Z tego co piszesz wynika, że twoim dochodem jest ilość funtów jaka się pojawi na koncie w UK po przelaniu pod koniec miesiąca. Nie wydaje mi się, żebyś w ogóle musiał się martwić kursem. Jeśli jednak chcesz podać kurs wymiany to na pewno go znajdziesz na potwierdzeniu przelewu z Polski.
ok tylko w takim razie jak mam wystawic rachunek do takiej sprzedazy ktory wysylam klientowi w dniu sprzedazy gdzie kurs jest calkiem inny niz pod koniec miesiaca kiedy to zlotowki zamiwniaja sie w funty , sprawa komplikuje sie o tyle ze pewna kwota gotowki nigdy nie trafia do UK tylko zostaje na polskim koncie - jak mam zaplacic od tego podatek w UK?
wystawiam faktury angielskie bo tu prowadze firme i wysylam je do polski wraz z towarem i tak do konca nie wiem po jakim kursie mam je wyliczac, sprzedaje w pln ale musze podac przeciez funty aby taki papier mogl byc legalni ksiegowany ? - chyba ze sie myle ?
tylko skad mam wiedziec jaki bedzie kurs w momencie kiedy ja przetranferuje srodki do uk czyli tak naprawde wtedy dopiero wiem dopiero za ile cos sprzedalem i jaka kwote wykazac do odpodatkowania
Faktury wystawiasz w kwocie po kursie dnia. Na fakturze podajesz kwote w funtach, przelicznik w dniu wystawienia i kwote w zlotówkach. Podana w złotówkach kwota wpływa na twoje konto.
W dniu transferu do UK masz nowy przelicznik. Do kwoty wynikajacej z sumy faktur odejmujesz kwote która wpływa Ci na konto. Jesli pierwsza jest wieksza od drugiej, to roznice ksiegujesz jako koszt przewalutowania. Jesli pierwsza jest mniejsza od drugiej, to wtedy ksiegujesz to jako dodatkowy przychod.
Oczywiscie po drodze ponosisz mnowstwo innych kosztow, jak chocby koszty samego transferu, czy obslugi platnosci. Jesli masz je podane oddzielnie, to powinienes, je ksiegowac oddzielnie. dla celow zachowania wlasciwej dokumentacji.
Jednak, na koniec dnia dla uproszczonej ksiegowosci najwazniejsze jest tylko prawidlowe wyliczenie kosztow, przychodow, zysku i naleznego podatku. Oczywiscie szczegółową dokumentacje musisz przechowywać na wypadek kontroli.
ok dziekuje za odpowiedz wkoncu ma to "rece i nogi", nie wiem jeszcze skad brac kursy te w dniu wystawiania rachunku bo ten z dnia transferu do uk to rozumiem ze to ten z firmy odpowiedzialnej za transfer?
druga sprawa to co z tymi pieniedzmy ktore zostaja na polskim koncie i nigdy nie trafia do UK ?
@mishek
historyczne kursy sa na wielu portalach jak ex.com parkiet.com reuters itp ale.....jesli rozliczasz sie w uk to dla ulatwienia rozliczen HMRC dopuszcz uzycia sredniego kursu rocznego publikowanego na ich stronie. nie musisz osobno przeliczac kazdej transakcji chyba, ze chcesz to zrobic bo to wyjdzie na twoja korzysc. HMRC daje ci wolny wybor w tej kwestii:-)
Swego czasu dokonywałem podobnych transakcji w drugą stronę. Jeszcze przed wejsiem do UE.
W twoim przypadku wyglądałoby to tak: (kursy walut z yahoo finance)
Np. Sprzedajesz coś za GBP 100.-
Invoice date: 29/8/11
1. Price - GBP 100.00
2. GBP/PLN Exchange rate on 29/8/11 - 4.69
3. Amount Due: PLN 469.00
Pod koniec miesiąca miałbyś np. PLN 5000.00, które przelewasz na swoje konto w UK.
Bank automatycznie dokonuje przewalutowania.
Kwotę jaką otrzymujesz w GBP księgujesz jako dochód
Ja bym tak zrobił
tak 90% sprzedazy idzie do polski i ceny przedstawiam w zlotowkach i takie faktury tez wystawiam podajac na nich dwie kwoty - polska po jakiej cos zostalo sprzedane i po kursie nbp kwote w funtach, a do ksiegowosci przeliczalem to wszystko raz jeszcze w momencie jak poznalem juz kurs po ktorym przetransferowalem walute - poczatkowo sprzedaz byla nie duza wiec jakos to szlo teraz taka podwojna robota mnie wykancza, czyli podsumowujac biore sredni kurs z hmrc na podstawie ktorego wystwiam rachunki a w momencie transferu wyliczam dodatkowy zysk lub strate i ksieguje to jako dodatkowy dochod lub strate
ale pozostaje kwestia tych pieniedzy ktore pozostaja w Polsce czyli w przypadku kiedy to 10% zysku zostawiam na polskim koncie takie liczenie nie bedzie mialo sensu bo kwota wystawionych faktur bedzie zawsze wyzsza niz kwota w momencie transferow srodkow do uk, myslicie ze najpewniej bedzie poprostu uzywac sredniego kursu z hmrc do wszystkch tranzakcji i poprostu kursu z momentu przewalutowania nie brac wogole po uwage ?
miszek, czy nie utrudniasz sobie pracy?
1. Sorzedajesz w Polsce za PLN 100,-
2. Wysyłasz z UK fakturę w PLN
3. Dopisujesz na fakturze na równowartość PLN 100,- z dnia sprzedaży, np dziś jest to = GBP 21,27
4. Zbierasz PLN na polskim koncie
5. Pod koniec miesiąca wysyłasz utarg z Polski do UK
6. Bank robi przewalutowanie.
7. Porównujesz sumę GBP jaką masz na koncie z sumą GBP na wystawionych fakturach.
8. Jeśli ta kwota jest niższa od sumy wystawionych faktur to tą różnicę księgujesz jako business expenses, czyli koszty sprzedaży.
9. Jeśli ta kwota jest wyższa (czego ci życze:) to dopisujesz ja jako extra dochód.
Można to jeszcze bardziej uprościć:
1. Sorzedajesz w Polsce za PLN 100,-
2. Wysyłasz z UK do PL fakturę w PLN na PLN 100,-
4. Zbierasz PLN na polskim koncie
5. Pod koniec miesiąca wysyłasz utarg z Polski do UK
6. Bank robi przewalutowanie.
7. Sumę jaką masz koncie w UK księgujesz jako dochód.
8. Ewentualne straty z powodu różnic kursowych i prowizji ujmij w cenie towaru. Aby nie zawracać sobie głowy drobnymi różnicami po każdej transakcji, ustal sobie jakąś stałą kwotę którą dodajesz do ceny towaru.
Ja tak robiłem. Dużo mniej pracy. Czas jaki zaoszczedzisz przeznacz na zarabianie pieniędzy :)
witam
nie do konca jestem pewien jak powininem rozliczyc sprzedaz w Polsce prowadzac firme w UK. Zalozmy ze dokonuje sprzedazy online w Polsce dnia 1.2.2003 pieniadze ksieguja sie na polskim koncie w zlotowkach 2.2.2003 a przelew na konto w Uk zlecam pod koniec miesiaca kiedy to uzbiera sie wieksza suma z pojedynczych sprzedazy i teraz pytanie po jakim kursie powininem przeliczyc sprzedaz na funty aby moc ja zaksiegowac w UK ? ktory kurs wymiany powinienem uzyc z banku pko bp z jakiegos ang banku narodowego czy z firmy ktora transferuje moje srodki z pl do uk ?
napewno sa setki firm ktore dzialaja na podobnych zasadach mozcie sie wypowiedziec jak to wyglada u Was?
ktora droga jest "ta zgodna z prawem"