Co do tematu apostazji - myślę, że ten artykuł rzuca dużo światła na sprawę:
http://polonia.wp.pl/title,We-Wlosz...
""Wiedz, że coś się dzieje" czyli oddziały księdza Natanka
"Jeśli twoje dziecko lubuje się w czarnych kolorach, w strojach "moro", to wiedz, że coś się dzieje". To tylko jedna z licznych przestróg słynnego księdza. Piekielny rodowód mają również "pokemony", "diablo", "homeopatia", "techno", "heavy metal" i wiele innych. W zwalczaniu diabła ks. dr hab. Piotr Natanek nie ma sobie równych. O tym, że powołuje armię wiemy nie od dziś. Sęk w tym, że jego szeregi rosną i na chwilę obecną, liczą sobie 2,5 tys osób.
O popularnych kazaniach księdza można mówić długo. Z powodu swoich radykalnych wypowiedzi był obiektem kpin wielu Polaków. Sytuacja jednak zdaje wymykać się spod kontroli, bo duchowny nie jest już zabawnym księdzem, zaczyna postępować radykalnie. Nie pomaga nałożona przez władze kościelne suspensa. Jak podaje "Superexpress" Natanek rekrutuje nowych wyznawców tworząc "Armię Boga".
Ksiądz Natanek utrzymuje, że ma osobisty kontakt z Bogiem. Zapewnia, że jego "armia" powołana została, gdyż zdaniem księdza Kościół Katolicki w Polsce został opanowany przez diabła. - Prywatne objawienia księdza Natanka z religii katolickiej czynią magiczną opowieść, co ośmiesza cały Kościół - mówi dla "SE" ks. Robert Nęcek, rzecznik kurii krakowskiej.
"Armia Boga" składa się zarówno z kobiet, jak i mężczyzn. Ksiądz zajmuje się ich szkoleniem oraz protekcją przed złem. W Grzechyni w województwie małopolskim jest pustelnia i dom, które są zarazem koszarami nowo formowanej armii."
http://natemat.pl/16137,wiedz-ze-co...
News z "Sup Expressu", ale głos zabrał nawet Dziwisz:
Ksiądz NATANEK buduje ARMIĘ BOGA! Kardynał DZIWISZ ostrzega: Jest NIEBEZPIECZNY
Publikacja: 26.05.2012 09:47 | Aktualizacja: 26.05.2012 21:47
"Potępiany przez kościelnych hierarchów, ma zakaz odprawiania mszy. Mimo to ksiądz Piotr Natanek (52 l.) powiększa wciąż rzeszę swych wyznawców. Kontrowersyjny duchowny tworzy także własne wojsko - Armię Boga. Werbuje rycerzy i każe im się przygotowywać do walki ze
Co to jest zło według ks. Natanka? Okazuje się, że... prawie wszystko. Grzechem według tego duchownego np. są kolorowe fryzury i paznokcie, żel na włosach, rockowa muzyka, a nawet kazania innych księży. To właśnie za mówienie o tym, że Kościół opanował diabeł, polski Episkopat zabronił mu przemawiać do wiernych.
Ks. Natanek nie przejął się tym w ogóle. W Grzechyni (woj. małopolskie) zaczął tworzyć własną, oderwaną od Kościoła organizację. Otworzył tam pustelnię oraz dom, gdzie prowadzi wykłady dla powstającej Armii Boga.
Rycerzami Chrystusa Króla - jak nazywa ich Natanek - mogą być zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Ksiądz najpierw szkoli ich i hartuje. Rycerze poszczą i modlą się. Potem Natanek nakłada na nich niewidzialne zbroje. Widzialną oznaką przynależności do Armii Boga są natomiast czerwone płaszcze.
Wojsko Natanka czeka na rozkaz
Jak twierdzi Natanek, jego wojsko liczy już 2,5 tys. osób. Wszyscy czekają na rozkaz, by ruszyć do walki na ostateczną rozprawę ze złem.
- A czas ten jest bliski - zapowiada Natanek. Twierdzi, że ma osobisty kontakt z Bogiem i aniołami, które wydadzą mu rozkaz.
- Ruch ks. Natanka zamienia się w sektę - nie ma wątpliwości Dariusz Pietrek z Centrum Informacji o Sektach i Grupach Psychomanipulacyjnych. - Ksiądz jest tam swoistym guru.
Sytuacją w Grzechyni coraz bardziej zaniepokojeni są kościelni hierarchowie. - Ksiądz Natanek bezprawnie podejmuje próby tworzenia własnych stryktur - mówii kard. Stanisław Dziwisz.
- Prywatne objawienia ks. Natanka z religii katolickiej czynią magiczną opowieść, co ośmiesza cały Kościół - dodaje ks. Robert Nęcek, rzecznik kurii krakowskiej.
Niewykluczone jest, że ksiądz może zostać objęty wkrótce ekskomuniką.
Kard. Stanisław Dziwisz: On jest niebezpieczny
- Ksiądz Natanek bezprawnie podejmuje próby tworzenia własnych struktur, do których włącza pozyskanych zwolenników, odwodząc ich tym samym od wspólnoty Kościoła powszechnego i narażając na wielkie szkody duchowe i moralne."
Mieszkanka Arabii Saudyjskiej poszła do centrum handlowego. Obok sklepu z butami spotkała członków Komitetu Krzewienia Cnót i Zapobiegania Złu - saudyjskiej policji religijnej. Mężczyznom nie spodobały się pomalowane paznokcie kobiety. Kazali jej wyjść. Wtedy kobieta wyjęła komórkę i zaczęła nagrywać. Film - choć krótki - robi ogromne wrażenie.
a tymczasem w Watykanie sie dzieje: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...
ostatnio pisalem ze KK ma przegnile fundamenty, jest ciekawiej, ta ryba spuje sie i od ogona i od glowy jednoczesnie :)
danzig
#310 | 31.05.12, 10:19
Jakby istnial czeczywisty konflikt miedzy polska plejada klech a komuchami to by polowali na nich jak na zolnierzy AK.
Mistyfikacja, jakich swiat znal wiele, majaca na celu umocnic psychologiczno-mentalna wiez mas z jakze "wspanialomyslnym" kosciolem ktolickim.
Jak ktos chce w to wierzyc, to prosze bardzo.
302, esha: "Jak podaje "Superexpress" Natanek rekrutuje nowych wyznawców tworząc "Armię Boga"."
-----
Ta religia miłości i pokoju ma sporo odniesień do walki, np rycerze Chrystusa, rycerze NMP, jedna z piosenek pielgrzymkowych jest zatytułowana "Idzie armia Pana".
Mamy już królową Polski, a kilka osób (w tym ks.Natanek) propaguje proklamację biednego cieśli z Nazaretu na Króla Polski. W monarchii nie było Polaków itd, tylko poddani JKM, gotowi umrzeć za władcę bez ceregieli.
Btw. tak psioczą na tych Żydów, a jednego z nich chcą na króla...
Dodam jeszcze, że w seminariach nazywa się komandosami osoby na ostatnim roku.
A po co wszechmocnej istocie jakaś armia, złożona z tak słabych istot jak człowiek?
Katolicki akt apostazji przypomina średniowieczne praktyki wykluczenia ze społeczności ludzkiej - opisuje historyk religii prof. Zbigniew Mikołejko. - W tym akcie jest pewien paradoks. Gdybym go dokonał, to w jakiejś mierze uznałbym prawo Kościoła do decydowania o moim losie - mówi. Dodaje, że jednocześnie rzeka wiernych odpływa z Kościoła dyskretnie.
Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, ale przez wiele wieków w historii wspólnota ludzka nie była wspólnotą narodu czy państwa, ale wspólnotą wiary. Jeśli ktoś się tej wiary wyrzekał, stawiał się poza społeczeństwem - wyjaśnia prof. Mikołejko.
Na ziemiach polskich w czasach średniowiecznych za odejście od katolicyzmu groziła śmierć. Rzadko tę karę wymierzano, głównie dlatego, że szlachta chroniła się wzajemnie przed odwetem władz. Ale takie przypadki miały miejsce. W dodatku odszczepieniec nierzadko okryty był infamią, więc chowano go w nieoznaczonym grobie, twarzą w dół, poza cmentarzem. Symbolicznym miejscem grzebania infamisów były rozstaje dróg.
Słowo "apostata" stało się określeniem pejoratywnym, stygmatyzującym. Przydomek ten nadano cesarzowi rzymskiemu Julianowi, który próbował połączyć chrześcijaństwo z dawnymi kultami rzymskiego panteonu. Imię to miało piętnować władcę jako odstępcę od prawdziwej wiary.