Do góry

Nie dla ACTA - cenurowanie internetu

Temat zamknięty
agamysia
171
agamysia 171
21.01.2012, 20:34

26 stycznia przedstawiciele polskiego rządu podpiszą ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), niezwykle kontrowersyjną umowę międzynarodową, która wprowadzi drastyczne narzędzia służące ochronie własności intelektualnej i ograniczające wolności w sieci. Nie pozwól, aby na internet padł choć cień międzynarodowej cenzury!

podpisz petycje

http://www.petycjeonline.pl/petycja...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#96130.01.2012, 20:04

at 957

Tyle to i ja wiem, bo to dla nich to za długie i za mało obrazków z karykaturami Tuska :)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#96230.01.2012, 20:10

mr.z co z tobą jest nie tak? po co zaśmiecasz forum bzdurami, wszędzie cię pełno i z jakiegoś powodu nahalnie próbujesz zwrócić na siebie uwagę? mamusia nie przytulała w młodosci i karmiła przez smoczek zamiast cyckiem?

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#96330.01.2012, 20:15
Profil nieaktywny
Konto usunięte
#96430.01.2012, 20:22

#962

wzruszyłem się

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#96530.01.2012, 20:51
Profil nieaktywny
Trollglodyta
#96631.01.2012, 00:16

Jak chcesz szewcowi dorownac, albo go przegonic,

a co z furmanami?

wagajestem
223
#96731.01.2012, 11:34

nawet nie wracam na poprzednie strony bo mam przeczucie, ze gadacie od rzeczy...

cos w temacie ACTA - znalazlam dzisiaj kilka roznych nowych informacji podawanych do wiadomosc dosc otwarcie- az podejrzanie !!

http://strefatajemnic.onet.pl/teori...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#96931.01.2012, 15:18

"astrotarot.pl najlepsze wróżki w sieci, tarot online, niewyjasnione zjawiska i tajemnice" przyłączają się do akcji przeciw acta :)

http://astrotarot.pl/

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#97001.02.2012, 00:30
Profil nieaktywny
Konto usunięte
#97102.02.2012, 05:10

media nie zainteresowały się tym tematem aż do akcji Anonymous, w wyniku której przestały działać rządowe strony internetowe. Jeszcze przed akcją Anonymous, 27 grudnia 2011 roku sprawę szczegółowo opisał portal prawo.vagla.pl. W konsultacjach na temat ACTA w maju 2010 roku brały udział trzy największe telewizje. Wcześniej sprawą próbowali zainteresować media posłowie Grzegorz Pisalski i Bożena Kotkowska.

- Nikt w sejmie, poza mną i posłem Grzegorzem Pisalskim, nie próbował drążyć tej sprawy. Nie wiem, dlaczego nie zainteresowali się nią dziennikarze. Udało mi się zwrócić uwagę tylko mediów lokalnych. Artykuł na ten temat opublikowała po mojej interpelacji gazeta "Super-Nowa" z Bielska-Białej, gdzie mieszkam. Nie rozumiem, dlaczego nie udało się wzbudzić większego zainteresowania. Sprawa była wyciszana przez rząd, wygląda na to, że miało to na celu utajnienie całego przedsięwzięcia, udawano, że temat nie istnieje - mówi Bożena Kotkowska

Wobec ACTA obojętni byli również politycy. 31 sierpnia 2011 roku, na posiedzeniu sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej, gdy sekretarz ministra kultury Piotr Żuchowski mówił o ACTA, obecni byli również europosłowie z opozycji: Tadeusz Cymański, Ryszard Czarnecki, Paweł Kowal, Jacek Kurski, Marek Migalski, Tomasz Poręba, Jacek Protasiewicz i Zbigniew Ziobro. Jak pisał na swoim blogu Marek Migalski, europosłowie nie znali treści ACTA. Jak twierdzi Migalski, sprawa nie była im znana również podczas głosowania w Parlamencie Europejskim w październiku 2010 roku. Wszyscy wymienieni europosłowie głosowali "za" ACTA.

Gdyby ktoś jeszcze jednak tu zaglądał to polecam poczytać (wiem że dużo dla niektórych, 2str.)
http://wiadomosci.wp.pl/title,To-on...

Agatek
762
Agatek 762
#97202.02.2012, 05:27

Glasgow Anti-ACTA protest: Saturday 11th February 2012 at 1.30pm.
http://www.facebook.com/events/3758...

Profil nieaktywny
Minstrel
#97302.02.2012, 10:35

Zagraniczne koncerny ustanawiające prawo w Polsce wbrew protestom społecznym, bez uwzględnienia stanowiska polskiego rządu, ale przy jego udziale - to wersja zdarzeń brzmiąca jak fabuła filmu political fiction. Ta nieprawdopodobna teoria spiskowa na temat ACTA ujawniona przez portal WikiLeaks w 2008 roku może jednak być prawdziwa. Dowodzą tego działania i wypowiedzi najwyższych polskich urzędników.

Według portalu WikiLeaks.org, inicjatorem porozumienia ACTA mieli być amerykańscy kongresmeni, których kampanie wyborcze sponsorują koncerny rozrywkowe, a sam projekt ACTA był forsowany przez USA. Początkowo kary wobec łamiących prawa autorskie i system kontroli internautów miały być, według zapisów w ACTA, znacznie bardziej restrykcyjne niż w ostatecznie przyjętej wersji. Po pojawieniu się przecieków o przygotowywanym w tajemnicy traktacie, sprawą zainteresowały się organizacje zrzeszające internautów i informatyków, tematu nie udało się jednak nagłośnić. Nie udało się również otrzymać oficjalnych informacji ze strony m.in. polskiego rządu, które potwierdzałyby lub zaprzeczały przeciekom WikiLeaks. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odmówiło ujawnienia dokumentów związanych z ACTA.

24 listopada 2009 roku stowarzyszenie Internet Society Poland wystąpiło do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o udostępnienie treści stanowiska ministerstwa w odniesieniu do porozumienia ACTA, dokumentów związanych z negocjowaniem traktatu oraz imienia i nazwiska osoby odpowiedzialnej za przygotowanie stanowiska Polski i prowadzącej negocjacje.

- Ministerstwo kultury w ogóle nie odpowiedziało na nasz wniosek, odpowiedź uzyskaliśmy dopiero po złożeniu wniosku do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Odmówiono nam informacji o treści traktatu dlatego, że jest to jakaś bliżej niezidentyfikowana tajemnica Unii Europejskiej. W polskiej ustawie o dostępie do informacji publicznej nie było żadnej przesłanki, aby odmówić udzielenia tej informacji, ale odmówiono - wyjaśnia Marcin Cieślak, prezes stowarzyszenia Internet Society Poland.

Wobec braku reakcji ministerstwa na pytanie ze strony stowarzyszenia, posłowie Grzegorz Pisalski i Bożena Kotkowska z SLD (obecnie oboje należą do Unii Pracy) złożyli interpelację poselską, w której zapytali ministra Bogdana Zdrojewskiego o utajnione negocjacje nad ACTA. - Obawialiśmy się, że dostawcy internetowi zostaną zmuszeni do blokowania i filtrowania stron, aby przeciwdziałać łamaniu praw autorskich i będą musieli odcinać od sieci podejrzanych o naruszenia tych praw. Nie chciałam, aby internet był cenzurowany i aby ktoś blokował strony wyłącznie na podstawie podejrzeń. Zaniepokojona tą sytuacją, chciałam dowiedzieć się, czy to prawda, dlatego złożyłam interpelację skierowaną do ministra Bogdana Zdrojewskiego. Chciałam, żeby rząd wiedział, że sprawa nie jest już tajna. Interpelacja jest dostępna na stronach sejmowych, dzięki temu można upublicznić bardzo dużo informacji. Chciałam zainteresować tym opinię publiczną - wyjaśnia była posłanka. Zaznacza, że zainteresowała się tematem, ponieważ jest administratorem sieci i informatykiem.
Umowa powstawała w sposób bardzo swoisty. Przedstawiciele rządów, którzy negocjowali umowę, początkowo spotykali się w sposób nieformalny, a wręcz tajny. Przez długi czas materialna zawartość dyskutowanych w trakcie spotkań tematów była nieznanaPiotr Żuchowski

5 maja 2010 roku, w odpowiedzi na interpelację posłów, minister Bogdan Zdrojewski odmówił ujawnienia informacji na temat prac nad porozumieniem ACTA. - Odnosząc się do postulatu upublicznienia przez rząd RP dokumentu dotyczącego negocjacji w sprawie porozumienia ACTA o nr 6347/10, należy zająć zdecydowanie negatywne stanowisko - czytamy w pierwszym zdaniu obszernego oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej sejmu (zobacz treść oświadczenia).

Jak twierdzi w oświadczeniu minister Zdrojewski, dokumentów nie można było ujawnić, ponieważ mają status "zastrzeżonych". Wskazuje jednak na jawne dokumenty na temat ACTA, które można znaleźć w internecie i uzasadnia, że nie można ujawnić autorów poszczególnych zapisów. - W ujawnionym dokumencie zawarto treść wszystkich aktualnych propozycji zgłoszonych podczas negocjacji, jednak bez ujawniania ich autorów. Informacje o stanowiskach poszczególnych stron negocjacji, w tym Unii Europejskiej, pozostają bowiem zastrzeżone, co jednak nie ma wpływu na możliwość oceny ich treści przez zainteresowane środowiska i opinię społeczną. Natomiast ujawnienie ˝autorstwa˝ poszczególnych stanowisk pozostaje wyłącznie w gestii ich dysponentów. W tym kontekście należy stwierdzić, że informacje dotyczące negocjacji, udzielane przez państwa członkowskie UE, nie mogą prowadzić do ujawnienia stanowiska Unii bez zgody odpowiednich jej organów - pisze w oświadczeniu minister Zdrojewski.

Podczas spotkania z przedstawicielami organizacji pozarządowych, które odbyło się 18 maja 2011 roku, premier Tusk obiecał zbadać sprawę odmowy udostępnienia dokumentów przez ministerstwo kultury. - Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby istniały przepisy europejskie, które uniemożliwiają ministrowi kultury przekazanie informacji, o którą pytaliście. Sprawdzę to jeszcze dzisiaj. Jestem prawie pewien, że zastosowano wybieg bez żadnej podstawy prawnej - mówił premier (zobacz film ze spotkania z premierem)

Konsultacje za zamkniętymi drzwiami

6 dni po opublikowaniu na stronie internetowej sejmu odmowy udzielenia odpowiedzi, 11 maja 2010 roku, ministerstwo zaprosiło do konsultacji społecznych 27 organizacji i prywatnych przedsiębiorstw, zabrakło wśród nich m.in. stowarzyszenia Internet Society Poland, które wcześniej wnioskowało o udostępnienie dokumentów dotyczących ACTA. Wśród organizacji znalazły się niemal wyłącznie stowarzyszenia reprezentujące artystów i zainteresowane ochroną praw autorskich, m.in. ZAiKS. Media były reprezentowane przez trzy największe telewizje - TVN, Polsat i TVP. Zabrakło przedstawicieli pozostałych mediów i organizacji, które wcześniej protestowały przeciw przyjęciu ACTA przez Radę UE. - Nie uzyskaliśmy żadnego zaproszenia na konsultacje w tej sprawie, nie wiedzieliśmy nawet, że one się odbyły - mówi Marcin Cieślak z Internet Society Poland.

- To bardzo dziwne, że pan premier Tusk podpisuje to porozumienie bez wcześniejszej dyskusji w parlamencie. Dziwne również, że wszystko odbywa się w utajnieniu i bez dyskusji ze społeczeństwem. Sprawę specjalnie próbowano uciszyć - twierdzi Bożena Kotkowska.

Podobnego zdania byli również przedstawiciele organizacji pozarządowych, którzy brali udział w spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem 18 maja 2011 roku. Niemal jednogłośnie skrytykowali sposób prowadzenia konsultacji i utajnienie dokumentów. - Konsultacje tego traktatu były kompletnie nieprzejrzyste i całkowicie za zamkniętymi drzwiami. Poza osobami zaproszonymi do tych konsultacji na podstawie zupełnie nieznanych kryteriów, nikt nie miał szansy zabrać głosu i wpłynąć na kształt ostatecznego traktatu - mówił na spotkaniu z premierem Michał Woźniak z Fundacji Otwartego i Wolnego Oprogramowania.

- Jedyną organizacją, spośród biorących udział w konsultacjach, która nie jest stricte związana, ani z produkcją treści objętych prawami autorskimi, ani z telewizjami, była Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, która zresztą ustosunkowała się do ACTA negatywnie. Można było to przedyskutować i w tym właśnie tkwi problem, ponieważ można przyjmować różne modele polityczne, a ten traktat jest jakimś kierunkiem politycznym. My uważamy, że traktat AKTA jest szkodliwy dla gospodarki polskiej i dla internetu. Można natomiast ustalać kierunek biorąc pod uwagę interes różnych stron, również producentów. Nie twierdzę, że zawsze mamy rację, ale do takich rozmów musi dojść. Problem polega na tym, że konsultacje były jednostronne, zaproszono do nich tylko jedną stronę zainteresowanych podmiotów i traktat przeszedł bez dyskusji - wyjaśnia Marcin Cieślak.

Od 2010 roku, kiedy zostaliśmy skreśleni z takiej bardzo symbolicznej listy, na której przedstawicielstwo handlowe rządu Stanów Zjednoczonych umieszcza kraje, które łamią prawo europejskie, znaleźliśmy się w gronie tych państw, które w sposób jednoznaczny muszą bronić prawa własności intelektualnejPiotr Żuchowski
Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji rzeczywiście była jedynym podmiotem spoza grupy zainteresowanej przyjęciem ACTA i jedyną organizacja, która wyraziła swój sprzeciw wobec tego traktatu. - PIIT popiera każdą formę ochrony własności intelektualnej, dlatego jest przekonana, że należy odnieść się pozytywnie do założonych celów ACTA, ale naszym zdaniem należy także poprzeć rezolucję Parlamentu Europejskiego o zaopiniowanie ACTA przez Trybunał Sprawiedliwości (ETS). Obecnie podtrzymujemy konieczność zbadania umowy ACTA przez ETS. Równocześnie w Memorandum, PIIT wskazała na szereg wątpliwości dotyczących interpretacji zapisów w tekście umowy ACTA. Nie dziwimy się, że są one zbieżne z wieloma obecnie prezentowanymi zastrzeżeniami. Niestety żaden z adresatów naszego Memorandum nie podjął dyskusji ani wyjaśnień na ten temat - wyjaśnia organizacja w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej piit.org.pl.

Wymuszony traktat?

31 sierpnia 2011 roku, gdy media i społeczeństwo interesowały się głównie kampanią wyborczą, odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej, pod przewodnictwem posła Stanisława Rakoczego z PSL (zobacz zapis z prac komisji). Stanowisko rządu przedstawiał Piotr Żuchowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zaznaczył, że AKTA powstało, aby zwalczać handel podrabianymi towarami i przeciwdziałać kradzieży własności intelektualnej. Wyjawił również, że traktat powstawał w tajemnicy. - Umowa powstawała w sposób bardzo swoisty. Przedstawiciele rządów, którzy negocjowali umowę, początkowo spotykali się w sposób nieformalny, a wręcz tajny. Przez długi czas materialna zawartość dyskutowanych w trakcie spotkań tematów była nieznana - mówił Piotr Żuchowski.

Według informacji ujawnionych przez portal WikiLeaks.org, inicjatorzy porozumienia przyjęli strategię, według której rzeczywiste negocjacje nad warunkami ACTA miały odbywać się w wąskim gronie państw w pierwszej fazie tworzenia porozumienia. Pozostałe państwa miały zostać zaproszone do traktatu w drugiej fazie negocjacji, w której nie miało być możliwość dokonywania żadnych zmian w ACTA, a podpisanie umowy miało być wymuszone na tych państwach presją polityczną.

Nieświadomie tę wersję potwierdził sekretarz ministerstwa kultury podczas swojego wystąpienia 31 sierpnia 2011 roku. - Pragnę przypomnieć, że negocjacje wstępne były zainicjowane przez Japonię, później włączyły się Stany Zjednoczone. Były one prowadzone absolutnie poza krajami UE. Była to Australia, Kanada, Korea, Meksyk, Maroko, Nowa Zelandia, Singapur. Była też Szwajcaria. Mówiąc wprost, została wynegocjowana umowa handlowa, która w sposób globalny ma walczyć z naruszeniami prawa własności intelektualnej. W momencie, kiedy w sposób oficjalny w UE pojawiły się pytania, czy ona może być przyjęta, czy jest zgodna z prawem UE, z zasadami procedowania tego typu umów UE, pojawiły się oceny negatywne. W sposób szczególny była to opinia europejskich środowisk naukowych (opinia 25 profesorów prawa - przyp. red.)., która podnosiła różnice między zapisami ACTA a prawem europejskim. Jednak 27 kwietnia br. Komisja Europejska przedstawiła szczegółowe stanowisko w tej sprawie mówiąc jednoznacznie, że ACTA może być przyjęta w ramach struktur UE. Polskie stanowisko w tym względzie może być absolutnie jednoznaczne. Od 2010 roku, kiedy zostaliśmy skreśleni z takiej bardzo symbolicznej listy, na której przedstawicielstwo handlowe rządu Stanów Zjednoczonych umieszcza kraje, które łamią prawo europejskie, znaleźliśmy się w gronie tych państw, które w sposób jednoznaczny muszą bronić prawa własności intelektualnej jako szczególnego dobra i to bronić w sposób skuteczny - twierdził Piotr Żuchowski.

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#97402.02.2012, 11:59

http://wiadomosci.wp.pl/title,Walcz...
ACTA to nie jedyny efekt forsowania własnego prawa przez wielkie koncerny. W ukryciu przed społeczeństwem toczy się walka lobbystów o zmiany w przepisach, na których tracą lub zyskują najbogatsze przedsiębiorstwa. Poszkodowani są prawie zawsze zwykli obywatele. W tajemniczych okolicznościach zmieniono nawet ustawę o dostępie do informacji publicznej, która pozwalała śledzić prace rządu. Pod przykrywką dbania o interes gospodarczy państwa, można teraz w świetle polskiego prawa utajniać prace nad projektami takimi jak ACTA. O podpisaniu kolejnej kontrowersyjnej umowy możemy dowiedzieć się już po fakcie z mediów.

Caly czas mam wrazenie ze media zaczely dmuchac przeciw PO. Pytanie czemu?

urko
19 410 56
urko 19 410 56
#97502.02.2012, 13:37

bicie piany, z przyjemnoscia 'odsledze' :)

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#97602.02.2012, 16:44

http://wiadomosci.wp.pl/title,To-on...
Zagraniczne koncerny ustanawiające prawo w Polsce wbrew protestom społecznym, bez uwzględnienia stanowiska polskiego rządu, ale przy jego udziale - to wersja zdarzeń brzmiąca jak fabuła filmu political fiction. Ta nieprawdopodobna teoria spiskowa na temat ACTA ujawniona przez portal WikiLeaks w 2008 roku może jednak być prawdziwa. Dowodzą tego działania i wypowiedzi najwyższych polskich urzędników.
Galeria

Profil nieaktywny
Minstrel
#97702.02.2012, 17:09

Polscy urzędnicy staraja sie ukryć to jakoby o niczym szczególnie złym ze strony ACTA im nie wiadomo.
Leja wodę.
Spotkania i dyskusje jakie stara sie przeprowadzac teraz pan Komorowski maja za zadanie ukrycie tego ze o czymś nie wiedzieli panowie politycy że coś zostało pominięte ze niby cos ukryto przed takimi osobistościami. Wydaje sie żę polski kontrwywiad jest albo uśpiony albo ze w zasadzie nikt poważny się z nim nie liczy.

Albo, i to jest najblizsze prawdzie, że zostali postawieni pod ścianą, jak to powiedziała ambasador Słowenii Helena Drnovsek Zorko:
"Przepraszam przyjaciół i zupełnie obcych mi ludzi (...). Spełniłam oficjalny obowiązek, a nie spełniłam obowiązku cywilnego".
Dyplomatka przyznała, że podczas składania podpisu nie widziała, czy miała jakieś możliwości, by ACTA nie podpisywać. Jak napisała, nie zdawała sobie sprawy, że mogłaby próbować przeciwstawić się "amerykańskim biurokratom".

"Podpisałam ograniczenie praw obywatelskich, ponieważ nie byłam wystarczająco ostrożna. Nie powiązałam tego aktu prawnego (...) z prawem, które ogranicza wolność działania w największej i najważniejszej sieci w historii ludzkości, przez co nałożyłam ograniczenia przede wszystkim na przyszłe generacje" - napisała Drnovsek Zorko.

Ostro skrytykowała też rząd Słowenii, który - jej zdaniem - ponosi całą odpowiedzialność, za podpisanie ACTA.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#97903.02.2012, 00:54

Polecam:
:)
http://technologie.gazeta.pl/intern...

Fragment:
"Paulo Coelho, autor takich powieści jak "Alchemik", "Piąta Góra" czy "Weronika postanawia umrzeć" promuje swoją twórczość przez Pirate Bay, zachęca do piracenia wszystkiego co kiedykolwiek stworzył i namawia do tego samego innych twórców.
Masz zespół? Chcesz być producentem filmowym? Satyrykiem? Twórcą rysunków? Oni (Pirate Bay przyp. autor) zastąpią logo strony głównej linkiem do waszej twórczości. Gdy tylko się o tym dowiedziałem, postanowiłem z tego skorzystać

- napisał na swoim blogu brazylijski pisarz dodając, że jego książki są dostępne w sieciach P2P, a sprzedaż fizycznych kopii rośnie od czasu gdy ich pirackie wersje pojawiły się w sieci.

Decyzja Coelho jest niezwykła, ale nie zaskakująca. Już od pewnego czasu autor namawia do piracenia swoich książek. W 1999 roku nielegalna wersja "Alchemika" pojawiła się w Rosji. Mimo tego utwór rozszedł się w tym kraju w ilości miliona egzemplarzy do roku 2002 i ponad 12 milionów do dzisiaj.

Zapraszam do ściągania moich książek za darmo, a jeśli się wam spodobają, to do kupowania ich wersji papierowych - w ten sposób zakomunikujemy przemysłowi, że chciwość nie prowadzi do niczego

- dodaje autor na swojej stronie, a pod wiadomością podpisuje się jako „Pirat Coelho”."

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#98003.02.2012, 00:55

kogo to wogole obchodzi

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#98103.02.2012, 01:09
Profil nieaktywny
Konto usunięte
#98203.02.2012, 01:18

coelho to amator
nie bierze pod uwage ze kot mogl sie zesrac

Profil nieaktywny
Minstrel
#98303.02.2012, 08:31

Widzicie dzieciaki głosujące na platforme !! Nazywaliście starszych moherami zabieraliscie swoim babciom dowody osobiste na wezwanie swojego Donaslda to teraz posmakujecie wy i wasze rodziny pejsatego dobrobytu

Profil nieaktywny
kibel
#98403.02.2012, 08:38

Jesli PIS ma takich przygłupów za zwolenników jak ty, to marne jej szanse. Najgorsze jednak to, iż PIS jako PIS pewnie sporo pozytywów mógłby wnieść, jednak umiejetnie jej obraz jest niszczony przez tobie podobne ćwierć inteligentne osobniki.

Profil nieaktywny
zawszepolak
#98503.02.2012, 08:55

#979
troche inne sa pobudki coellho . zacheca do piractwa swoich ksiazek gdyz jego zdaniem nie ma nic bardziej meczacego jak czytanie ksiazek z monitora komputera, jego logika jest taka: ktos sciagnie nielegalnie jego ksiazke, zacznie ja czytac, zaciekawi go, bedzie sie meczyl czytaniem z ekranu-kupi ksiazke, innymi slowy autor postrzega piractwo jako rodzaj promocji i reklamy
btw przeczytalem jego wszystkie ksiazki :)

Profil nieaktywny
Minstrel
#98603.02.2012, 09:26

984
Zamknij właz kiedy starsi rozmawiają.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#98703.02.2012, 11:32

Minstrel
#983 | Dziś - 08:31
Widzicie dzieciaki głosujące na platforme !! Nazywaliście starszych moherami zabieraliscie swoim babciom dowody osobiste na wezwanie swojego Donaslda to teraz posmakujecie wy i wasze rodziny pejsatego dobrobytu
------------------------------------------------------------------------------
To on w ÓK rzondzi?

Profil nieaktywny
Minstrel
#98803.02.2012, 11:58

Były wybory w UK
Czemu więc ci wykształceni na niby, poparli Tuska?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#98903.02.2012, 12:00

Masz statystyki z UK?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#99003.02.2012, 12:02

Bo my w UK nie boimy się Niemców i Rosjan oraz dokonujemy złych wyborów jako dziady i nieudacznicy.
:P

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis