Do góry

Polakow portret wlasny...?

Temat zamknięty
Hoogie
145
Hoogie 145
04.04.2008, 13:49













Moim zdaniem: Co za ludzie!
http://www.obywatel.org.pl/index.php

Dodano: piątek, 28 marca 2008 - 17:32


Przejrzałem zawartość portali internetowych, których nazwy przez litość zmilczę. Wciąż jestem w szoku.

Pomijam tu kwestię formy i treści (dez)informacji podawanych przez te portale. I tak najważniejsze są tam krzykliwe tytuły i obrazki. Zdumiało mnie co innego: poziom chamstwa, agresji i braku jakichkolwiek hamulców etycznych u tzw. komentatorów. O wulgarności i nagminnych problemach z ortografią – nie wspomnę. Tak sobie myślę: gdyby dziś Dante pisał „Boską komedię”, w którym kręgu piekielnym umieściłby internautów? I czy możliwe, byśmy mieli w sobie tak mało kindersztuby i zwykłej przyzwoitości?


Jak wyglądałby Polaków portret własny, któremu jako model służyłby tzw. przeciętny internauta. Byłaby to zapewne postać szpetna i wredna, z mordą swarliwą, ustami wykrzywionymi w butnym albo złośliwym uśmieszku, tępym wzrokiem ignoranta absolutnie przekonanego do swoich racji. Twarz durnia z pięścią zaciśniętą w kułak, gdy akurat nie wystukuje swoich złotych myśli na klawiaturze.


Oczywiście, przesadzam. Zdaję sobie sprawę, że wśród przeciętnych zjadaczy internetowych wieści są ludzie kulturalni, subtelni, życzliwi światu i bliźnim. Jak zwykle, nikną gdzieś w cieniu, są ledwo słyszalnym kontrapunktem pośród kakofonii sieciowych wrzasków. Chamowi zawsze jest łatwiej: swoją (ir)rację potrafi wyartykułować dosadnie i bez jakichkolwiek skrupułów. Jak powiada młodzież: taki lajf.


Zastanawia mnie najbardziej, skąd w nas tyle złości i agresji. Przecież ci ludzie, których ordynarność drażni mój zmysł estetyczny (i etyczny) w Internecie, są zapewne tymi samymi osobami, które mijam codziennie na ulicy, w tramwaju, w sklepach, na uczelni i w kościele. Tak, anonimowo łatwiej przychodzi wyładować złość, bez jakiegokolwiek skrępowania użyć słów i argumentów, które byłoby wstyd wypowiedzieć w obecności drugiego człowieka. Może więc Internet jest formą terapii (choć nie wiem, czy to dobre słowo), stwarzającą możliwość odreagowania codziennych kłopotów, stresów i zmartwień. Może ów tępy brutal, walący pięścią w stół jak niegdyś tow. Chruszczow w mównicę ONZ, jest małym, zalęknionym człowieczkiem, trzęsącym się ze strachu przed sobie podobnymi istotami. Może ma szefa skurczysyna, może nieprzyjemnego sąsiada, może dzieli łoże z Ksantypą, a jego dzieci są gorsze niż siedem egipskich plag. I gdy siada, biedny, przed komputerem, czuje się nagle jak pan i władca wirtualnej przestrzeni. Wszystko to być może, choć brzydko jest wdawać się w analizę bliźniego swego zapośredniczonego (via internet).


Możliwe, że Sieć ujawnia nasze prawdziwe oblicza, zaś na sądzie ostatecznym będziemy rozliczani z naszych nicków. I okaże się, żeśmy bardziej istnieli na niby, niźli faktycznie. Żeśmy cali byli nickami, słowami, emotikonami, linkami itp., itd. Żeśmy całe życie zmarnotrawili na wirtualną agresję, durnotę i chamstwo. W sumie głupio być sądzonym za wirtualny żywot, rzecz jednak w tym, że prawdziwe są nasze palce i myśli, którymi rzygamy na monitor.


Zresztą, pomijając eschatologię (wersja dla niewierzących): to jednak jakieś dziwne i straszne, marnować tyle czasu na internetowy zgiełk. Przecież można by w tym czasie popatrzeć na drzewo, niebo, na staruszka przechodzącego ulicą. Można by się (jak najbardziej bezproduktywnie) zamyślić, uciąć sobie drzemkę, popatrzeć, czy na półce nie stoi jakaś dawno nie czytana książka, napisać staromodny list do rodziców, wsadzić go do staromodnej koperty i pójść wysłać na równie staromodną (by nie powiedzieć: archaiczną) pocztę. Wszystko to można zrobić, miast sączyć jad bliźniemu swemu i zapluwać się wirtualną śliną.


Cóż, zostawiam drogich czytelników z tymi uwagami, pocieszając się myślą, że korzystający z Internetu czytelnicy „Obywatela” mają w życiu ważniejsze sprawy i większe ambicje, niźli żywot internetowego trolla.

Krzysztof Wołodźko

Jezabel
6 932
Jezabel 6 932
#104.04.2008, 13:51

Phytek jako zywy ;)

Pan Kazio
2 204
Pan Kazio 2 204
#204.04.2008, 13:56

ja tu nawizaujac do ostatniej klotni, widze pewnego moderatora, ktory jak lew i przyuzyciu kazdej broni walczy o swoje racje, przy okazji poznajac swiat przez youyube.com.....fakt idzie lato, bedzie czas na wiecej wycieczek po okolicy.

Hoogie
145
Hoogie 145
#304.04.2008, 15:46

oj, nie... jestem osoba w kazdym wymiarze prywatna, nie mam absolutnie nic wspolnego z PT Redakcja Szkocji.net!!!Pozwolilem sobie jedynie umiescic artykul z www.obywatel.org.pl, ktory w pelni odzwierciedla moje poglady na temat... nas (Polaków, polskich internautow, itd.). 

Hoogie
145
Hoogie 145
#404.04.2008, 15:47

...ani z Phytkiem (cokolwiek to oznacza)

Hoogie
145
Hoogie 145
#505.04.2008, 21:23

ten tekst jest za dlugi, czy za madry dla Panstwa?

no_i_git
1 865
no_i_git 1 865
#605.04.2008, 21:27

tak za dlugi jak i za madry;D

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#705.04.2008, 21:37

no faaaajny tekstale ale.... ten co to napisał uczynił właśnie to co sam tym pisaniem krytykował a przecież mógł w tym czasie: "popatrzeć na drzewo, niebo, na staruszka przechodzącego ulicą. Można by się (jak najbardziej bezproduktywnie) zamyślić, uciąć sobie drzemkę, popatrzeć, czy na półce nie stoi jakaś dawno nie czytana książka, napisać staromodny list do rodziców, wsadzić go do staromodnej koperty i pójść wysłać na równie staromodną (by nie powiedzieć: archaiczną) pocztę."ale podoba mi się choćby za to, że nie sączy jadu Tyle, że niejedne gruczoły jadowe, na zasadzie jak gruczoły ślinowe na widok cytrymy, pracują... pracują...jaek

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#805.04.2008, 21:52

Ja to bym prosił streścić w kilku słowach o co w tym wszystkim chodzi.Zdolność percepcji juz nie ta...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#905.04.2008, 21:53

I w kwestii formalnej:czy ten OBYWATEL to ktoś znajomy,zaprzyjaźniony?

 User
444
User 444
#1005.04.2008, 22:02

Dlaczego Polakow? Nie sadze, ze inne narody sie roznia w tej kwestii.

przemek
564
przemek 564
#1105.04.2008, 22:09

amen powinno byc raczej internautów portret własny.

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis