Do góry

Co jest z tymi Polakami?

Temat zamknięty
multigad
1 275
multigad 1 275
04.04.2008, 09:06

Miałem wczoraj zadziwiającą przygodę;


Odwoziłem syna na lotnisko, leciał do katowic o 14.15, Pożegnałem się z nim gdzieś tak o 13. 40, i przypadkiem spojrzałem na rozkład lotów, o 14,00 miał lądować samolot z Polski, pomyślałem wracam pustym autem, zabiorę kogoś po drodze. Napisałem sobie kartkę, no długopisem bo nic innego przy sobie nie miałem, że jadę w takim kierunku, przez Glasgow i mogę podwieżć. Nie było zainteresowanych, podszedłem na przystanek kolejki i autobusu jadącego do Glasgow i nawe głośno pytam czy ktoś się chce zabrać,


Ktoś burknął;


- za ile?


Mówię;


 dorzucicie się coś do paliwa i załatwione, i tak wracam pusty.


W końcu dwu się zdecydowało, umówiliśmy się że pójdę na parking po samochód a oni poczekają na przystanku bo po co mają się wracać z bagażami.


Zapłaciłem za parking 4,50 (a mogłem pojechać od razu i zapłaciłbym funta), podjeżdżam na przystanek, a tam już podjechał autobus, i goście wsiedli już do autobusu.


Pytam czy ktoś inny chce jechać?


I znowu słyszę burknięcie - Nie autobusem mamy taniej.


Już miałem na końcu języka coś brzydkiego,ale myślę ludzie biedni dopiero co przyjechali może, więc pytam grzecznie;


zabiorę za darmo i tak jadę w tę stronę.


I słyszę - Nie nie trzeba.


I pomagaj tu rodakom.


Mam to gdzieś, następnym razem pakuję się w samochód i wracam do domu.

no_i_git
1 865
no_i_git 1 865
#104.04.2008, 09:14

nie zrazaj sie, stu Cie zlekcewazy, a jeden usmiechnie sie i powie 'dziekuje'

Profil nieaktywny
beti.spagetti
#204.04.2008, 09:18

Wiesz,obcy kraj. Pewnie sie bali.Ale postawa godna wyroznienia.Nie poddawaj sie...

patusia
141
patusia 141
#304.04.2008, 09:22

tak już zostanie , my to mamy we krwi , jak ktoś jest miły to zaraz wydaje się podejrzany

piespodwodny
94
#404.04.2008, 09:25

hm...z jednej strony ich rozumiem a z drugiejnie to wszystko mnie dziwi.Wiesz, moze sie wydac czasem podejrzane jak ktos chce ZA DARMO oferowac drugiemu pomoc - moze tak zostali wychowani - ze jednak za wszystko trzeba zaplacic i nie umieli poradzic sobie w nowej sytuacji jaka im sie nadarzyla

filmowiec
10 601 2
filmowiec 10 601 2
#504.04.2008, 09:29

czesc multi a moze twoj tzw. urok osobisty wzbudzil w nich obawy?

multigad
1 275
multigad 1 275
#604.04.2008, 09:34

No wiesz, przystojniak to ja nie jestem, ale na Quasimodo też nie wyglądam :)

justynsky
977
justynsky 977
#704.04.2008, 10:04

taki polski ród, wiecznie narzeka i tylko kasa w głowie. Wszystko byśmy chcieli mieć za friko

Ania
2 995
Ania 2 995
#804.04.2008, 10:06

multigad czy to Twoja psinka na zdjeciu?

justynsky
977
justynsky 977
#904.04.2008, 10:07

nice dog

robakator
617
#1004.04.2008, 10:13

jakos mnie to nie dziwi niestety :( polacy sa dziwni,,,, znaczy polacy -jestesmy dziwni

multigad
1 275
multigad 1 275
#1104.04.2008, 10:13

Moja, i jest już ze mną w Szkocji, potem może wrzucę zdjęcia, jest tu niebywale szczęśliwy, tyle miejsca do ganiania i krolików do gonienia, w Polsce nie miał nigdy. 

Ania
2 995
Ania 2 995
#1204.04.2008, 10:16

super! - ja po prawie 4 latach mam znowu pieska - nasz zdechl na kilka miesiecy przed wyjazdem i strasznie mi brakowalo czworonoga - ale nie moglam miec w wynajmowanym mieszkaniu.

elastyczny.jozef
5 797
#1304.04.2008, 10:17

Ja to bym chciał modliszkę albo jakiegoś wielkiego jaszczura.

Ania
2 995
Ania 2 995
#1404.04.2008, 10:19

czesc Dzozef :*mialam tez iguane - ale nie moglam jej zabrac , bo nie mialam dowodu zakupu...

elastyczny.jozef
5 797
#1504.04.2008, 10:21

Cześć Nusia :*Iguana ładna :) Malutki gekon też jest fajny.

mi
542
mi 542
#1604.04.2008, 10:23

szlachetnie to było dopiero za drugim razem, kiedy zapytałeś czy ktoś chciałby z Tobą jechać. Twoje pierwsze pytanie, czy kogoś podwieźć za niewielką opłatą, było według mnie próbą obniżenia kosztów tego przejazdu i ze szlachetnością nie miało nic wspólnego. Czy to szlachetny odruch kiedy ktoś jedzie do Polski samochodem i daje ogłoszenie: mogę kogoś zabrać, koszt 50 funtów?, Czy to szlachetny odruch kiedy ktoś przywozi Ci papierosy za 3 funty/op.? Nie, to są interesy. Zapytam: Co jest z tymi Polakami, że nawet wracając z lotniska do miasta i żądając za podwiezienie pieniędzy uważają że mają k...a ludzkie odruchy a motłoch tego nie rozumie? Czy już wszystko się Wam pomieszało?

Ania
2 995
Ania 2 995
#1704.04.2008, 10:23

ale moja byla cudna - tzn cudny - jak go kupilam byl malenki (miescil sie na reku- caly)a jak go musialam oddac mial prawie 130cm dlugosci razem z ogonem oczywiscie...

mi
542
mi 542
#1804.04.2008, 10:39

Czy to szlachetnie jeśli powiem: mogę Ci "pomóc" to przetłumaczyć. Cena £20. Ja wtedy nie pomagam- ja zarabiam. Pomagam, kiedy to robię bezpłatnie. Pozdrawiam

elastyczny.jozef
5 797
#1904.04.2008, 10:40

1971, A ile spali samochód na Prestwick? 6-7 litrów w najgorszym wypadku, chyba że ktoś ma bydle. To symboliczne 2 funty to jest dużo względem 4.50 za busa?

elastyczny.jozef
5 797
#2004.04.2008, 10:41

Nusia, trudno jest takie zwierzę utrzymać?

multigad
1 275
multigad 1 275
#2104.04.2008, 10:42

1971 - proponowałem podwiezienie za cene biletu autobusowego 3,50 i to nie na dworzec tylko pod adres.Po drugie dopłaciłem do samego parkingu 3,5 funta, są jakieś granice altruizmu, nie jestem matka Teresą.  

Ania
2 995
Ania 2 995
#2204.04.2008, 10:46

Dzozef - bardzo latwo - tylko musisz spelnic odpowiednie warunki klimatyczne w terrarium - czyli tropikalne cieplo z czestym nawilzaniem , a jada tylko warzywa typu duuuuzo calaty , kapusty pekinskiej , owoce egzotyczne trzeba tez pamietac o witaminie D - jest bardzo wazna - czesto kapac lub bardzo dobrze zraszac wrecz zlewac , bo iguana zrzuca skore i wilgoc jej w tym pomaga.Aha i w nocy lampa UV.

Ania
2 995
Ania 2 995
#2304.04.2008, 10:46

*salaty

mi
542
mi 542
#2404.04.2008, 11:00

elastyczny.jozef: nie, to jest nie dużo, jest taniej niż bus, i nie mówię, że to nie fair, ale.... ja nie nazywam tego pomocą. To mniejszy koszt dla multigada o £2 na tej trasie.multigad: OK, to niewiele i opłacałoby się jechać, ale... sam przyznajesz, że chciałeś pomniejszyć koszty przejazdu. To nie pomoc, tylko interes. Skoro i tak jechałeś i chciałeś komuś pomóc to ta Twoja druga propozycja była rzeczywiście szlachetna. Ta bardzo mi się podoba, ale masz rację, że to tak niespotykane, że aż dziwne i mimo wszystko i tak nikt nie chciał jechać. Ponieważ powszechna jest ta pierwsza postawa, więc nikt pewnie Ci nie uwierzył, że tak po prostu chcesz za darmo coś dla kogoś zrobić. Sami do tego doprowadziliśmy tutaj i niestety w Polsce też.

no_i_git
1 865
no_i_git 1 865
#2504.04.2008, 11:02

tyle slow skierowanych do elastyczny.jozef??gra niewarta swieczki;p

dorocina
9 811
dorocina 9 811
#2604.04.2008, 11:16

a ja kiedys zapytalam po przelocie do Prestwick czy kogos zabrac do Ediego, bo mialam samochod na parkingu i dwoje ludzi skorzystalo (sami zaproponowali pare zlotych za podwozke, ale juz na miejscu), moze faktycznie ktos mial obawy?? ja jechalam z dzieckiem, no i baba jestem, to nie wygladalo groznie:-)

mi
542
mi 542
#2704.04.2008, 11:26

dorocina: sami zaproponowali- jest OK ( moim zdaniem)

multigad
1 275
multigad 1 275
#2804.04.2008, 11:55

1971 - zgoda, chciałem zmniejszyć koszty przejazdu, bo to nie male autko, ale limuzyna z klimą i te 12 literków sobie siorbnie, ale tak jak mówiłem dowiózł bym ludzi z bagażami na miejsce, tak pojechali autobusem na buchanan, a stamtąd pewnie objuczeni podreptali na postój taksówek.Tak czy siak dołożyłem do tego 3 funty i nikt nie skorzystał.Pewnie bym tego nie próbował, gdyby nie to że kiedyś sami do mnie podeszli młodzi ludzie i spytali czy jadę przez glasgow i czy nie mógłbym ich zabrać, ale nie mają kasy. Podwiozłem ich pod hałupę, no bo na autostradzie ich nie wysadzę przecież.Podziękowali ładnie i ok. Ale oni nie mieli kasy to była młoda para co prawie w ciemno zaryzykowała wyjazd do Szkocji, nawet jakby chcieli mi dać , to bym nie wziął. A Ci mieli kasę, tylko nie chcieli żeby ktoś inny zaoszczędził, typowa polska zawiść i tyle.

Brak_Nicka
75
#2904.04.2008, 12:13

Podobna historia, końcówka  zeszłego roku, mały kościół Glasgow, zainspirowany kazaniem (o solidaryzacji i wzajemnej pomocy). Po mszy pełno ludzi tłoczy się przy wejściu ,pogoda nie nastraja na spacer nawet na przystanek, więc pytam się głośno. „Przepraszam, mogę kogoś podwieźć jadę przez centrum, dennisoun, parkhead, jest ktoś, chętny ?” zapadła chwila ciszy, kilka spojrzeń typu akwizytor, ktoś tam z tyłu zaczął się śmiać, zerowy odzew. Teraz już nie zadaje głupich pytań.

justynsky
977
justynsky 977
#3004.04.2008, 12:16

Anka, ten piesek to pewnie z głodu padł, he he

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis