harrier
#32292Wczoraj - 21:53
Ty tak 'czego?' pyskuj do św.Piotra i aniolow, to zobaczysz.
Nic nie zobaczy, bo ci zniewieściali, bosonodzy, bezpłciowi konfidenci potykający się o własne nogi spierniczaliby gdzie pieprz rośnie przed judaszowym kotem.
Niebo, o którym piszesz, to kiepski folder przygotowany przez sztab naziemnych marketingowców, napychających sobie kieszenie sprzedawaniem pierdów o tym, jakimż to szczęściem jest kicać sobie po chmurkach, a w rzeczywistości jest to grajdół zasyfiony chemią rozpylaną przez samoloty, którego mieszkańcom każdego dnia spadają na łby meteoryty i pordzewiałe ruskie satelity.
W piekle jest cieplej i bezpieczniej, nawet do najbardziej chuderlawego rezydenta nie podskoczy żaden kozak. Węgiel jest za darmoszkę, a forsa za ropę, złoto i diamenty spływa szerokim strumieniem i w całości inwestowana jest w infrastrukturę, dzięki czemu mieszkańcy czują się naprawdę zaopiekowani i mogą zbijać bąki albo przesiadywać w kinach - tamtejsza kinematografia stoi na wysokim poziomie, to właśnie w piekle powstają najlepsze kryminały, thrillery, horrory czy kino moralnego niepokoju.
W niebie natomiast kręcą tylko cukierkowate komedie romantyczne, przysparzające o mdłości i wszystkie na jedno kopyto. Obejrzysz jedną - widziałaś już wszystkie.
Generalnie w niebie jest bida aż piszczy - próby opychania deszczu biednej jak mysz kościelna Afryce kokosów nie przynoszą, a pozostałe wpływy przechwytywane są przez wspomniany wcześniej zdegenerowany personel naziemny, przesiąknięty korupcją i zepsuty do szpiku kości.
Jako miłośniczka literatury nie powinnaś być obojętna na wszechobecną w niebie cenzurę, taką w najgorszej możliwej postaci, rodem z Korei Północnej - brak wolności słowa (dopuszczalne są jedynie peany na cześć szefa), indeksy ksiąg zakazanych, na które trafia najlepsza literatura światowa... W piekle do wszystkich tych książek jest nieograniczony dostęp, ba! czytanie pozycji z indeksu jest dobrze postrzegane i dodatkowo nagradzane.
W niebie możesz czytać jedną i tę samą książkę w kółko, aż do porzygania, a jej kieszonkowe wydanie bardzo chętnie opchną ci namolni akwizytorzy, którzy bez skrupułów wyciągną ci ostatnią stówkę z portfela.
Na ścianie nie zawiesisz sobie "Słoneczników" van Gogha, czy chociażby landszaftu z porykującym jeleniem, a jedynie portrety szefa z rodziną, wszystkie na jedno kopyto.
W piekle nie ma reumatyzmu, kataru, przeziębień czy grypy! Jest natomiast sauna, kąpiele błotne, wygrzewanie kości, dobra literatura, świetne kino, szybkie samochody, świetna kuchnia (wszak obżarstwo to u konkurencji jeden z grzechów głównych) - wszystko za darmoszkę, wedle indywidualnych zaintererowań i potrzeb.
Tak więc bardzo waćjużniepannę proszę: daj spokój z tą niebiańską akwizycją, nawet za to światełko w tunelu wystawiają potem rachunek tak słony, że taniej byoby wybudować własną elektrownię, a obok ze dwie kopalnie. :p
Tutturu, toz oszczegalam nieboraka Judasza, zeby opuscil tunel, z kturego nie chce sie wracac, jak powiadajo. W niebie muk wylondowac jak nic ;-)
Prawde mowiac, wersja zaswiatow najbardziej mi odpowiadajaca zostala opisana przez nieodzalowana Hilary Mantel w 'Beyond Black': skolowane duszyczki laduja w chaosie i szukaja sie wzajemnie. Mam kogo szukac po drugiej stronie, z czasem kazdy ma.
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.