mogłabym dużo na ten temat powiedzieć ,jest u nas duży bałagan ,począwszy od tego ,ze awizują przesyłkę powtórnie, po tym jak już była odebrana 5 dni wcześniej /stoisz dwie godziny w kolejce i pani w okienku informuje cie ,ze pismo jest odebrane 5 dni temu w grudniu brak okolicznościowych znaczków /"jeszcze nie dostaliśmy"/ a w styczniu wypycha się takie znaczki, paczuszki z zagranicy z reguły przychodzą uszkodzone i oczywiście do tego notka,że tak otrzymano po stronie polskiej.Podłącze jeszcze firmy takie, DHL tu to już jest beznadzieja ,ostatnią przesyłkę jaką zamówiłam to dwa drogie krzesła, ala fotele w 80% przyszły uszkodzone ,naprawdę ręce opadają i kogo tu winić takich przykładów mam wiele więcej ,ale czy to coś pomorze ? Nauczyłam sie jednego, odrazu należy otworzyć przesyłkę zanim dostawca odjedzie
Bardzo fajny artykolik pamietam to dokladnie w ten sam sposob tylko dodam jeszcze iz mialem kiedys problem z pania w okienku ze wzgledu na lekko zalany dowod ksiazeczkowy. Ale zgadza sie z tymi awizami totalnie czasem rowniez mialem problem ze wzgledu iz czesto mieszkalem w roznych miastach z tym iz zameldowanie moje bylo inne niz adres na paczce czy poleconym. Czaseto konczylo sie ostra wymiana zdan.
A tu listonosz przynajmniej u mnie na wsi stara sie paczkie doniesc puka do drzwi jak nie miesci sie w ''szparze drzwiowej''. Dopiero wtedy wypisuje to irytujace avizo...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,ti...