Radnor, jak mona pisać takie bzdury??cit :"pisałem wyżej, że nie dziwię się szkotom, na kimś muszą agresję wyładowywać. padło na nas, bo jest nas pełno, łatwo padamy ofiarą (choćby nie potrafiąc zrozumieć, co klient w sklepie do nas mówi), nie trzymamy się razem." Przeczytałem kilka Twoich postów i musze napisać,ze z mysleniem u Ciebie na bakier. Usprawiedliwiasz agresję,koniecznością wyładowania sie, czujesz sie ofiara, bo duzo w Szkocji Polakow. Piszesz o zlodziejach i sugerujesz,ze to Polska krew i dorzucasz do tego cwaniactwo wyniesione z komunizmu. Reprezentujesz bezrefleksyjny konformizm, widzisz skutek nie widzisz przyczyny. Pomyśl nad tym ,bo warto.
Ja z nikim nie trzymam,zyje jak ja w swoim kraju. Nikt mnie nie pobil,a rownie dobrze moge dostac w pape od Polaka czy Szkota. Jest problem to trzeba go rozwiazac, a nie robic jeszcze wieksze bagno wokół siebie i uzalac się bo jestem Polakiem.
Ta agresja nie jest przeciwko fali polakom bo szkoci przyzwyczajeni sa do emigracji, tylko przeciwko fali nieudolnosci, dla nich jest dziwne ze przyjezdzaja do szkocji ludzie ktorzy chca tu mieszkac, sciagaja rodziny a nie umieja mowic po angielsk, szczegolne zdziwienie widac po urzedach, szpitalach itp.
Witam
Mieszkam z rodzinka od 2 lat w okolicach Glasgow i coraz bardziej zaczynam sie zastanawiac nad tym co sie zaczyna dziac a dokladnie chodzi mi o narastajaca agresje szkotow wobec polakow. W moich okolicach mieszka pare polskich rodzin i wiekszosc z nich zostala juz zaatakowana przez szkockich podrostkow w wieku od 13 do 20 lat a ostatnio wrecz w motherwell pocieli polaka jakas maczeta i chlopak wyladowal w szpitalu. Ludzie ktorych znam a mieszkaja w roznych miejscowosciach wokol glasgow jak i w samym glasgow albo sami zostali juz zaatakowani przez szkotow albo ich znajomi tego doswiadczyli. Dwa dni temu moi znajomi zostali zaatakowani w bialy dzien na wlasnym podworku w trakcie pracy w ogrodku przez grupe szkotow ktorzy grozili im nozami z tekstami typu wy......ac ze szkocji, je.....ni polacy w nocy was wyrzniemy jak psy itp. a tej samej nocy powybijali im okna w domu i zdemolowali samochod. Co dziwniejsze policja jak sama mowi jest bezradna i nic nie moze pomoc a wrecz w wiekszosci tych przypadkow kaze sie polakom wyprowadzic do innych dzielnic jak to mowia dla wlasnego bezpieczenstwa. Ja sam nie moge juz wypuscic dzieci na podworko poniewaz tez juz pare razy zostaly zaatakowane,z uzyciem noza, srubokretu i kija do golfa, a ostatnio wrzucili mi kartke ze spala nam chate jak bedziemy spali.
Powiedzcie czy tez spotkaliscie sie z takimi sytuacjami czy moze jest u Was bezpieczniej, ja bynajmniej przenosze sie calkowicje z tego rejonu tzn centralnej szkocji.
Pozdrawiam