" Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
6 czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
7 czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
8 czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju. "
3399 A ja przypuszczam że mniej - więcej w tym samym miejscu.
To nie chrześcijaństwo przyszło żeby tępić ludzkie umysły, ale raczej brak impulsów spowodował, że zaczęto instrumentalnie wykorzystywać chrześcijaństwo, bo taka zinstytucjonalizowana religia była dobra do kontrolowania społeczeństw.
Wszystko mogłoby się potoczyć inaczej, gdyby Europa miała o wiele bliżej np. do Chin.
To oczernianie chrześcijaństwa bierze się z potrzeby tępienia KK, a nie z analizy historii.
Nieporozumienie. Ja nie napisałem, że Kościół ma zasługi, że jakoś szczególnie przyczynił się do rozwoju, lecz że jego rola na polu rozwoju cywilizacji jest przeceniana. Zarówno pozytywna, jak i negatywna. To był cały szereg czynników.
A dzieci kościoła... Kto to taki? Ochrzczony? Chodzący na nabożeństwa? Bo chyba nie masz na myśli tych, którzy naprawdę uwierzyli, bo ci stanowią niewielki procent?
No to tez jestes troche na bakier z historia, np. pierwsze uniwersytety powstaly by wykladac tam teologie, inne przedmioty byly tam niejako dodatkowo, jak juz mowilam, mnisi rozwijali agrokulture I pismiennictwo, nawet to, ze przepisywali stare greckie I rzymskie traktaty to bardzo duzo, bo sie zachowaly....Lacina stala sie jezykiem kosciola ale tez wszystkich intelektualistow.....To tylko nieliczne przyklady.....
A dziecmi Kosciola to my jestesmy, niewazne czy ochrzczony, czy nie, czy chodzacy na nabozenstwa, jestesmy wytworem tej kultury, musialoby uplynac kilka pokolen, zeby mozna bylo powiedziec o jakims innym dziedzictwie.....
-Pierwsze znane obecnie szkoły, przypominające swym charakterem uniwersytety powstały w czasach starożytnych na obszarze Bliskiego Wschodu, Indii, Chin oraz Grecji. Należała do nich m.in. Akademia Platońska (działająca w latach 387 p.n.e. – 529), chińskie szkoły Shang-Xiang, Taixue i Guozijian oraz uczelnia Nalanda (działająca w latach ok. 500 n.e. – 1193 na obszarze Indii)[4].
We wczesnym średniowieczu kalifaty arabskie oraz Cesarstwo Bizantyńskie były najwyżej cywilizacyjnie rozwiniętymi obszarami świata[5][6], a Bagdad z Konstantynopolem stały się stolicami ówczesnej nauki. Częściowo sytuacja ta wynikała z faktu, iż Bizancjum oraz świat arabski – w przeciwieństwie do Zachodu – zachowały zdobycze nauki starożytnych Greków, Rzymian i innych ludów (Bizancjum było kontynuacją Cesarstwa Wschodniorzymskiego). W Bagdadzie powstał tzw. „Dom Mądrości” – olbrzymia biblioteka i jednocześnie szkoła filozoficzna[7], w Fezie (obecnie Maroko) od 859 roku działał uniwersytet Al-Karawijjin, a w Kairze uniwersytet Al-Azhar (od 988 r.)[8]. Na uczelniach tych wykładano, między innymi, teologię, filozofię, logikę i medycynę.
W tym czasie w Europie Zachodniej nauka była w upadku. Karol Wielki (ok. 800) usiłował stymulować jej rozwój tworząc szkołę pałacową w Akwizgranie, w której uczyli duchowni. Za jego przykładem szli inni władcy europejscy. Kościół rzymskokatolicki tworzył szkoły klasztorne (m.in. w Auxerre, Reims, St. Gallen, Chartres). Karol Wielki zreformował system szkolnictwa europejskiego podwyższając poziom nauczania w szkołach klasztornych i tworząc szkoły katedralne, zarządził by do nauki w tych szkołach swobodnie dopuszczano świeckich (dotychczas naukę mogli pobierać tylko ludzie przygotowujący się do stanu duchownego). Ustalony program obejmował 7 sztuk wyzwolonych w stopniu niższym-trivium (gramatyka, retoryka, dialektyka) i wyższym quadrivium (arytmetyka, geometria, astronomia i muzyka). W 970 roku Gerbert z Aurillac sprowadził do Europy cyfry arabskie. Mimo tych reform i osiągnięć poziom nauki w Europie był do XI-XII w. bardzo niski, niższy od poziomu nauki greckiej w III w. p.n.e
Średniowiecze
Ożywienie intelektualne na Zachodzie nastąpiło dopiero na przełomie XI i XII wieku wraz z rozwojem miast i gospodarki, ogólnym podniesieniem się poziomu cywilizacyjnego i przyswojeniem zdobyczy nauki arabskiej oraz greckiej. Już wcześniej polem tych kontaktów były szkoły bizantyńskie w południowych Włoszech, m.in. w Salernie, gdzie studiowano pisma uczonych arabskich i greckich. Do Europy trafiły arabskie przekłady dzieł Arystotelesa. Ze „Wschodu” na „Zachód” przedostawała się ogromna ilość informacji naukowych, co zapoczątkowało ferment intelektualny, dzięki któremu nauka została wyrwana ze stagnacji. Ośrodkiem tego ruchu stały się szkoły w Bolonii, Paryżu i Oksfordzie, które z czasem przekształciły się w pierwsze zachodnie uniwersytety.
Jedną z pierwszych uczelni zorganizowaną na kształt późniejszych uniwersytetów była szkoła w Konstantynopolu, reaktywowany w latach 842-849 przez Bardasa, regenta cesarza bizantyńskiego Michała III, zwany także Uniwersytetem Magnaura[4]. Na uczelni tej wykładano, między innymi, medycynę, filozofię, prawo, ekonomię, geografię, retorykę i astronomię. Następnymi były bułgarskie uczelnie w Presławiu i Ochrydzie – tak zwane szkoły piśmiennicze, powstałe w IX wieku za panowania cara Symeona I. W szkołach tych wykładano literaturę, nauki przyrodnicze, geografię i inne przedmioty.
Gdzie ta wykladan teologia jest pozyczona ?
To tez powklejam:
Zachodnioeuropejskie uniwersytety powstały samoczynnie i nie były kontynuacją szkół starożytnych, islamskich czy bizantyjskich[1]. Ich powstanie wiąże się z rozwojem kultury miejskiej w XII i XIII wieku[2].
We wcześniejszym okresie nauczanie i życie naukowe prowadzone było przede wszystkim w klasztorach, a uczniowie i mistrzowie należeli zawsze do stanu duchownego. Szkoły prowadzone w miastach przeznaczone były również dla świeckich (choć często stanowili oni mniejszość), a ich zależność od hierarchii kościelnej była znacznie mniejsza. Szkoły miejskie były organizowane na podobieństwo rzemieślniczych cechów, czyli były autonomicznymi związkami mistrzów i uczniów[3]. Uniwersytety powstawały z połączenia różnych szkół, a przez to działały w budynkach rozproszonych po całym mieście.
Tu o teologii:
Na średniowiecznych uniwersytetach quadrivium uważane było za przygotowanie do studiów filozofii i teologii. Obejmowało ono geometrię, arytmetykę, astronomię i muzykę[3]. Quadrivium można traktować jako naukę o liczbach: czystych (arytmetyka), rozważanych w przestrzeni (geometria), w czasie (muzyka), ruchu i przestrzeni (astronomia).
Czyli teologia byla dotatkiem do innych nauk a nie odwrotnie, ufff
I jeszzce raz, ba zaraz wyjdzie ze uniwerki powstaly jakow pierwsze w Europie chrzesijanskiej ;)
...No to tez jestes troche na bakier z historia, np. pierwsze uniwersytety powstaly by wykladac tam teologie, inne przedmioty byly tam niejako dodatkowo...
-Pierwsze znane obecnie szkoły, przypominające swym charakterem uniwersytety powstały w czasach starożytnych na obszarze Bliskiego Wschodu, Indii, Chin oraz Grecji. Należała do nich m.in. Akademia Platońska (działająca w latach 387 p.n.e. – 529), chińskie szkoły Shang-Xiang, Taixue i Guozijian oraz uczelnia Nalanda (działająca w latach ok. 500 n.e. – 1193 na obszarze Indii)
Ale to, że zachodnia Europa była wówczas "ciemna" nie wynika z obecności lub nie - chrześcijaństwa, ale z tego, że społęczeństwo to byli w przewadze "barbarzyńcy", z których wielu napłynęło chwilę wcześniej (przyczyniając się wydatnie do upadku Rzymu) ze wschodu.
Cesarstwo Wschodnie, perła ówczesnego rozwoju, wprowadziło chrześcijaństwo "na salony", nie bardzo wierzę, że z pobudek ideowych.
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.