To jest proste;
Jak rządziły gady to troszkę eksperymentowaly między sobą. No i taka gadzica (latająca) zniosła jajko. Jak wraz z partnerem zobaczyli że wykluło się takie pierzaste (kura) to stwierdzili;
- Ale się nawywijało - i w długą.
Ale tu się wtrąciła ewolucja i powiedziała;
- Hola, hola - państwu już podziękujemy - i dalej gady zmniejszać i upierdzielać rączki i nóżki.
A że z kurą nie było co zrobić, to została, głupi stwór.
Wniosek jest taki że najpierw był gad.
hahahahahahaha... Wojtus jak bede miala wene, to Ci na maila podesle proces powstawania zarodka i formowania oslonek... ;-)))
swieci sie tylko szescsetszescdziesiateszoste jajko kazdej kury.. tak podobno robia na kurzych farmach, odkad Ojciec R. zalecil... i w wiekszych gospodarstwach rolnych.. taki omen ;-) amen
dwadziescia lat sie zastanawiam a kto wie?