Mam sklep i problem z menelami. Sasiedni sklep ma taka zadaszona wneke, jak to znaczna czesc sklepow. Jest czynny tylko 2x w tygodniu. W pozostalych dniach przesiaduje tam para meneli. Smierdza, zebraja, pala fajki, pija alkohol i zostawiaja sterte smieci. W jaki sposob mozna ich przegonic? Wlascicielka tamtego sklepu raczej nie jest zainteresowana problemem - czy moze raczej - czuje sie wystraszona - trudno powiedziec. Policja i council mnie zlali - pomimo, ze przedstawilem argument picia w miejscu publicznym i zostawiania smieci.
Hej!
Mam sklep i problem z menelami. Sasiedni sklep ma taka zadaszona wneke, jak to znaczna czesc sklepow. Jest czynny tylko 2x w tygodniu. W pozostalych dniach przesiaduje tam para meneli. Smierdza, zebraja, pala fajki, pija alkohol i zostawiaja sterte smieci. W jaki sposob mozna ich przegonic? Wlascicielka tamtego sklepu raczej nie jest zainteresowana problemem - czy moze raczej - czuje sie wystraszona - trudno powiedziec. Policja i council mnie zlali - pomimo, ze przedstawilem argument picia w miejscu publicznym i zostawiania smieci.