisku pracy poniżej kwalifikacji i o “straconym pokoleniu”. Media bardzo często posługiwały się frazą “z uczelni na zmywak”. O jej sile działania przekonałam się podczas rozmów z rodakami przebywającymi w ojczyźnie. Wielu z nich było przekonanych, że taki właśnie los czeka wszystkich absolwentów polskich uczelni, którzy zdecydują się na wyjazd do Wielkiej Brytanii. Czy to prawda? Otóż okazuje się, że nie całkiem.
Z rozmów z polskimi emigrantami wynika, że są oni dość dobrze zintegrowani na brytyjskim rynku pracy. Zajmują bardzo różne stanowiska. Owszem, większość osób z wykształceniem zawodowym i średnim wykonuje typowe prace fizyczne. Taka sytuacja dotyczy jednak niewielkiej liczby osób z wykształceniem wyższym. Najczęściej wykonują one prace biurowe, kierownicze na niższym szczeblu (team leader, supervisor), kierownicze na średnim szczeblu (manager) oraz wymagające specjalistycznej wiedzy i wykształcenia (np. księgowa, inżynier, informatyk, optyk, pielęgniarka, geodeta, farmaceuta, programista, technik, grafik komputerowy, analityk projektowy).
Na uwagę zasługuje fakt, iż większość z nich zaczynała swoją karierę zawodową w Wielkiej Brytanii właśnie od prostych prac fizycznych, takich jak magazynier, sprzątacz, sprzedawca, pomywacz, dostawca, kelner.
Polacy na początku swojego pobytu w Wielkiej Brytanii nie są wybredni odnośnie do rodzaju pracy, liczy się dla nich jakiekolwiek zatrudnienie. Powodem tego jest najczęściej niedostateczna znajomość języka angielskiego i brak umiejętności funkcjonowania w brytyjskiej rzeczywistości, często też przekonanie, że emigrant nie może liczyć na “dobrą” pracę.
Dopiero po upływie czasu, kiedy Polacy nabywają umiejętności funkcjonowania na brytyjskim rynku pracy oraz poprawiają swoją znajomość języka angielskiego, ich sytuacja zawodowa znacznie się polepsza. Praca poniżej kwalifikacji dotyczy raczej nowo przybyłych emigrantów niż tych, którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii już od dłuższego czasu. Osoby z wyższym wykształceniem traktują taki stan jako sytuację przejściową i dążą do zdobycia lepszej pracy w przyszłości.
Powodem tego, że emigranci nie pracują zgodnie ze swoim wyuczonym zawodem, jest najczęściej nieadekwatność wykształcenia zdobytego w Polsce do warunków brytyjskich. W związku z tym niektóre osoby decydują się przekwalifikować, zdobywając w Wielkiej Brytanii nowy zawód.
Zadowolenie z pracy może wpływać na ogólne zadowolenie z życia, dlatego dobrą wiadomością jest to, że zdecydowana większość polskich emigrantów jest zadowolona ze swojej pracy (zwłaszcza osoby z wykształceniem wyższym) i uważa, że nie zajmuje gorszej pozycji na brytyjskim rynku pracy ze względu na swoje pochodzenie. Jako główne powody zadowolenia najczęściej podawano: miłą atmosferę, możliwość rozwoju, bycie docenianym i wysoką płacę. Niektóre osoby zwróciły również uwagę na to, iż w Wielkiej Brytanii pracę może dostać każdy, bez względu na wiek, co jest problemem w Polsce.
Emigranci twierdzą, że Brytyjczycy doceniają to, iż Polacy są dobrymi pracownikami. Większość osób, z którymi rozmawiałam, uważa, że na brytyjskim rynku pracy liczy się przede wszystkim wiedza, umiejętności i znajomość języka angielskiego, a nie pochodzenie. Generalnie można stwierdzić, że Polacy mają dość dobrą pozycję na brytyjskim rynku pracy, chociaż niektórzy z nich nadal mają problem ze znalezieniem pracy zgodnej z wykształceniem. Kluczem do sukcesu jest tutaj nauka języka angielskiego i wiara w siebie.
Na podstawie badań przeprowadzonych przez Agnieszkę Latos-Nadstogę, doktorantkę socjologii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.



Komentarze 21
Co za brednie,jesli pochodzenie sie nie liczy tylko wiedza to dlaczego tylu ludzi po studiach nie moze dostac pracy,bo pracodawca ma odgornie nakazane,ze w pierwszej kolejnosci zatrudnia sie Brytyjczykos,Australijczykow czy Amerykanow,pozniej ludzi z UE,a cala reszte na koncu.Znam wielu swietnie wyksztalconych ludzi,ktorzy wyjechali do pracy do Kanady czy USA,bo tam cenia ich wiedze,a nieatrza w pierwszej kolejnosci na pochodzenie jak tutaj.
@katya
sorry, ale uwazam, ze to co napisalas to bzdura! nie mowie, ze nie ma pracodawcow dyskryminujacych imigrantow ale to raczej w malych firmach. Obecnie, chyba zeden z wielu moich znajomych, ktorzy sa po studiach nie pracuje fizycznie! wszyscy znalezli dobre albo bardzo dobre prace. U mnie np w ciagu ostatniego miesiaca przyjeli kolejne dwie Polki na przyzwoite stanowiska mimo iz oprocz nich bylo po 10 innych osob chetnych glownie rodowitych Brytyjczykow.
Wez pod uwage, ze tu czesto wyzej docnia sie doswiadczenie niz wyksztalcenie.....
Konrad,a ilu znasz ludzi spoza UE,ktorzy tu pracuja na wysokich stanowiskach i pracodawca zasponsorowal im wize?A teraz radze porownac ten odsetek z takim samym chocby w USA czy Kanadzie,gdzie rzeczywiscie docenia sie wiedze i doswiadczenie/wyksztalcenie pracownika,a nie z gory odrzuca jego aplikacje,bo nie jest tutejszy.Wiele ludzi,ktorzy wydali dziesiatki tysiecy funtow na tutejsze studia wyjezdza gdzie indziej,bo Brytyjczycy nieskorzy sa do zatrudniania obcokrajowcow,a szczegolnie jesli musieliby im pomoc z wiza.
Poza tym niby Unia Europejska,a wielu certyfikatow tu nie uznaja.I tak np.doswiadczony fizjoterapeuta z Polski nie dostanie tu pracy,bo jego dyplom jest niewazny.Nawet na darmowa praktyke do szpitala nielatwo sie dostac,bo wola brac na staz ludzi po tutejszych uczelniach.
@katya
w Kandzie brakuje specjalistow i jest to tak duzy brak, ze sa sklonni zasponsorowac wize. po co ktos w UK mialby sponsorowac wize komus spoza UE kiedy ma pod dostatkiem kandydatow w UE. Twoj wpis #3 jest nie na temat i dotyczy innego aspektu. Nie ma tu nic z dyskryminacji imigrantow.
Nie znam sytuacji o ktorej piszesz w #4. pewnie zalezy od dyplomu, jeden nie jest rowny drugiemu. Ale jesli mozna dostac zwolnienia z egzaminow za udokumentowane wyksztalcenie z Polski to oznacza to, ze przynajmniej czesc wyksztalcenia jest uznawana tutaj.....tylko z uznanej uczelni a nie jakiejs niedzielnej szkolki z Koziej Wolki. Nie oczekuj, ze ktos tu uzna wyksztalcenie z "uczelni" o ktorej nawet w Polsce malo kto slyszal....