Do góry

Troche luzu

Temat zamknięty
Tomasz
1 569
Tomasz 1 569
07.10.2004, 12:39

Szedł facet ulicą i zobaczyl nowy sklep. Mysli sobie - wpadne. Wita go mily, usmiechniety sprzedawca: - Dzien dobry, w czym mozemy panu pomóc, co chcialby pan kupic? Facet sie zastanowil i mówi: - Rekawiczki. - To prosze podejsc do tamtego dzialu. Facet idzie do wskazanego dzialu i mówi: - Potrzebuje rekawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To prosze przejsc do nastepnego dzialu. Facet poszedl: - Dzien dobry, potrzebuje zimowe rekawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To prosze podejsc do dzialu nastepnego. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chce kupic zimowe, skórzane rekawiczki. - Z klamerka czy bez? - Z klamerka. - Prosze podejsc do nastepnego stoiska. Facet juz wkurzony, ale idzie nic nie mówiac: - Potrzebuje rekawiczki, zimowe, skórzane, z klamerka. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do dzialu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Prosze przestac nade mna sie znecac, dajcie mi rekawiczki i pójde sobie! - Prosze pana, prosze nabrac cierpliwosci, chcemy panu sprzedac dokladnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej: - Prosze o rekawiczki zimowe, skórzane, z klamerka na rzepy. - A jaki kolor? Az tu nagle otwieraja sie drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od którego odstaja kawalki glazury, niesie go na wyciagnietych rekach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes, taka glazure, dupe wam wczoraj pokazalem, dajcie mi papier toaletowy!

Marta
165
Marta 165
#3112.10.2004, 10:56

Malzenstwo z dlugim stazem, maz stracil zainteresowanie zona, ona probuje roznych sposobow: nowa sukienka, makijaz, seksowna bielizna, wszystko na nic, maz w ogole nie zwraca na nia uwagi. Zdesperowana wlozyla maske gazowa, podaje mezowi obiad, on sie przyglada, przyglada i mowi:-- Zosiu, zgolilas brwi...?!

Marta
165
Marta 165
#3212.10.2004, 10:58

I jeszcze dla tych, co nie slyszeli. Jak najszybciej nauczyc Angola polskiego? Kazac mu powiedziec zdanie \'Tea who you yeah bunny!\'

kotek
11
kotek 11
#3312.10.2004, 11:01

Na bezludnej wyspie wyladowali: Polak, Amerykanin i Niemiec. Nie mieli co jesc, wiec zrobili sobie wedki i zlowili zlota rybke. Po dlugim namysle rybka dala kazdemu po jednym zyczeniu. Amerykanin mówi:- Mam super robote, piekna zone, nowiutki apartament w centrum NY, dzieciaki swietnie sie ucza, nowiutkie Ferrari stoi w garazu. Wiesz rybko, ja bym chcial wrócic do domu... I wrócil.- Mam nowa wille - mysli Niemiec - super zone, interes ze szwagrem sie kreci, dzieciaki sie dobrze ucza, w garazu stoja 2 nowe BMW. Wiesz rybko, ja bym chcial wrócic do domu. I wrócil.Zastanawia sie Polak:- Z roboty mnie wylali, zona sie puszcza, z chaty mnie eksmituja, dzieciaki w poprawczaku. Wiesz co rybko? Wyczaruj mi tu skrzynke wódki i tych dwóch z powrotem

kotek
11
kotek 11
#3412.10.2004, 11:02

Warszawiak, Slazak i Kaszub na wakacjach w Egipcie plynac lódka wylowili z wody gliniany dzban z dziwna pieczecia. Zlamali pieczec no i oczywiscie z dzbana wylecial dzinn. \"Dobra, uwolniliscie mnie, to macie wasze trzy zyczenia. Po jednym na kazdego starczy.\" Kaszub: \"Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach bedzie czysta, ryb pod dostatkiem a turysci porzadni i bogaci.\" Dzinn: \"Nudnawe zyczenie, ale jak chcesz. Zrobione.\" Warszawiak: \"Wybuduj dookola Warszawy ogromny mur zeby odgrodzic moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i zeby zadni wsiowi mi tu nie przyjezdzali.\" Dzinn: \"OK. Zrobione.\" Slazak: \"Powiedz mi cos wiecej o tym murze.\" Dzinn: \"No, otacza cale miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr iszeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz sie nie przesliznie.\" Slazak: \"Dobra. Nalej wody do pelna.\"

pablo
7
pablo 7
#3512.10.2004, 14:54

- Panie doktorze. Alkohol zle wplywa na mój wzrok!- A czym to sie objawia?- Na drugi dzien po popijawie nie moge znalezc pieniedzy!

anecik
16
anecik 16
#3612.10.2004, 18:41

Pyta mezczyzna w sklepie? - Czy jest cukier w kostkach? - Nie - A inne tanie bombonierki dla tesciowej?

adriana
10
adriana 10
#3713.10.2004, 23:28

Poszedl ksiadz na targ kupic cos do jedzenia bo mial miec wparafii wizytacje biskupa i biskup mial zostac na kolacje.Podszedl do goscia z rybami i mówi:- O jaka piekna, duza ryba!Sprzedawca na to:- Pieknego skurwiela zlapalem - co?Ksiadz sie obruszyl:- Panie, ja wszystko rozumiem - piekna duza ryba, ale zebyzaraz przy ksiedzu takie epitety - wstyd!Sprzedawca wyjasnia:- Ale prosze ksiedza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, taksamo jak plotka, okon czy pstrag.- Aaa no to w porzadku. Poprosze tego skurwiela. Przygotujego na kolacje z biskupem.Przychodzi ksiadz na parafie pokazuje rybe siotrze zakonnej.Zakonnica:- O jaka piekna duza ryba.A ksiadz na to:- Ladnego skurwiela kupilem co?Zakonnica:- Ale co ksiadz - takie slownictwo?A ksiadz wyjasnia, ze to ta ryba sie nazywa skurwiel - takjak inne ploc czy szczupak.Aaaa - to rozumiem.Ksiadz polecil zakonnicy zeby ta przygotowala skurwiela nakolacje z biskupem.Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybe a tu wchodzi kucharka.- O jaka piekna duza ryba - mówi kucharka.Siostra na to:- Piekny skurwiel - prawda?Alez co siostra? Nie poznaje! - obrusza sie kucharkaA siostra, ze to ta ryba sie nazywa skurwiel - tak jak innesie nazywaja karp czy lin.Siostra kazala przygotowac skurwiela na kolacje z biskupem.Wieczorem przyjezda Biskup - siada przy stole z ksiedzem izakonnica.Kucharka wnosi glówne danie - rybe.Ksiadz biskup:- Jaka piekna duza ryba!Na to proboszcz:To Ja tego skurwiela znalazlem i kupilem.Odzywa sie zakonnica:- A Ja tego skurwiela skrobalam.Na to wlacza sie kucharka:- A Ja tego skurwiela usmazylam i przyrzadzilam.Ksiadz biskup usmiechnal sie, wyjal z torby litr wódki imówi:- Kur , widze, ze tu sami swoi!

Aga
538
Aga 538
#3814.10.2004, 17:52

Byl kiedys bardzo dobry proboszcz, czlowiek wielkiej wiary idobroci. Nie uciekaly przed nim zwierzeta, karmil biedaków, nocowal biednych...Któregos wieczora wracal po mszy na plebanie i uslyszal cichewolanie:- Ksieze proboszczu...Odwrócil sie ale nic nie zobaczyl, po chwili wolanie powtórzylosie i w szarówce dostrzegl siedzaca na kamieniu zabe.Podszedl i schylil sie nad ledwo zywym zwierzatkiem a onowyjakalo:- Wez mnie ze soba, jestem zakletym przez zla wiedzme 17-letnim ministrantem, wez mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul,pocaluj, a zdejmiesz zly czar...Proboszcz niewiele myslac zabral zabke, nakarmil, napoil,przytulil i pocalowal.Rano obudzil sie, patrzy a kolo niego lezy piekny 17-letniministrant...I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sadzie.

Mah
302
Mah 302
#3915.10.2004, 08:51

Wchodzi starsza kobieta z papuga na ramieniu do pubu (widac ze czas nie obszedl sie z nia laskawie) i mowi: kto zgadnie jakie zwierze siedzi na moim ramieniu bedzie mogl spedzic ze mna cala noc! W lokalu zapadla grobowa cisza. Po chwili z tylu nadlecial glos : Aligator? A ona: Jestem skolonna uznac ta odpowiedz.

smashing
439
smashing 439
#4015.10.2004, 12:11

Wracam do domu, patrze, a zona lezy gola w lózku z jakims obcym facetem. A oczy u nich jakies takie chytre. Rzucam sie do komputera, faktycznie: zmienili haslo!

smashing
439
smashing 439
#4115.10.2004, 12:12

^ | |wyzej z pamietnika informatyka !

smashing
439
smashing 439
#4215.10.2004, 22:25

Wiek mezczyzn:0 - 20 lat - mezczyzna jest jak FIAT: maly i figlarny.20-30 lat - mezczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.30-40 lat - mezczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.40-50 lat - mezczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje wiecej niz moze zrobic.50-60 lat - mezczyzna jest jak ZUK: trzeba go recznie zastartowac.60- ... lat - wypada zmienic marke.Wiek kobiet:0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: goraca i wilgotna.30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonala.40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach swiatowych, wykorzystana ale wciaz piekna.50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechac.

galernik
133
galernik 133
#4315.10.2004, 22:27

"Postanowilismy zrobic to przy scianie. Rozebralam sie i zajelam wygodna pozycje przy scianie. On byl juz rozebrany i w pelnej gotowosci. Podszedl do mnie od tylu, zrobil zamach... Nic nie poczulam.... Czekam... Ogladam sie za siebie.... On caly drzy z podniecenia. Super. Nie wiedzialam, ze tak silnie dzialam na niego. Ale ja nic nie czuje.... Czekam dalej... Znowu patrze za siebie... Fryzure ma pomieta, caly drzy.... A ja nic, czekam ... Znowu patrze na niego. Wlosy stoja mu deba. Oddech ma bardzo szybki, nieregularny... Nie wytrzymalam i mówie do niego: "Kochanie, nie trafiles". Widze, jak próbuje mi cos powiedziec. W koncu mu sie udaje. Mówi do mnie drzacym glosem: "Wiem... trafilem w gniazdko elektryczne

galernik
133
galernik 133
#4415.10.2004, 22:30

Lata Zajaczek po lesie i podspiewuje:"...Wyjeb...m Lwice, wyjeb...m Lwice, wyjeb...m Lwice..."Na to inne zwierzeta mówia mu:"Sluchaj Zajac, Lwica to dziewczyna Króla Lwa, nie krzycz tak, bo uslyszy..." :unsure: Ale Zajac nie sluchal dobrych rad innych zwierzat, tylko podspiewywal dalej i latal jak opetany po lesie.Oczywiscie natknal sie na Króla Lwa, który uslyszal jego spiew i wku...l sie niepomiernie. :alien: "Ja ci dam maly gnojku. Moja Pania obrazasz. Jak mogles (o ile to prawda) przyprawic mi rogi ?I goni Zajaca po lesie... :x Zajac ucieka co sil w nogach. Ledwo co mu sie udaje, przeskakuje w ostatniej chwili przez drzewo o dwóch konarach w ksztalcie litery "V".Lew wiekszy, przeskakuje za nim i klinuje sie miedzy konarami swoimi szerokimi biodrami... Zajac zatrzymuje sie, wraca, obchodzi konar z zaklinowanym Królem Lwem od tylu, zdejmuje spodnie, zaklada prezerwatywe i mówi:"No kurwa, w ten numer to chyba mi juz nikt nie uwierzy..." : lol

Eniak
50
Eniak 50
#4521.10.2004, 02:54

Nocna seria dowcipowZona do meza:- Kochanie, rzniesz mnie jak zwykla dziwke. Powiedzialbys chociaz ze 2 slówka...- Wyzej dupe!

Eniak
50
Eniak 50
#4621.10.2004, 02:54

Zona do meza:- Kochanie, powiedz mi cos slodkiego...- Nie teraz, jestem zajety.- Kochanie, no powiedz mi cos slodkiego...- Naprawde, teraz nie mam czasu.- Ale kochanie, chociaz jedno slówko...- "Miód" do kurwy nedzy i odpierdol sie!

Eniak
50
Eniak 50
#4721.10.2004, 03:24

W ZOO miejskim padl goryl. Rozpoczeto wiec starania o sprowadzenie nowego, ale poniewaz zajmuje to troche czasu, kierownictwo zamiescilo ogloszenie o pracy. Zglosil sie gosc, wiec mu wyjasniono, co ma robic. Chustal sie wiec w przebraniu goryla codziennie, az razu pewnego przesadzil i przeleciawszy ogrodzenie wpadl do klatki z lwem. Biega od kraty do kraty i drze sie:- Lew, lew, ratunkuu!!!Lew patrzy z przerazeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:- Ty, cicho badz, bo nas obu z tej roboty wywala!

Eniak
50
Eniak 50
#4821.10.2004, 03:33

Siedza dwie myszy w archiwum filmów:- Co jesz?- Potop.- Dobre?- Ksiazka byla lepsza.

Eniak
50
Eniak 50
#4921.10.2004, 03:37

Idzie zajaczek z niedzwiedziem przez las i spotykaja dzina. Mial on dobry dzien, wiec podarowal im po trzy zyczenia.Pierwszy niedzwiedz.- Chcialbym zeby w calym lesie byly same niedzwiedzice.I tak sie stalo.Zajaczek - Chcialbym miec motorek.Niedzwiedz - Chcialbym zeby w calym panstwie byly same niedzwiedzice.Zajaczek - Chcialbym miec kask.Niedzwiedz - Chcialbym zeby na calym swiecie byly same niedzwiedzice.Zajaczek - Chcialbym zeby niedzwiedz byl pedalem - i odjechal

iwand
1 942
iwand 1 942
#5021.10.2004, 08:55

Pewien facet cierpial na zaniki pamieci. Pewnego dnia, gdy przyszli do niego goscie, zaczal opowiadac, ze teraz leczy sie u bardzo dobrego lekarza. Przyjaciele zapytali wiec, jak ów medyk sie nazywa.- No wlasnie, mialem na koncu jezyka... Pamietacie moze, byl taki grecki poeta, w starozytnosci, taki slepy...- No byl, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?- Nie, nie! On napisal taka epopeje, o tym jak Grecy sie tlukli pod takim miastem, które próbowali zdobyc...- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz sie jakos podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?- Nie, nie, nie! Tam byl taki wódz tych, no, Greków, taki glówny...- Agamemnon?- O! No i on mial brata...- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?- Zaraz mówie. I tam byl taki wódz trojanski, który temu Mene... jak mu tam, uprowadzil zone.- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa sie Parys?- Nieeeee! Ta zona, co on ja uprowadzil, to jak miala na imie?- Helena.- Wlasnie. Helena! Helenkaaaaaaaaa - wola do zony myjacej w kuchni naczynia - Jak sie nazywa ten mój lekarz?

Eniak
50
Eniak 50
#5121.10.2004, 14:49

Wsiada policjant do tramwaju i mowi do motorniczego:-Za tym bialym polonezem

Tomasz
1 569
Tomasz 1 569
#5221.10.2004, 15:38

za dwa ostatnie , masz u mnie cos niesamowitego ahahaha

Grzegorz
124
Grzegorz 124
#5321.10.2004, 20:34

Przychodzi facet do sklepu mysliwskiego i prosi o lunetke do karabinu. Sprzedawca siega po najdrozszy model i mowi:- Ten celownik jest tak dobry, ze stad zobaczy pan moj dom na wzgorzu.Po chwili obserwacji klient zaczyna sie smiac.- Z czego pan sie smieje? - pyta sprzedawca.- Widze golego mezczyzne i gola kobiete, ktorzy biegaja dokola domu.Sprzedawca bierze celownik, montuje go do strzelby, siega po dwa naboje i sklada propozycje:- Dostanie pan ode mnie ten celownik wraz ze strzelba za darmo, jezeli strzeli pan mojej zonie w glowe, a jej kochankowi w przyrodzenie.Facet jeszcze raz patrzy na dom sprzedawcy przez celownik i mowi: - Wie pan co? Mysle, ze teraz zalatwie sprawe jednym nabojem!

doberman
5
#5421.10.2004, 23:13

A teraz troszeczke czarnego humoruFracuz z Anglikiem jada pociagiem w jednym przedziale.Franc chce zagadnac Anglika i mowi- nudnoNa to Anglik odpowiada-TakPo paru chwilach Anglik chce zagadnac Francuza i mowi-NudnoNa co Francuz odpowiada -TakTak wlasne przejechali cala droge wysiadaja na stacji docelowej wiec Francuz do Anglika mowi:-Milo sie z panem jechalo jesli bedzie pan kiedys w Paryzu prosze wejsc do mnie oto moja wizytówkaWiec Anglik aby nie pozostac dluznym mowi to samoTraf chcial ze za jakis czas Francuz przyjechal do Londynu i odwiedzil znajomego Anglika z pociagu.Witaja sie siadaja do herbatki przy wielkim stole Francuz na jednym koncu a Anglik na drugim naprzeciw niego.W pewnym momencie Francuz mowi:-NudnoA Anglik mu odpowiada-Wiesz co.Tam na pietrze drugie drzwi po prawej stronie lezy moja zona..Nie zdazyl dokonczyc zdania a Francuze juz nie bylo.Polecial na pietro mija godzina Francuza nie ma, mija drogta godzina nie ma go wreszcie schodzi po trzech godzinach,siada do stolu bierze do reki herbade ,pije i mowi:-ZimnaA anglik mu na to- Tak wiem lezy juz tam trzy dni

Marta
165
Marta 165
#5522.10.2004, 11:12

Biega sobie zajaczek po lesie i nagle widzi zyrafe, ktora chce wciagnac \"kreske\". Podbiega do niej i mowi:-- Zyrafa, zostaw to gowno, lepiej pobiegaj ze mna, to zdrowsze!Zyrafa chwile sie zastanawia, ale w koncu mowi:-- Masz racje, zajaczku, lepiej pobiegajmy!Biegna, biegna, patrza, a tu na polanie stoi slon i odpala jointa.-- Sloniu, nie pal tego swinstwa, lepiej pobiegaj z nami! -- przekonuje zajaczek.Slon troche sie waha, ale w koncu dal sie przekonac. Biegaja, biegaja, az nagle zauwazaja lwa: Na ramieniu pasek, w lapie strzykawka i wlasnie zamierza sobie zapodac heroine. Zajaczek podbiega i mowi:-- Lew, daj spokoj, zostaw ten syf, chodz, pobiegamy razem!Lew spokojnie daje zajaczkowi w morde, poprawia kopniakiem. Zyrafa i slon w szoku:-- Dlaczego go pobiles?!-- Bo zawsze jebany kaze wszystkim biegac, jak sie nawciaga amfy!

iwand
1 942
iwand 1 942
#5622.10.2004, 14:35

Jak dzielimy Szefów?> Szefów dzielimy na 6 grup:> 1.Pedalów> 2.Superpedalów> 3.Antypedalów> 4.Pedalow-magików> 5.Pedalów-pirotechników> 6.Pedal-McGyver> Dlaczego?> > Szef Pedal mówi: "Ja Cie Kowalski wypierdole..."> Szef Superpedal mówi: "Ja Was wszystkich wypierdole".> Szef Antypedal mówi: "Ja sie Kowalski z Toba pierdolil nie bede!"> Szef Pedal-magik mówi: "Ja Cie Kowalski tak wypierdole, z ty nawet nie zauwazysz kiedy."> Szef Pedal-pirotechnik mówi: "Ja Cie Kowalski wypierdole z hukiem."> Jest jeszcze Szef Pedal-McGyver: "Ja Was Kowalski wypierdole w kosmos golymi rekami...".

smashing
439
smashing 439
#5723.10.2004, 22:35

Wiekszosc uzytkowników komputerów mozna podzielic na trzy kategorie: hacker, lamer, luser. Nie kazdy zdaje sobie sprawe, do której kategorii sam sie zalicza, pojawiaja sie wiec takie paradoksy:1. Kazdy mysli, ze jest hackerem2. Lamer mysli, ze tylko on jest hackerem3. Luser mysli, ze hacker jest lamerem.Na kilku przykladach mozna pokazac, ze róznice nie ograniczaj? sie do tego. Wystarczy spojrzec, jak zachowaj? sie przedstawiciele tych trzech grup w realnych sytuacjach: Jakie ma haslo:La: Skomplikowane, np. "#3;2Gu=0", co tydzien starannie zmieniaHa: Latwe, np. "zuzanna", i tak jak komu? bedzie zalezalo, to zlamieLu: Latwe, np. "zuzanna", sk?d kto? mialby wiedziec, ze tak ma na imie jego zona Kiedy go telekomuna gnebi rachunkami za telefon:Ha: Zhackuje billing na centrali, zlapia go za trzy lataLa: Zhackuje linie sasiada, zlapi? go za dwa tygodnieLu: Sprzeda modem i/lub wezmie nadgodziny Zauwazyl, ze zgubil klucze do domu:Ha: Otworzy cicho wytrychemLa: Otworzy na rympal albo z kopa, wtedy zauwazy, ze pomylil pietroLu: Zapuka Klasówka / kolokwium z matematyki:Lu: Kuje 2 tygodnie, umie wzory nawet wspak i po rumunsku, trójaHa: Raz przeczyta, cala noc gra w Quake'a, szóstkaLa: Gra caly wieczór, sciagnie od hackera, czwórka Znajdzie w Sieci Jolly Roger's Cookbook:Lu: Poleci na policje i do gazet, zeby to zaraz zlikwidowaliLa: Zrobi pól kilo dynamitu, pochwali sie kolesiom, beda ich szufelka zbieracHa: Zdziwi sie, jak szybko jego pomysly rozchodzi sie po Sieci Stanie mu samochód na szosie:Ha: Cos pokombinuje przy silniku, sklei co trzeba gume do zucia, pojedzie z piskiem oponLa: Wymieni kolo, pasek klinowy, swiece i co tam jeszcze ma pod reka, w koncu i tak zadzwoni po pomoc drogowaLu: Z placzem zamówi holowanie do serwisu Kiedy trzeba isc do opery:Ha: Siadzie, zasnie przed uwertura, a na koniec bedzie bil brawoLu: Siedzi z zamknietymi oczami, przytupuje do rytmuLa: Siedzi w bufecie albo z balkonu pluje ludziom na glowy Stanal mu zegarek:Lu: Zdrapie brud i rdze, zaniesie do zegarmistrzaHa: Rozbierze, naprawi i jeszcze mu zostana na pózniej czesciLa: Rozbierze, idealnie zlozy - pochodzi wstecz przez chwile, znowu stanie Zwierze domowe:La: Pitbull, wabi sie Warez (czytac po polsku :-))Ha: Mysz od komputera (karmic nie trzeba), kanarek w klatce zdechl w zeszlym rokuLu: Rybki w akwarium Ostatnie slowa przed smiercia:Lu: (pisze testament)La: Dobry Warez, dobry piesek, nie odgryzaj panu nogi...Ha: logout Ulubiony film:Ha: Apollo 13, System, Tron, Gry wojenneLa: Emanuelle (cala seria)Lu: Beverly Hills, Baywatch, Dallas Ulubione do czytania:Ha: man, zródla systemu, wydruki bugtraqLa: Seria "dla (t)opornych"Lu: Ludlum, Deighton, McLean Cel zyciowy:Lu: Natluc taaaaka kupe kasyHa: Zhackowac ich wszystkichLa: Zostac hackerem Czyta w gazecie:Ha: Wlamuje sie do redakcji i czyta jutrzejsze wydanieLa: Program TVLu: Horoskopy: swój, zony, kumpli, szefa, motorniczego... Pytanie testowe: która godzina?Lu: 15 po drugiejHa: 98/03/05 14:15:19 ThuLa: 888848119 (sekundy od 1.01.1970)

smashing
439
smashing 439
#5823.10.2004, 22:50

Z dziennika administratora.Poniedzialek.8:12Czlowiek z ksiegowaosci skarzy sie, ze nie moze sciagnac informacji owydatkach z bazy danych. Udzielam mu Standardowej Odpowiedzi AdministratoraNr 112 - "U mnie dziala!" Czekam chwile, az sie wykrzyczy i wylaczam ekspresdo kawy z UPS-a, podlaczajac jego serwer. Mowie, by sprobowal teraz.Doskonale, jeszcze jeden zadowolony uzytkownik.11:00Od kilku godzin jest w miare spokojnie. Odkladam sluchawke na widelki, abyzadzwonic do narzeczonej. Twierdzi, ze przyjezdza do mnie z rodzicami wprzyszly weekend. Zegnajac sie powiedzialem, zeby porozmawiala w tej sprawiez portierem i przekierowalem rozmowe na portiernie. Ile razy trzebapowtarzac, ze w najblizszy weekend jest ogolnokrajowy konkurs Quake'a.16:23Dzwoni kolejny klient. Pyta, jak zmienic czcionke w formularzach. Udzielamgrzecznej odpowiedzi, zeby sprawdzil w instrukcji procerora. Kiedy znajdzie,ma zadzwonic.Wtorek.9:35Szef zespolu badan zatrudnil nowa osobe i prosi, bym wyroobil jej login ihaslo. Pytam, czy przyslal juz formularz J-19R=9C9\DARR\K1. Mowi, ze nieslyszal o nim. Odpowiadam, ze jest w bazie specjalnych aplikacji. Twierdzi,ze nie slyszal o takiej bazie. Znudzony przekierunkowuje rozmowe naportiernie.10:00Z zespolu badan dzwonia ponownie. Tym razem nowo zatrudniona osoba prosi ologin. Notuje jej nazwisko, adres, nazwe zespolu, nazwisko szefa zespolu ioczywiscie stan cywilny. Nastepnie "puszczam" wyszukiwanie w CentralnymRejestrze Skazanych, Centrum Kontroli Zachorowan, i mojej prywatnej bazie"Kto jest kim w 1997 r.". Bez rezultatow poza jednym plazowym zdjeciem.Informuje ja, ze jej login bedzie gotowy dzisiaj wieczorem i zgodnie zwiadza zdobyta w szkoleniu "Reengineering w zdobywaniu satysfakcji klienta"proponuje, ze przyniose login osobiscie dzisiaj wieczorem do jej mieszkania.14:00Sekretarka z zespolu prawnego twierdzi, ze zgubila haslo. Radze jej, zebyposzukala w torebce, na podlodze samochodu i w koszu w lazience, choc taknaprawde sadze, ze haslo moze lezec za pecetem. Dlatego proponuje jej, zebyzakleila wszystkie otwory w komputerze, lacznie z otworem chlodzeniazasilacza. Spodziewajac sie, ze rezultat poszukiwan bedzie mizerny, tworze wmiedzyczasie nowe haslo.Sroda.8:30Wsciekly uzytkownik dzwoni z informacja, ze procesor ma sie nijak doczcionek w formularzu. Zaskoczony przyznaje mu racje, zarzekajac sie, zenigdy nie mowilem o procesorze, ale o koprocesorze. Skruszony odkladasluchawke.11:00Lunch.16:55Powrot z lunchu.17:00Przychodzi druga zmiana. Ide do domu.Czwartek.8:00Do pracy zglasza sie nowy czlowiek, Staszek. Oprowadzam do po serwerowni,centralce telefonicznej i biblioteczce. Sadzam go przy IBM PC-XT. Narzekaniaucinam stwierdzeniem, ze Notes chodza tak samo, na kolorowym, jak i namonochromatycznym monitorze.8:45Pecet Staszka zakonczyl faze odpalania. Z usmiechem na ustach informujenowego, ze wlasnie tworze dla niego login. Ustawiam minimalna liczbe znakoww hasle na 64. Przerwa na fajke.Piatek.14:39Dzwoni nowy klient z zapytaniem, jak stworzyc dowiazanie do dokumentu.Mowie, ze wlasciwe makro wlacza sie przyciskami CTRL-ALT-DEL. Twierdzi, zejego komputer sie wylaczyl. Radze, aby zadzwonil pod numer pomocytechnicznej Microsoftu.16:00Wlasnie koncze zmienianie koloru czcionek we wszystkich dokumentach na bialyi rozmiaru czcionki w Pomocach na 2 piksele.16:30Kkktos z marketingu twierdzi, ze nie widzi tekstu na ekranie. Radze, abywybral z paska Menu opcje Widok. Nastepnie Zaznacz Wszystko, pozniejnacisnal klawisz DEL i znowu w opcji Widok funkcje Odswiez. Obiecuje, zeinstrukcje takiego postepowania wysle mu pozniej poczta.16:45Dzwoni kolejny uzytkownik z pretensjami, ze nie moze przeczytac Pomocy.Odkladam sluchawke z zapewnieniem, ze to poprawie i zmieniam czcionke naWingdings.16:58Podlaczam do hube ekspres do kawy, aby zobaczyc, co sie stanie. Niewiele.17:00Nocna zmiana puka do drzwi. Zycze im dobrej nocy i nadmieniam, ze hubzabawnie sie dzisiaj zachowuje.

galernik
133
galernik 133
#5924.10.2004, 13:23

Co to sa alimenty? - przyjemnosc taty rozlozona na raty

Aga
538
Aga 538
#6024.10.2004, 20:50

Po autostradzie jedzie szpanerskie BMW z predkoscia 180km/h. Dogania go syrenka:- Zna sie pan na syrenkach 104?Wkurzony kierowca BMW przyspiesza do 280km/h, ale po chwili syrenka znów go dogania:- zna sie pan na syrenkach?- nie, a co?--mówi kierowcac BMW.- bo nie wiem jak sie wlacza dwójke...

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis