Tak srup, jak masz taki problem z logiką jak pokazałeś w temacie z którego uciekłeś i nie udzieliłeś odpowiedzi, to raczej szkoda mojego czasu na udowadnianie Ci czegokolwiek logicznie, bo widza i logika są wrogami religii i ludzie zauważyli to już wieki temu.
"Where knowledge begins, religion ends."
Ulugh Beg
Viceroy of Samarkand 1410 -1449
Lepiej powiedz, jak tam w końcu z tą Biblią jest. Jest Słowem Boga, czy wymysłem ludzi ?
Z Tobą mogę co najwyżej o rybkach porozmawiać, a tutaj masz trochę herezji, i tak wiem, że nie obejrzyjsz bo szkoda Ci jaj, boisz się "demonów" ateizmu, chociaż ja nie boję się czytać Biblii, bo ja mam otwarty umysł, a Twój zamknał się w wąskim świecie dogmatów wiary i jest ślepy na świat.
A po co mi wklejasz ten papirus ?
Tak przy okazji to miałeś się trochę historii swojej religii douczyć, i jak Ci idzie ?
Odkąd wyszedłem ze świata bajek, życie jest prostsze, to w tych bajkach można się zagubić, tyle jest w nich sprzeczności. Ale pewnie Twój "przewodnik duchowy" Cię z nich wyprowadza i udziela jedynie słusznej interpretacji, trzymając Twój umysł w uścisku ignoracji stwarzajac iluzję boga pozorami dowodów i logiki :).
Nauka mówi, że intuicja jest do bani zwłaszcza jeżeli chodzi o rzeczy niuchwytne ludzkim okiem jak fizyka kwantowa, dlatego to jedna z najbardziej przetestowanych dziedzin fizyki, bo jest pokręcona i nieintuicyjna.
Pierwsze ewangelie były spisane już 40-100 lat po hipotetycznej śmierci Jezusa i żadna to nowość. Lepiej się dowiedz ile ich było i jakie dwa główne nurty się wyróżniały, a później co zrobiono, aby stworzyć "jeden kościół powszechny".
Nauka nie jest domeną ateistów.
Ateiści nie mają jednolitych wierzeń, ani żadnej doktryny, łączy ich jedynie brak wiary w gusła.
Interpretacja początku czasu to interpretacją fizyczną (naukową), a nie ateistyczną. Różni ateiści mogą mieć różny pogląd na ten temat, tak jak i różny mają naukowcy.
Najpowszechniejsza interpretacja wsród fizyków na temat wszechświata właśnie taka jest, jest skończony, czy jak kula to trudno powiedzieć, ale jeżeli nie ma wyróżnionego kierunku ekspansji, to najprawdopodobniej tak jest, tylko nie wiem co masz na myśli mówiąc "bez brzegów", bo powinna być granica pomiędzy wszechświatem i czymś w czym się rozszerza.
Dodam tylko, że wg tej koncepcji Wszechświat wygląda jak - wciąż nadmuchiwany balon (rozszerzanie się) - czyli znajduje się we wnętrzu tego balona.
P.S. "Moja intuicja i doświadczenie mówi mi", że poza tym balonem dryfuje drabina ze snu Józefa (ST) wciąż odpychana rozszerzającym się balonem (Wszechświatem).
Udowodnij mi, srup, że się mylę...
http://www.youtube.com/watch?v=UKpY...