nie rozumiem o co chodzi i skad te wysmiewanie??? to ze ktos woli odlozyc pieniadze niz isc i wydac je na trawe, alkohol itp??
jak mnie wkurza zagladanie komus do kieszeni ile wydaje, na co, gdzie a co robi z reszta itd co wam do tego, ktos lubi rozpierdalac kase ktos inny lubi oszczedzac - sa tez i skrajnosci jeden przegina z oszczedzaniem inny z paleniem, piciem, imprezowaniem itd
RomanP u mnie na parkingu przed domem stalo 5 dni otwarte (!!! nie pytajcie dlaczego!!!) ale wierz mi kradna kradna.... Pamietam, jak kiedys sie pytalem znajomego Szkota skad wytrzasnac jakies tanie radio do auto, to mi doradzil, zeby popytal mlodziez z osiedla to przyniosa....
a reszta to kwestia wyboru. Jezeli komus nie przeszkadza 1,5h w deszczu z buta za 5,7 zl!!!! (pamietajmy, ze Plecaczek chce wracac do Polski) to nie smiejmy sie z tego. Biorąc kurs funta 5,70 zl. W ten sposób Plecaczek zaoszczedzi 2462,40 zl na rok, a to juz spore pieniadze prawda?
motyla_noga jezeli juz kopiujesz fragment mojej wypowiedzi z innego postu chociaz związanego tematycznie z tym to wypadałoby podać autora nie wstydzę się własnych wypowiedzi ani przekonań
RomanP to nie jest Twoje prywatne forum na które zapraszasz wybrane przez siebie osoby kazdy ma prawo wypowiedzi czy Ci się to podoba czy nie.
Ja tam wypowiedziałam się zgodnie z zapodanym tematem i teraz tez się wypowiadam chociaz nie całkiem I CO MI ZROBISZ? WYŚMIEJESZ? WYSZYDZISZ? NADASZ MI OD TAKICH I OWAKICH?
miłego dnia dla wszystkich co noszą plecaki i co nie i dla tych co mają reklamówki z Lidla czy z Poundlandu
chodzi o to ze nabijacie sie z ludzi ktorzy np potrafia z wyplaty 1000£ odlozyc np 600£ - z Waszych wypowiedzi wynika ze zdecydowanie lepiej by bylo gdyby ta kase prze...l, niewazne na co. nie lubicie jak ktos pyta sie o Wasze zarobki, gdzie pracujecie (podobno polak tylko o tym potrafi gadac) a sami zagladacie w kieszen innym.
W szkocji podoba mi sie ze kazdy zyje swoim zyciem nikt na nikogo nie zwraca uwage, ludzie sa mili - niestety wielu Polakow jeszcze sie nie przestawilo zycie wlasnym zyciem
RomanP - tyle tylko, ze dla wiekszosci ludzi nie ma limitu pieniedzy, ale jest limit czasu. Sam jak na poczatku przyjechalem, dawalem sobie rok i tez chcialem oszczedzic (ale bilet miesieczny mialem!!!!), teraz sporo sie zmienilo, co nie znaczy wcale, ze nie staram sie oszczedzic. Zamiast upijac sie co tydzien, bardziej marzy mi sie Porsche 911 Carrera 4 Turbo 3,6 z 1996r. I dom na zewnatrz Edi..... Jak napisalem sztuka wyboru.
Zebrzacy na ulicy albo zarabiajacy sporo mniej niz minimum. A na kazda 4 mezczyzn na budowie przypada jedna kobieta, ktora za 2 zl na dzien ma wyzywic wszystkich. Wiec od rana buja sie po miescie, poluje na golebie i zrywa trawe w parku (bo witaminy musza byc).... obraz negatywnych Rumunow w Polsce
P.S. Z ta kobieta to autentyk z Warszawy, tylko ze to byli Rosjanie.
a czy ja pije co tydzien... tu nie chodzi aby szastac pieniedzmi.. tylko ze ludzie wola chodzic 5 km niz jechac autobusem nie mowiac juz o aucie bo to drogi wydatek.. gratuluje porsche ladny samochod ale z paliwem i ubezpieczeniem zginiesz:) wole golf r32... zyj jak czlowiek i nie mow ze nie jestes glodny przy ludziach jak moja kolezanka ktora pol dnai nie jadla i mowi ale cos bym zjadla to kolezanka mowi to moze cos kupie dla cibie ..a ona nie bo bede musiala tobie oddac ....heheh itp albo nie za 3 h pojde do lidla... itp to sa polaczki plecaczki z tad sie wzielo....a ze nosisz plecak i jestes norlalny to nie o tobie tu mowa mario...
Młodzież uczy się więc akceptować i szanować każdy język, każdą kulturę - i tę bliska sercom i umysłom, ale także tę odległą, która może nawet wydawać się egzotyczna. Każdy więc rodzaj aktywności polonijnej - czy to będzie szkoła, czy też po prostu spotkanie Polaków, podczas którego przybliży się elementy polskiej tradycji, historii czy, jakże skomplikowanej polskiej współczesności, zasługuje na szacunek i wsparcie.
A co sie w Polsce robilo?? Oszczedzalo, minimalizowalo wydatki. A zatem musimy sie nauczyc szanowac nasza wlasna kulture :DDDD
jak juz piszemy to piszemy tutaj ok .....