http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=80278niestety z bankiem i policja nie wyszlo...bo moj maz znal pin....ale od tamtych wydarzen ,gadalam z moja mama, pokojarzylysmy duzo faktow i dziwnych zbiegow okolicznosci ( ta osoba byla w tych miejscach o tych godzinach co mie okradano) -ale za duzo zeby opisywac tutaj, niech sie wstydzi tego co zrobila !!!!doszlam do wniosku ze jednak z tym kims pogadam... bo gardze falszywymi ludzmi...
co zrobic jak mysle ze ktos z bliskich znajomych mnie okradl, wszystkie fakty i zbiegi okolicznosci spadaja na ta osobe, ale nie mam 100% pewnosci bo za reke nie zlapalam... jestem pewna na 99%
jak sie zachowac w takiej sytuacji zeby nikogo nie skrzywdzic ???