Putin dzwoni do Gazpromu:
- I jak, gazociąg do Chin już zbudowany?
- Zbudowany, panie prezydencie.
- Gaz puściliście?
- Gazu jeszcze nie puściliśmy, ale Chińczycy już do nas przełażą.
Panie doktorze, co mi jest?
- A co panu dolega?
- Otóż jak usiądę w kucki, lewą ręką dotknę prawego pośladka, prawą przełożę za głowę i chwycę się za szyję, to w lewym kolanie mi tak cichutko pyka. Co to może być?
- To oznacza drogi panie, że ma pan od ch*ja wolnego czasu...
- Kochana, nie płacz! Co się stało?!
- Moi rodzice nie zgadzają się na nasz ślub! Buuuuuuueeeee!
- Tylko to? Nie przeżywaj tak, miła. Znajdę sobie inną dziewczynę.
Dziennikarz pyta Kenijczyka:
- Jakie niebezpieczne zwierzęta u was żyją?
- Są lwy, leopardy, hieny, krokodyle, wiele gatunków jadowitych węży.
- To czego się najbardziej boicie?
- Rosyjskich turystów.
Ech, ten mój dzieciak... Ma już prawie trzy lata, a tylko żre, sra i drze mordę!
- Chłopak czy dziewczyna?
- Chłopak.
- No to wszystko w porządku, tak już będzie na zawsze.
- Panie doktorze, mój mąż ma strasznie rozstrojoną psychikę!
- ???
- Często godzinami mówię do niego, a później się okazuje, że żadnego słowa z tego nie pamięta!
- To nie choroba...
- A co?!
- Dar Boży!
Pierwszy stopień pijaństwa:
- Kelner, czemu te serwetki są tłuste?
- Bo się pan wyciera blinami.
Drugi stopień pijaństwa:
- Kelner, przynieście drzwi! Wychodzę!
2034 rok... Taki termin widziałem w dzieciństwie na filmach S-f i był on dla mnie niewyobrażalną przyszłością. A dziś jest to termin końcowej spłaty mego kredytu hipotecznego.
Prawda dnia:
Kiedyś żyłem sam i moje rzeczy byle gdzie walały się na swoim miejscu.
Teraz mieszkam z dziewczyną i moje rzeczy są ładnie poukładane, ale nie wiem gdzie...
"tato, moge skoczyć na bungee?-synu,twoje życie zaczeło sie od pękniętej gumy i nie chce, aby tak sie tak sie skończyło..."