Do góry

Poczuj się bezpieczniej

Brytyjska policja co jakiś czas podejmuje działania mające na celu przekonanie Polaków do swojej instytucji. Do tej pory raczej z miernym skutkiem. Mamy zakorzenioną narodową awersję do służb porządkowych. Tym razem próbowała przekonać "policja pierwszego kontaktu", czyli Police Community Support Officers.

PCSO są często myleni przez Polaków ze Strażą Miejską znaną z polskich miast. W Polsce jednak straż straży nierówna. Inaczej wykorzystywana jest Straż Miejska w Warszawie, gdzie wzbudza raczej strach, poprzez bardzo zdecydowane działania, a inaczej we Wrocławiu, gdzie widać ją na osiedlach wlepiającą mandaty za złe parkowanie.

Police Community Support Officer to inaczej Cywilny Oficer Komunalny – tylko tak można przetłumaczyć i zarazem rozwinąć tą nazwę. Oczywiście zatrudniony przez policję i wspierający urzędowo jej działania. Można powiedzieć, że PCSO przejęli schedę po konstablach (Bobbys), którzy już rzadko pojawiają się pieszo na ulicach, a przez to oddalają się od problemów lokalnej ludności.
Poznawanie problemów lokalnych leży teraz w kompetencjach Safer Neighbourhoods PCSO. Nie jest to oczywiście jedyna sfera działalności Oficerów Komunalnych. Obecnie brytyjską policję wspiera osiem różnych jednostek Community Support: Safer Neighbourhoods (Jednostki Osiedlowe), Safer Transport (Jednostki Transportowe), Traffic (Drogówka), Security (Ochrona – głównie antyterrorystyczna, najważniejszych miejsc w Londynie), Royal Parks (Parkowa), Aviation Security (Ochrona Lotnisk), Station (Posterunkowi) oraz Victim (pomoc ofiarom przestępstw). Wszystkie te jednostki nie mają takich uprawnień jak policja, jednakże pewne uprawnienia posiadają i na pewno ich użyją, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Nie w tym jednak cel, żeby straszyć. Celem jest to, żeby odpowiedzieć na pytania: co taki oficer może i z czym się do niego zwracać? Odpowiedzi można było uzyskać w środę 9 września, w sali parafialnej przy polskiej parafii na Ealingu, gdzie Elthorne Team PCSO (Oddział Oficerów z Elthorne) był przez dwie godziny do dyspozycji polskiej społeczności.

Oficerowie z Safer Neighbourhoods to są ludzie, których najczęściej znamy z naszych osiedli. Są oni bezpośrednio wśród lokalnej społeczności i często żyją również jej problemami. Generalnie do takiego oficera można się zwrócić z każdą problemową sprawą nas dotyczącą. Oficerowie przyjmują zawiadomienia o zagłuszaniu ciszy nocnej przez uciążliwych sąsiadów, przemocy domowej, po problemy z kradzieżą lusterek samochodowych, czy kradzieży kwiatków z doniczek przed domem. Należy pamiętać jednak, że nie są to oddziały pomocy doraźnej. Także wszelkie sprawy dotyczące bezpośredniego zagrożenia życia lub mienia trzeba kierować pod numerem 999. Poza tym to są ludzie, którzy zawsze udzielą kompetentnej informacji.

"Nie należy nas się bać" – mówi Marek Kleiber z Elthorne Team. "Dobrze jest z nami rozmawiać i dzielić się swoimi problemami sąsiedzkimi."

Poszczególne oddziały Support Police swoim zasięgiem często ograniczają się do kilku ulic – wszystko po to, żeby jak najlepiej poznawać problemy mieszkańców konkretnego rejonu. Żeby sprawdzić, kto dokładnie odpowiada za naszą ulicę, wystarczy odwiedzić na stronę www.met.police.uk i wprowadzić nazwę swojego osiedla.

Marek – Cywilny Oficer Komunalny z dużym stażem – podpowiada również, żeby w razie konieczności dzwonić pod numer 0300 123 12 12 – zawsze znajdzie się tam kompetentna osoba, która skieruje nas do odpowiednich osób. Należy jednak pamiętać, że nie jest to numer ratunkowy, a informacyjno-zgłoszeniowy. W razie trudności zawsze można poprosić do telefonu osobę polskojęzyczną. Kolejne spotkanie już niedługo.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 25

Profil nieaktywny
GREENWHITE_ARMY
#127.09.2009, 09:50

HWDP :)))))))

lukas
Carfin
161
#227.09.2009, 11:34

ja tam lubie tutejsza policje,raz jak sobie pilem piwko z kolega w parku,podeszli i poinformowali ze tak nie mozna i na tym sie skonczylo.w kilku sytuacjach byli bardzo pomocni i uprzejmi.szkoda ze w Polsce psy doslownie,,poluja'' na ludzi

Profil nieaktywny
lechistan
#327.09.2009, 12:53
Profil nieaktywny
lechistan
#427.09.2009, 12:53
Agnes.T
703
Agnes.T 703
#527.09.2009, 14:04

Nie wiem, co ludzie mają do tutejszej policji... Jestem tu półtora roku i nie miałam z nimi złych doświadczeń. Są bardzo kulturalni, pomocni, nie są uprzedzeni na tle narodowościowym... [odpukać w niemalowane ;)]

kotek
32
kotek 32
#627.09.2009, 15:24

Policja a Police,w piśmie nie duza róznica ale w kulturze nie do pomyślenia

pypcio
611
pypcio 611
#727.09.2009, 15:50

to fakt, w polsce nienawidzilem ich jak cholera:) a tutaj to kazdy z nich to bohater:)

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#827.09.2009, 18:03

Jakos nie mialem powodow, zeby polskiej policji nie lubic. Raz rewizje mieszkania tez mialem, bo poprzedni lokator jakies trefne aparaty sprzedawal. Milo, grzecznie i bez balaganu, wiec o co halo? Na policje najwiecej zawsze krzycza ci, ktorzy maja powody zeby sie jej bac, wystarczy zobaczyc kibolstwo na filmach wyzej..

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#927.09.2009, 22:32

Popieram Kamila B w tej kwestii ;)

Hyperspace
369
#1128.09.2009, 03:51

Policja to narzędzie do podtrzymywania władzy rządu na obywatelach-podatnikach za pieniądze tychże podatników-obywateli.
Są mili dopóki nie dostaną odgórnego polecenia spałowania i zagazowania obywatela za to, że ma różniącą się opinię na dany temat od władzy rządzącej, którą sam wybiera w wyborach i na której utrzymanie ciężko pracuje. Kiedy obywatel-podatnik grzecznie płaci podatki, wtedy klasa rządząca czując się pewniej podwyższa podatki odbierając przez to z garnka obywatelowi-podatnikowi coraz więcej.
Kiedy obywatel-podatnik w końcu zaczyna rozumieć w jakie gówno wdepnął utrzymując tą całą bandę, wtem wychodzi na ulicę walczyć o swoją godność. I właśnie w tym momencie zawsze pojawia się policja, aby zajebać pałą i gumowymi kulami tego za którego pieniądze została w to uzbrojona i aby przymusić obywatela-podatnika do dalszej "współpracy". W efekcie obywatel-podatnik dostaje wpierdol pałką i kulką, która istnieje dzięki jego pracy i podatkom.
Czasami zdarza się, że sam policjant czuje się ruchany w bambuko przez władzę rządzącą, czyli polityków i sam wychodzi na ulicę zaprotestować:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,3...

...wtedy to może się nic nie wydarzyć, gdyż "kruk krukowi oka nie wykole" lub w sytuacji zagrożenia utratą władzy przez klasę rządzącą może dojść do interwencji wojska, które również jest opłacane przez obywatela-podatnika...ale to już zupełnie inna historia.

;}}}

Hyperspace
369
#1228.09.2009, 04:09

a tak wogóle to co tu dużo mówić?

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#1428.09.2009, 07:40

Kamil Mali
#10 | Dziś - 00:55
"...za przejcie na czerwonym lub w niedozwolonym miejscu wlepiają mandat a teraz jeszcze za psa szczekającego w mieszkaniu"
I dobrze. Przechodząc na świetle czerwonym bądź w niedozwolonym miejscu stwarzasz zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jak przejdziesz pierwszy raz, to dostaniesz upomnienie - chyba, że się rzucasz albo masz koszulkę z Twoimi ulubionymi 4 literami (a których jak już coś, powinno być 5). Za psa, powiadasz... Nie spotkałam się z takim przypadkiem, ale pochwaliłabym ich jeszcze za to! Bo ktoś np. wraca po nocce, chce zasnąć w ciszy i spokoju (bądź też ktoś pracuje w domu), a tu mi taka menda ujada cały dzień, bo go właściciel wychować nie umiał.

Nic poza czubkiem własnego nosa nie widzisz, a to baaardzo niedobrze...

Karol_Wojtyla
417
#1528.09.2009, 09:03

no, jak ten ziomek co biegł do metra w londynie i go pała zastrzelił. jak te ziomki co w polsce pały ich ostrzelały bo myśleli że to przestępcy, jeden trup na miejscu drugi sparaliżowany do końca życia. jak ten 13 letni małolacik co go pała zabił pałą po łbie bo się małolaty biły.
chociaż fakt, że tu sa lepsi od polskiej pały- debila z małym fiutem. tutaj są półdebile bez fiuta. oczywiście sa wyjątki, co niewiele zmienia.

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#1628.09.2009, 12:32

A policz cwaniaczku, ile razy słusznie interweniowali w Twojej między innymi obronie? Tego nikt nie liczy, bo to ich praca? A Ty nie popełniasz błędów w pracy? To, że człowiek zginął - zgodzę się, nie powinno mieć miejsca. Ale nie obwiniajmy ich wszystkich i nie wyzywajmy ich tylko dlatego, że ich koledzy się pomylili...

Karol_Wojtyla
417
#1728.09.2009, 12:58

no, policzyłem już- zero. jak na razie to tylko uprzykrzali życie, byłem przeszukiwany wielokrotnie za wygląd chyba tylko, raz mi cztery godziny zeszły bo się idioci zaparli, że piłem i jade rowerem, w końcu przyszedł starszy pała, popatrzył na wyniki z alkomatu i powiedział mniejszym pałeczkom ze już wystarczy, no ale musiałem o 6 rano zapierdalać na rowerze na gwałt do domu żeby do tyry zdążyć na czas.
a jak mnie raz napadli i poszedłęm do pał i mówię, że banda mnie napadła, spytali gdzie i powiedzieli że nie ich rejon. a u mnie w mieście w pizzerni to po pracy lubią sobie wypić i nie raz najebani zaczepiali dziewczyny, nawet pare razy oklep dostali za to, potem jeździli z antyterrorką na drugi dzień szukać po osiedlu od kogo. oczywiście nie znaleźli, przestali wreszcie przyłązić do pizzerni.
każdy pała to frajer i gówno ma zamiast mózgu łącznie z twoim facetem, bo chyba masz takeigo coś mi się zdaje. a myślisz że czemu ich zawsze żony zostawiają? bo tak ich doceniają? i wiedzą, że taki pała zasługuje na dużo młodszą?
wiesz, jak ja bym miał pistolet to bym się za nim nie chował, a nie mam bo mi nie potrzebny. pały to pały, jeden za wsystkich, nie ma że to nie ja strzeliłem, tylko józek, józek strzelał. policyjne ścierwo to wróg największy. i nie pisz mi cwaniaczku bo to pały są cwaniaczkami, ze niby mają władzę i nie podskakuj. czekaj aż ci kogoś kropną i będziesz mu tłumaczyła jak będziesz pchała wózek inwalidzki kuzynowi, ze no tak, szkoda, pomylili się, zdaża się. ale ile razy słusznie mu interweniowali, hoho.
co za bzdury piszesz. wyzywajmy ich włąśnie dlatego ze się pomylili, włądza to odpowiedzialność, tu się nie można mylić. jak ja się pomylę i kogoś zabiję, to koniec ze mną. lata w pierdlu. jak się pała pomyli, to jeśli się rodzina zaprze to pałę po10 latach procesowania się zwolnią ze służby. nie wierzysz to poszukaj na sieci, policyjna lizydupo.

Karol_Wojtyla
417
#1828.09.2009, 13:04

a jak się kibole lali we wrocławiu, arka ze ślaskiem, na grabiszyńskiej ulicy, to miałem okazję obserwować pały w pracy. najpierw się pokitrali żeby przeszło a potem chodzili i cwaniakowali, śmiali się z umierającego gościa prosto mu w twarz, widziałem to, gośćkrawił ze łba, ledwo zipał a tu się śmieją, haha, gosć potem się okazało wykitował. i co powiesz, ze sam chciał? to nie ma co on chciał tylko jakie są ICH prawane obowiązki. powinni pójść siedzieć za nieudzielenie pomocy. oczywiście nie poszli, bo jak, pośmiali się i tyle. policyjne kurwy.

jeden nawet otrzzymał komentarz od jakiejś babci- "synku, kajdanki ci wypadły!" bo mu wypadły, frajerowi, żenada. ale podniósł po babcinej interwencji.

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#1928.09.2009, 18:07

"śmiali się z umierającego gościa prosto mu w twarz, widziałem to, gośćkrawił ze łba, ledwo zipał"
Za to ty biegłeś z pomocą...

Od mojej rodziny się odpieprz, bo gówno o mnie wiesz.
I nie wyzywaj mnie, bo jw.

Twoje wypowiedzi świadczą o Twoim poziomie - mi szkoda czasu na gadki z oszołomami.
Over.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#2229.09.2009, 22:05

A jakiej pomocy bys chcial, zeby cie przez ulice przeprowadzali i bledy w podaniu o prace poprawili? ;)

Ray
1 370
Ray 1 370
#2330.09.2009, 00:51

The darkest place is under the candlestick.
They're not out there to reason but enforce. Having been instilled ill-meaning, honest-looking, self-soothing excuses they will come, execute the system's prerogatives and, many a time, self-conceived agendas.

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#2505.10.2009, 16:51

Dziękuję Emito za wyrzucanie takiego typu komentarzy. Może w końcu będzie trochę kulturalniej...