Hej,
...sorry, że tak wracam do wątku tego tematu ;) ale...
My też nie słyszeliśmy o tej historii wcześniej...
Temat ten zostawiamy na stronie, tylko prośba do wszystkich, aby nie poszedł w podobnym kierunku jak poprzednie, czyli bez wyzwisk, gróźb, itp. Tamte tematy były trochę za ostre, ale wspólnymi siłami chyba udało się opanować "sytuację".