I tam. Kilka lat nie żarłem mięcha, nigdy przedtem i nigdy potem nie czułem się tak dobrze, organizm chodził jak szwajcarski zegarek. Teraz też mięcho to u mnie margines diety, no ale coś tam chapię (poza ryPką, bo ryPka to nie mięcho, ;) ;p- w śladowych ilościach, bo jestem człowiekiem nie tylko słabej pracy, ale i słabej woli. :p
#798:
Sooorry Igor, ale uważam -bo uważać mi wolno- że internet (a raczej nadmiar wolnego czasu) skrzywdził cię okrutnie. :) A zbawienne działanie 432 Hz to bullshit stulecia, ale skoro placebo działa, to słuchaj sobie "na zdrowie". :)
Gdybyś naprawdę chciał żyć możliwie jak najdalej od "systemu", to nie wyciągalbyś łapy po jego kasę i dałbyś dzidę z miasta do lasu, w którym zamieszkałbyś w ziemiance albo w chałupce z gliny i słomy - jak np. ten koleś, który zbudował chatynkę za ok. 3 tysiące złotych:
- tylko że wtedy trzeba zgiąć kręgosłup i pozapierdalać na swoją niezależność, a przedtem zarobić na kawałek lasu. :)
Zresztą... w ubiegłym roku nawet i ten koleś postanowił sprzedać swoje dotychczasowe, niezaleźne życie:
Może pracujesz jako operator CCTV czy ktoś w ten deseń, gapisz się teraz na monitor i se myślisz: "srutturu, leziesz jak łajza, w niezasznurowanych butach, gil ci wisi z nosa, kawa kapie z brody, no porażka stary, wyjedź z mojego miasta przed zachodem słońca".
Tak jakby to słońce w ogóle dzisiaj wzeszło. :/
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.