Od stycznia transakcje gotówkowe między firmami o wartości powyżej 15 tys. zł muszą być odnotowane w systemie bankowym. Jeśli firma zapłaci za towar lub usługę gotówką, wydatku nie może wliczyć w koszty. - To zła zmiana - mówią przedsiębiorcy.
A co jak sprzedający nie ma terminala do kart? To że banki na tym zyskają, jakieś prowizję od przelewów itp to już wiemy. Ale kto jeszcze? Producent takowych? Operator? Drobni ciulacze z warzywniaka są wdzięczni Morawieckiemu.
;)
http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/19-imigrantow-jeden-polak-i-osiem-mies...
to jest ciekawa historia. emito powinna ja wrzucic na glowna
''Co aktywowało alarm? Mężczyzna nie zdążył sprawdzić, bo procedura jest dość długa, a on musiał zjechać z rampy na ląd. Tam dowiedział się, że jego samochód ma być prześwietlony.''
Czyzby az taka niefrasobliwosc?
Wiem, ze gdybanie po fakcie- ale gdyby zamiast ''sprawdzac'' po prostu wysiadl i poinformowal sluzby o alarmie?
Macierewicz prawdopodobnie zlamal artykuł 44 kodeksu drogowego
http://prawo.money.pl/kodeks/drogowy/dzial-ii-ruch-drogowy/rozdzial-5-po...
opozycja zada wyjasnienia czy AM naciskal na kierowce i naklanial go do zlamania prawa.
http://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/541195,wypadek-antoni-macie...
dziesiec lat za pchniecie Polaka na tory metra. Anglik tlumaczyl sie ze myslal ze pchnal Rosjanina, w odwecie za Euro 2016.
http://www.dailymail.co.uk/news/article-4164544/Hooligan-shoved-Polish-m...
– Antoni Macierewicz złamał wszystkie ograniczenia prędkości na trasie z Warszawy do Torunia w celu ratowania dziesiątek istnień ludzkich – wynika ze śledztwa Żandarmerii Wojskowej w sprawie "wypadku" kolumny z szefem MON pod Toruniem.
– W systemie napędowym limuzyny ministra wykryto ładunek z zapalnikiem ustawionym na prędkość poniżej 150 km/h na godzinę. Jeśli prędkość by spadła, mogło zginąć nawet kilkadziesiąt osób. Na szczęście dzięki bohaterstwu ministra do tego nie doszło – czytamy we wstępnym raporcie ŻW.
Z którego wyłania się obraz odwagi i męstwa, jakich można wymagać tylko od osób o żelaznych nerwach. Gdy tylko Antoni Macierewicz otrzymał informację o bombie, nie zważając na swoje osobiste bezpieczeństwo rozpoczął podróż na złamanie karku jednocześnie próbując rozbroić ładunek odbierając przez telefon instrukcje od braci Karnowskich.
Jak wielka tragedia wisiała w powietrzu, niech świadczy fakt, że usunąć zagrożenie udało się dopiero przed feralnym skrzyżowaniem pod Toruniem. Dlatego kierowca mógł się tam bezpiecznie rozbić.
na Joe fajny artykul
"Jestem policjantem w Wielkiej Brytanii"
jakby ktos chcial zostac policjantem, nie potrzeba obywatelstwa UK.
http://joemonster.org/art/38638/Jestem_policjantem_w_Wielkiej_Brytanii_o...
Niezaprzeczalnie był bolkiem,
Niezaprzeczalnie był też przywódcą Solidarności i walki o zmiany ustrojawe,
Wałęsa nie Kaczyński,
Teraz jest łatwo krzyczeć, ale wówczas, ryzykował własnym życiem i losem rodziny,
Skoro przywódcą został robotnik, tzn że nie było tłoku odważnych.
Jaki wcześniejsza współpraca, miała wpływ na późniejsze decyzje Wałęsy to jest chyba już nie do ustalenia, przynajmniej nie przez demagogów z mgły smoleńskiej
#2004. Wszystko fajnie , ale do tego trzeba tez dolaczyc fakt sprzedazy Polski przy okraglym stole
Gdzie komuchy dzieki temu to dzis rzadza krajem i maja sie dobrze. Byl czy nie byl
Tego juz nic nie zmieni. Wszystkie swinie z wiejskiej od koryta odgonic. Dac.mlodym bez ukladow i powiazan. Tym . ktorym naprawde zalezy na dobru Polski. Niech ludzie z kompetencjami beda na stanowiskach a nie dzieki znajomoscia. Usmialem sie kiedy przeczytalem jak znajoma kogos z Pisu pracowala w DOS-ie a teraz jest w Spolce Skarbu Panstwa i zarzadza majatkiem. Zarty...
jak bylo naprawde 158 wersja Wałęsy
- Gdziekolwiek byłem, miałem wszędzie podsłuch. Mam dokumenty na to. Podsłuch, ta maszyneria, nazwana była 'Bolek'. Materiały, które potem przepisywano z tego podsłuchu wszędzie nazywano 'Bolek', teczka, która gromadziła te materiały nazywała się "Bolek'. Sprawę, którą mieli mi zrobić też nazywała się "Bolek". W pewnym momencie przekręcili to na donosy, a to były odpisy naszych rozmów wewnętrznych. To było wykorzystywane. Wzywali po kolei nas i tak było przygotowane, że mówili rzeczy, które mówiliśmy między sobą. A to miało zamiar, żeby nas pokłócić. I ja wszystkich podejrzewałem, że kablują na mnie, bo ja mówiłem temu, a oni mi na przesłuchaniu mówią o tym. Mówię, o agent, donosiciel. I ja podejrzewałem wszystkich i mnie podejrzewali - oświadczył Wałęsa.
![]()
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.