Premier David Cameron podczas swej wizyty w Glasgow przekonywał, że głosowanie w jesiennym referendum niepodległościowym na “Nie” przyniesie szkockiemu parlamentowi poszerzenie uprawnień. W obietnice Camerona nie wierzy Alex Salmond. Sprawę opisuje “The Scotsman”.

Cameron, od dawna agitujący za nierozerwalnością Wielkiej Brytanii, powiedział, że większe uprawnienia zostaną przekazane nie tylko parlamentowi Szkocjii, ale również lokalnym władzom Walii oraz Północnej Irlandii.
W ciągu czterech lat bycia premierem poczyniłem kilka obietnic dotyczących dalszej decentralizacji. Myślę, że niektórzy ludzie mogli mieć wątpliwości, czy zostaną one spełnione, ale zostały! – stwierdził.
Jako jeden ze swoich sukcesów, Cameron wymienił zaakceptowanie przez Westminster ustawy Scottish Act. Pozwoli ona szkockiemu parlamentowi na samodzielne ustanowienie stawki podatku dochodowego w kwietniu przyszłego roku.
Wystąpienie Camerona spotkało się z reakcją Alexa Salmonda.
Nikt nie uwierzy w obietnice torysów o większych uprawnieniach dla Szkocji, ponieważ ostatnim razem, gdy tak się stało, jedynym, co Szkocja otrzymała, był “Thatcheryzm” i 18 lat rządów torysów, za którymi nie głosowaliśmy.
Wyrzucając premierowi brak chęci do odbycia debaty telewizyjnej “jeden na jeden”, Salmond dodał: - On jest przygotowany do debaty z UKIP i Zielonymi, ale nie na temat przyszłości Szkocji.
źródło: Cameron: New powers for Holyrood with No vote, The Scotsman


Komentarze 8
Nikt nie uwierzy w obietnice torysów o większych uprawnieniach dla Szkocji, ponieważ ostatnim razem, gdy tak się stało, jedynym, co Szkocja otrzymała, był "Thatcheryzm" i 18 lat rządów torysów, za którymi nie głosowaliśmy
____________________________________
Nikt też nie wierzy w obietnice Salmonda.
nikt normalny nie wierzy w jakiekolwiek obietnice politykow
co nie zmienia faktu ze najlepiej dla Szkotow byloby byc niezaleznym od Londynu
...zdaniem Tomka.
:P
#2
najlepiej dla Szkotow byloby popełnić zbiorowe harakiri ;)
jaki znawca co dla kogo najlepsze a sam uciekł za granicę