Do góry

Dziś obchodzimy dzień św. Patryka

Chłopiec, urodzony w IV w. pod celtyckim imieniem Sucat, porwany jako 16-latek przez irlandzkich piratów i sprzedany w niewolę jako pasterz, znany jest dziś światu jako święty Patryk, patron Irlandii. Nazwany jego imieniem dzień jest obchodzonym na całym świecie świętem kultury irlandzkiej, w powszechnej świadomości dawno oderwanym od swoich religijnych źródeł.

a całym świecie 17 marca odbywają się marsze i parady, a tysiące ludzi wychodzi na ulice i do pubów. Fot. © Julián Rovagnati - Fotolia.com

Dziś dzień świętego Patryka to przede wszystkim festiwal irlandzkiej kultury. Na całym świecie 17 marca odbywają się marsze i parady, a tysiące ludzi wychodzi na ulice. W największej na świecie paradzie w Nowym Jorku udział bierze ponad 200 tys. uczestników, a liczbę widzów ocenia się na ponad milion. W ten sposób chrześcijański biskup stał się patronem kultury, którą w dużym stopniu ukształtował.

Historia święta

Mało kogo wydaje się interesować, kim naprawdę był święty Patryk. Wystarczy, że jest okazja na nieco zabarwionej na zielono radości. Symbolizująca w średniowieczu katastrofę i zło, kojarzona z samym diabłem, zieleń utożsamiana jest z Irlandią dopiero od połowy XVII wieku. Uważa się, że święty Patryk preferował niebieski, barwę używanych przez niego szat liturgicznych.

Dziś noszenie ubrań w kolorze zielonym jest najważniejszą tradycją obchodów dnia św. Patryka. Prócz picia whisky, przebierania się za skrzaty – zielone oczywiście – i picia jeszcze więcej whisky.

Zwany Apostołem Irlandii Patryk nie urodził się na zielonej wyspie. Pochodził on najprawdopodobniej z Walii, Kumbrii lub Szkocji, a jego rodzice byli rzymskimi arystokratami. Mało religijny w dzieciństwie, został w wieku 16 lat porwany przez irlandzkich piratów. Po sześciu latach w niewoli miał wizję, jedno z wielu objawień, których doświadczył w późniejszym życiu.

Usłyszał głos, który powiedział, że wkrótce wróci do domu. Pod jego wpływem uciekł z niewoli i udał do odległego o blisko 300 km portu, gdzie przekonał kapitana, by zabrał go na pokład. Po przybiciu do lądu opuścił z innymi statek i wędrował przez 28 dni głodując. Jego rada, by zamiast rozpaczy zawierzyć bogu zyskała mu szacunek, gdy wkrótce potem napotkali na stado dzików. Doświadczywszy przygód, dotarł on w końcu do domu.

Po jednym z następnych objawień, nakazującym powrót do Irlandii, udał się tam jako misjonarz. Mimo trudów, udało mu się nawrócić wielu miejscowych pogan na chrześcijaństwo. Zapoczątkował przy tym wiele powtarzanych do dzisiaj mitów.

Najsłynniejszą legendą związaną z jego osobą jest twierdzenie, że wypędził on z Irlandii węże, uderzając w znajdujący się na szczycie góry Croagh Patrick dzwon. Inną jego zasługą było zabicie prześladującego kraj potwora, którego krew zabarwiła stanowiące jego siedzibę jezioro na czerwono, nadając mu nazwę Lough Derg, Czerwone Jezioro. Gdy lokalny właściciel zabronił wypasu bydłu Patryka na swoim pastwisku, przeklął je powodując jego zatopienie.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze