Cześć jestem facetem po 40, ojcem, z pracą i całym tym bajzlem na głowie. Szukam bratniej duszy z którą można by było gdzieś wyskoczyć, pogadac, wypić kawę, pojechać na wycieczkę, wtedy kiedy obowiazki pozwolą. Zupelnie legalnie bez podtekstów ale wolałbym żebyś nie miała męża/partnera, łatwiej tak będzie zachować spokój. Pozdrawiam.