zawsze najpierw przychodzi list z zapytaniem o kierowce.gdyz mog kierowac ktos inny.i twoim zadaniem jako wlasciciela jest wskazac czy to byles ty czy inna osoba,jesli nie ty to masz dac dane tej osoby ktora kierowala.nie radze pisac ze to nie ty i nie wiesz kto byl wtedy kierowca bo sprawe posla odrazu do sadu i tam bedziesz sie tlumaczyc.generalnie jesli nie przekroczyles zbyt wiele to otrzymasz oferte 3 punkty i 60£.dam ci przyklad jesli limit byl 50 a ty nie jechales wiecej niz 74 do dostaniesz taka oferte.mozesz ja odrzucic i wtedy sprawa idzie do sadu.i tam zapadnie decyzja wiazaca.mozesz dostac wiecej lub mniej.i od tego nie ma odwolania.przerabialem to juz dwa razy,zawsze przyjmowalem oferte tak ze nie wiem jak to wypada w sadzie
Rozumię wszystko doskonale, chodzi o to że dostałem takie zapytanie a ja nic z tym nie zrobiłem poniewaz miałem poważne problemy finansowe. Kilka dni temu, gdy przeglądałem moje dokumenty, wpadł mi w ręce właśnie ten list z zapytaniem : czy to ja prowadziłem wtedy auto. mineło kilka miesięcy i co dalej z tym zrobić?
ja mialem taki zaginiony mandat. i jak zaczolem dochodzic co i jak to okazalo sie ze policja mi odpusicila bo zmienilem adres i samochod w miedzycazasie i na moje to wyluzuj bo i tak pewnie nie masz brytyjskiego prawka to niby gdzi ci te punkty maja dac, no tak karza wyrobic karte na punkty i wyslac dzwonic pytac prosic
olej rozejdzie sie
TULIPAN piszesz bzdury ,jesli nie ma brytyjskiego prawka to sprawa trafia do sadu ,tam zaplaci wiecej niz ten mandac wart ,ale glupota kosztuje ,oczywiscie sad kaze mu wymienic prawko na brytyjskie ,tylev razy temat walkowany byl na emito ,jesli auto stalo ,to ty zaplacisz bo jestes jego wlascicielem .
no wlasnie nie moze mu kazac wymienic prewka bo prawko to dokument nalezacy i bedacy wlasnoscia RP co najwyzej moze mu kazac wyrobic cien prawka czyli kartke gdzie mu beda wpisywac punkty ja pisze tylko ze jezeli przez pol roku nikt sie do niego nie dobijal to jest duza mozliwosc ze sprawe odpuszczono i to JEST MOZLIWE I JEST PRAKTYYKA BRYTYJSKIEJ POLICJI ze upuszcza sie sprawy ktorych sciganie robi wiecej kuku niz dobrej roboty
a jak to bylo jakies 5-10mil to moze mu sie upiec tymbardziej ze minelo juz jakies pare miesiecy
zasada jest teraz taka ze czas dziala na jego korzysc o ile sie nie bedzie wychylac i siedzial cicho
to jest mozliwosc ze im to umknie
i nie piernicz mi ze to nie polska i ze tu nic nie ginie
bo to wlasnie w polsce beda cie ganiac przez pol zycia za kradziasz cukierka
tu jest czas egzekucji wyroku czy wszczecia postepowania
a po jakims czasie sprawa trafia do smietnika jako nierozwiazana
tulipan ,tutaj wypisany mandat nikt go tobie nie anuluje skoro zostal wypisany to nikt tak sobie bez powodu nie wypisal ,takie cos to w kraju mozliwe nie tutaj ,czas dziala na jego niekorzysc ,bo skoro go dostal ,a niezaplacil leca odsetki w koncu przy przekraczaniu granicy ,go wylapia ,chyba ze tutaj nie pracuje tylko jest tutystycznie .
jak zauwazyles to nie jest wypisany mandat tylko sprawa w toku
policja jest w trakcie ustalania winnego dlatego pyta czy to on kierowal
tu chyba sie zgadzamy intel2010 no chyba ze ci procesor siada
fakt po ustaleniu winnego masz przesrane ale tu jeszcze nie ma winnego w swietle prawa i dopuki go nie ma nie ma kogo scigac
i policja ma procedury wedlog ktorych prowadzi lub odpuszcza pewne przestepstwa i tak np.
statystyka mowi ze jezeli przez 3 miesiace nie ustali sie sprawcy to szansa na wykrycie go spada do 10%
po 6 miesiacach do 7%
a po roku jest to 1% to wola olac niz ganiac za pieteuszka
Forest rob jak chcesz ale ja bym siedzial cicho
tulipan ,ale to wlasciciel bedzie mosial wskazac osobe ktora kierowala tym autem ,jesli on nie wskaze to znaczy ze to on byl tym kierowca ,tego nie trudno ustalic skoro jest wlasciciel wiec on odpowiada ,chyba ze wczesniej zglosilze auto mu ukradziono ,,to jest tak jak ktos pracuje w firmie jako kierowca ,jesli popelni wykroczenie .np szybkosc i zdjecie z kamery ,wtedy policja zwraca sie z pytaniem do wlasciciala auta czyli firmy ,kto w tym dniu i o tej godzinie kierowal autem i tutaj pies pogrzebany .
na wyspach mieszkam dopiero od 7miesięcy i własnie wtedy dostałem listo oprzekroczeniu prędkosci.
7miesiecy
tu jest nasza sila wiara i nadzieja
kazdy sedzia wysmieje prokuratora ktory po takim okresie wnosi sprawe do sadu
pewnie jezeli chodzi o morderstwo to nie
ale o mandat?
no stary troche logiki pamietaj ze to zupelnie inny system prawny niz w polsce
inne terminy rozpraw limity czasu itp itd
jak juz minelo tyle czasu to czekac dalej
czas dziala na jego korzysc
pewnie ze zaden adwokad na wyspach cu tego nie powie bo to przestepstwo namawiac klijeta do unikania prawa
ale Ja mowie czakaj
a nic nie bedzie
Precyzując, to dostałem tylko list z zapytaniem na który nie odpowiedziałem, nic po zatym.
Ścigneli mnie teraz za brak ubezpieczenia bo jak idiota myślałem że TAX to ubezpieczenie (tak mi tłumaczono, jak się okazało błędnie ) . różnica kilku dni prędkość-kilka dni- brak ubezpieczenian i z autkiem się pozegnałem szybciutko
Gdy dzwoniłem do sądu który mnie ścignoł o ten akurat mandat pytałem się czy nie ma jeszcze jakiegoś, powiedziedziano mi że nie ma nic pozatym. Chyba tylko jeden sąd zajmuje się takmi sprawami, więc może faktycznie jest szansa na to że odpuścili sobie. Gorzej jak sobie przypomną za jakiś czas gdy odsetki sobie wymyślą
nie ma to nie ma.
tego sie trzymaj i niczego sobie nie przypomna a jakby cos chcieli to jestes na prawie
bo pytales czy jest jakas sprawa i powiedzieli ze nie.
i to jest prawda prawdziwa nic nie klamiesz a to nie w twoim interesie jest drazyc sprawe
Ścigneli mnie teraz za brak ubezpieczenia bo jak idiota myślałem że TAX to ubezpieczenie (tak mi tłumaczono, jak się okazało błędnie ) . różnica kilku dni prędkość-kilka dni- brak ubezpieczenian i z autkiem się pozegnałem szybciutko
nie lepiej przyznac ze chciales poslizgac sie na systemie niz robic z siebie idiote
jakies 5 lat temu dostalem mandat za predkosc,mialem wtedy jeszcze polskie prawo jazdy,wypelnilem kwitek ze ja kierowalem,przyslali mi mandat poszedlem na saltmarket (na rogu bylo takie okienko co sie oddawalo kwity i placilo mandaty) ale babka powiedziala ze nie przyjmie kasy bo polskie prawo jazdy, prosilem ja aby mi napisala na kartce z pieczatka ze nie wezmie pieniedzy bo nie mam brytyjskiego brawa jazdy,zrobilem kopie wyslalem do dvla,przyslali mi counterpart bez punktow i na tym sie zakonczylo, jakis rok pozniej wymienilem prawo jazdy na brytyjskie i slad po moim mandacie zaginal. Od tego czasu dodawalem kategorie do prawa jazdy,staralem sie o kwity z policji i nie bylo wzmianki o tym incydencie, mam nadzieje ze zapomnieli
Witam wszystkich
Mam dość nie typowy problem szukam instytusjni ktura zajnmuje się mandatami za prędkość które zostały nie zapłacone, na wyspach mieszkam dopiero od 7miesięcy i własnie wtedy dostałem listo oprzekroczeniu prędkosci.
Po teraz dopiero ten mandat wpadł mi w ręce i nie wiem zabardzo co mam z tym zrobić ponieważ oni pytają czy to ja prowadziłem auto czy ktoś inny.
Głupotą byłoby odsyłać go piszac że ktoś inny. chcę to załatwić i mieć z tym swięty spokój.
proszę o jakies info na ten temat.
Szcześliweggo nowego życzę wszystkim