oktarynka, owszem, przeczołgania i sponiewierana została, ale przez jakiś paskudny wirus, który zamienił nos w cieknący kran, gardło w poduszkę na igły, a zatoki w zatkany odpływ.
(Bez „się”)
A aaa Delirium, lubi swoje wpisy osiągając przez to apogeum samouwielbienia. Czy jest jeszcze miejsce na większą, lojalniejszą miłość???
Twoje wpisy lubię częściej niż swoje. ;p
Wszystkich wpisy lubisz częściej niż swoje ;p Ludzkość musi dla Ciebie wiele znaczyć ;]
A ty swoje wpisy wklepujesz z masochizmu? ;p
Z miłości do dreszczyku krytyki ;p
Widzę, że wirus przeturlał się przez Yorkshire, i udał się na północ, uff... ;)
Z każdym dmuchnięciem w chusteczkę wraca radośnie tam, skąd przyszedł ;p
Złapałem się na tym, że dzisiaj w aucie wyłączyłem ogrzewanie.