zartowalem
za późno, ale nic to... jakoś mocno dał mi do myślenia dialog z kumplem o którym pisałem...
zacytowałbym to i owo to może zartek zrozumialbys i ty....
bez wulgaryzmów, rzeczowo się wypowiedział...
i w moim mniemaniu miał rację... a właściwie utwierdził mnie w przekonaniu, które gdzieś tam i tak miałem ale nie dopuszczałem do głosu...
zresztą już niewielu tu zostało takich, z którymi można rozmawiać...
przejrzyj tematy i znajdź kilka z ostatniego roku, który nie stoczyłby się aż na dno...
fifty
tu nie chodzi o sympatię i antypatię.... wszak jesteśmy nickami jak to teraz dobitnie potwierdzasz... wielu to zgrywusy, część niedojrzała emocjonalnie i tak to nie ma znaczenia...
mnie nie podoba się kierunek, ten kolejny zakręt czego "sprawa mariusza" jest symptomem...
ja chyba szukałem czegoś innego
http://www.youtube.com/watch?v=H-Iw...
tlumaczenia angielskie wypowiedzi forumowiczow sa hitem roku. mam juz wszystkie spisane i bede uzywal tak jak cytatow z np misia czy rejsu ;))
"ja nie rozumiem tu czegoś, taki naprzykład leon zawodowiec jechał swego czasu po gejach jak po burej suce, a teraz happy larry obrońca wszystkiego i znajomy ostro rozwijajaącej się firmy sprzątającej?"
trochę manipulujesz...
nie po gejach a po ich drapieżnych dążeniach, po "ich" agresywnym lansowaniu itd... po karkołomnych żądaniach
to prawda jestem zwolennikiem teorii mówiącej iż to choroba.. coś na kształt alkoholizmu, czy wielu innych dziwnych i nie sklasyfikowanych, lub dobrze opisanych...
mogę się mylić, ale wiadomości czerpie z godnych zaufania źródeł...
:*