Dawno, dawno temu gdzies strasznie daleko bylo sobie krolestwo, wktorym krolowal krol erotoman. A ze w jego okolicy zabraklo mu juzpodniet, wyslal swojego rycerza w swiat, aby mial przygody i popowrocie mial co opowiadac. Gdy rycerz po kilku latach wrocil, krolwezwal go do siebie i kazal opowiadac. No i rycerz mowil:- Za gorami, za lasami,...... spotkalem strasznego trzyglowego smoka,ktory wiezil piekna blond dziewice ksiezniczke. Walczylem z nim trzytygodnie i w koncu zwyciezylem.- No i co ??? i co zrobiles z ta ksiezniczka ??? (dopytywal sie krol)- Eeeee.... zignorowalem ja i poszedlem dalej.- Uuuuu... (niezadowolony krol) i co bylo pozniej ???- Za kolejnymi gorami, lasami, jeziorami i ..... spotkalemstraszliwego piecioglowego smoka, ktory wiezil piekna blond dziewiceksiezniczke. Walczylem z nim dwa miesiace i zwyciezylem.- No i co ??? i co zrobiles z ta ksiezniczka ????- Eeeee.... zignorowalem ja i poszedlem.- Uuuuuu... no i co dalej ? (krol jest juz zniechecony)- Za 10 jeziorami, 5 oceanami, 6 gorami ,.... spotkalemstraszliwego dziesiecio glowego smoka, ktory wiezil piekna blonddziewice ksiezniczke. Walczylem z nim pol roku az zwyciezylem.- No i co z ta ksiezniczka ?? Tez ja zignorowales ???- Taaaa... ze trzy razy
Facet wybral sie w delegacje do obcego miasta. Jak to na delegacji bywa, postanowil urozmaicic swoje zycie seksualne. Szukal okazji w barach i restauracjach, jak na zlosc nic sie nie trafilo. Postanowil poprosic o pomoc pierwszego lepszego tubylca:-Bardzo dobrze pan trafil, znam naprawde goracy adres, tam znajdzie pan osobe, ktorej pan szuka. Kobieta jest mocno wyglodniala, wiec powinno pojsc gladko.-Jak trafie do tego raju?-Och, to niezwykle prosta droga, pojdzie pan prosto ta ulica, skreci pan w pierwsza w lewo i to bedzie ten dom.Przechodzen odszedl, zas facet podazal zgodnie ze wskazowkami, dalej ta sama ulica. Zatrzymal sie na skrzyzowaniu ale nie mogl sobie przypomniec, w ktora strone powinien skrecic. W koncu skrecil w prawo, zapukal do pierwszego domu:-Witam pania jestem...hydraulikiem.-To dziwne nie mam awarii, ale skoro pan jest, moze warto sprawdzic moja instalacje.Stalo sie to, co mialo sie stac. Tuz po rozleglo sie pukanie do drzwi:-To moj maz, za pozno zebys sie chowal. Powiemy, ze jestes dawno niewidzianym kuzynem - zarzadzila gospodyni.Maz zaraz po przekroczeniu progu zapytal:-Kto to jest?-Moj kuzyn, dawno sie nie widzielismy. Zostawie was chlopcy i zrobie kawe, a wy w tym casie poznajcie sie lepiej.Panowie usiedli na sofie. Zlowieszcza cisze przerwal glos meza:-Przeciez, kurwa mowilem, w lewo!!
Biznesmen rozmawia z synem:- Chcialbym, synu, zebys sie ozenil z dziewczyna ktora dla ciebie wybralem.- Nie ma mowy, tato. Sam sobie wybiore narzeczona - odowiada oburzonym glosem syn.- Nie powiedzialem jeszcze wszystkiego. Dziewczna, ktora mam na mysli to corka Gatesa, Billa Gatesa.- Trzeba bylo tak od razu, tato.Nastepnie biznesmen udaje sie do biura Billa Gatesa:- Mam swietnego kandydata na meza dla panskiej corki- Alez, prosze pana, ona jest jeszcze za mloda na malzenstwo - protestuje oburzony Bill Gates.- Nie powiedzialem jeszcze wszystkiego. Mlodzieniec, ktorego mam na mysli to wiceprezydent Banku Swiatowego.- Trzeba bylo tak od razu.W koncu przychodzi czas na wizyte u prezydenta Banku Swiatowego.- Mam swietnego kandydata na wiceprezydenta pankiej instytucji.- Ale ja nie mam zadnych wakatow na tym stanowisku - odpowiada zaskczony prezes- Nie powiedzialem jeszcze wszystkiego. Czy pan wie, ze ten kndydat to ziec samego Billa Gatesa. - Trzeba bylo tak od razu.I tak sie wlasnie zalatwia interesy!
takie tam. smieszna niezla jazda, odmiana od wiecznie_padajacego deszczu, przypomina niektore imperezy na jakich bylem hahahahttp://pclab.pl/zdjecia/artykuly/vega/temp/ponczuszek.swf
pani zadala uczniom na weekend zadanie-- znalezc jakis przedmiot zwiazany z medycyna i przyniesc go na poniedzialkowe zajecia... uczniowie i uczennice wchodza do klasy... zaczyna sie lekcja-- obecnosc, bla bla bla... wkoncu pani zaczyna pytac sie dzieci co przyniosly... Jasiu, co przyniosles na dzisiaj ? - Strzkawe psze pani... Jadziu- co ty masz ? - Bandaz prosze pani... a co ty przyniosles Kaziu ? -- aparat tlenowy... - co ? aparat tlenowy ?? a skad go masz ?? -- Od dziadka... --a co dziadek na to ? -- uuuh..uuuummm...uuuaaahh... a potem to siedzial cicho...
Rosja. W bazie wojskowej odbyla sie "mala" imprezka, urodziny generala. O godzinie 5 nad ranem, do biura generala, gdzie byla cala biba, wchodzi sprzataczka, i stawia wiadro z woda na samym srodku konsolety.General: -...A PASZLA W PIIIIZDUUUUUUUUU!!!Sprzataczka: -Ja towarzyszu generale?General: -Nie, cala Europa zachodnia...
Rabin, pastor i ksiadz z pewnej wiekszej wsi postanowili wybrac sie na piknik i podyskutowac o religii na lonie natury. W koncu rozlozyli sie pod lasem, kolo nieduzego stawu. Bylo goraco, wiec wpadli na pomysl, zeby sie wykapac - wiec sie rozebrali, posiedzieli sobie w wodzie i wychodza. A tu nagle z lasu wychodzi wycieczka Kola Gospodyn Wiejskich... Ksiadz zaslonil rekami \"interes\" i chodu w krzaki. Pastor - to samon zaslonil twarz i tez w krzaki. Jak juz baby przeszly, wrócili do swoich ubran i w trakcie zakladania swietych szat, ksiadz pyta sie rabina: - Sluchaj, dlaczego ty zasloniles twarz? - Nie wiem jak to jest u was, chrzescijan, ale mnie wierni najpredzej rozpoznali by po twarzy... Rozmawia dwóch facetów: - Wiesz, wczoraj na ulicy jakis palant nazwal mnie gejem... - A ty co? - Jak to co? Pudrem po oczach i torebka po glowie... Gielda. Pokój z mnóstwem komputerów i stadem ganiajacych sie ludzi w czerwonych szelkach. Z kazdej strony slychac okrzyki: - Podnies do dwóch!!! - Kupuj! - Kupuj wszystko! - Opusc dziesiec i sprzedawaj! - Cztery w dól! - Puszczaj! Jeden makler zamyslony patrzy w okno i nagle mówi melancholijnie: - Snieg spadl... Chwila ciszy, zaskoczenie na sali, nagle jeden z maklerów krzyczy do zamyslonego kolegi: - To sprzedawaj czlowieku!!!Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym: - Och, przepraszam pana! - Nie ,nie to ja przepraszam. Zagapilem sie, bo wie pan szukam gdzies tu mojej zony... - Ach tak? Ja tez szukam swojej zony. A jak panska zona wyglada? - Wysoka wlosy plomienny kasztan, sciete na okraglo z koncówkami podwinietymi do twarzy, doskonale nogi, jedrne posladki, duzy biust. Byla w mini spódniczce i bluzeczce z duzym dekoltem. A panska? - Niewazne! Szukamy panskiej!Obok kobiety stoi w autobusie pijany mezczyzna. Ona patrzac na niego z pogarda mówi : \" Ales sie pan uchlal jak swinia!\" \" A pani jest strasznie brzydka!... I dodaje z triumfem : \" A ja jutro bede trzezwy...Trzy kolezanki na niezlym rauszu wracaja z imprezy do domu. W pewnym momencie sdikac im sie zachcialo. A ze akurat przechodzily obok cmentarza, to przelazly przez plot - bo kto je tam podgladac móglby? Nagle zerwal sie wiatr i zdrowo zagrzmialo. Wszystkie trzy z przerazliwym piskiem zaczely uciekac.... Na nastepny dzien spotykaja sie ich mezowie na piwie. Po którejs kolejce jeden odzywa sie smutnym glosem: - Musze wam cos powiedziec - moja zona chyba mnie zdradza. Wczoraj wrócila pózno do domu, podpita i w podartych rajstopach. - No to ja tez wam cos wyznam - mówi drugi - moja zona tez mnie zdradza. Wczoraj wrócila do domu pózno, pijana, w podartych rajstopach i bez majtek. - No to co ja mam powiedziec? - dodaje trzeci - moja wrócila pózno, pijana w sztok, bez rajstop, bez majtek, za to z szarfa na szyi: \"Nigdy cie nie zapomnimy - koledzy z Gdanska\"Jas i Malgosia bawia sie w dom. Jas próbuje \"obiadu\" i mówi: - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczke niedosolone... Malgosia: - Niedosolone? Niemozliwe, przeciez sama odpowiednio solilam! Moze uwazasz, ze za malo i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole odpowiednio obiad? Moze uwazasz, ze w ogóle nie posolilam i klamie!? Ja klamie?? Moze ja tylko klamie?? Moze w ogóle uwazasz ze jak klamie to nawet nie jestem czlowiekiem zeby sie pomylic?? A moze uwazasz, ze ja juz nie jestem czlowiekiem?? A moze ja juz nawet nie mówie po ludzku, a tylko szczekam???? Mamoooo!!!! A Jasiu powiedzial do mnie: \"TY SUKO\"!!!!!Maz do zony po skonczonym stosunku: - Mialas orgazm? - Nie mialam, - I co sie mówi? - Przepraszam!
Dobre - a to :Dlaczego koty sa lepsze od mezczyzn?(autor nieznany - lub raczej autorka)
Kochankowie w lózku, a tu wraca maz. Zona mówi do kochanka:- Wylaz na balkon- Ale jest 20 stopni mrozu- Wylaz natychmiastFacet wylazl, a kochanka mówi:- Skacz!- Ale to jest 12 pietro. Zabije sie!- Skacz bo bedzie kaszana!Facet skoczyl, zabil sie. Lezy mokra plama pod domem, a kochanka sie wychyla przez okno i wola:- I za dom! Spierdalaj za dom!
Siedzi pirat (P) w portowej tawernie. Marynarze (M) go pytaja, on odpowiada.M: Czemu masz kij zamiast nogi?P: A bo mi kurwa rekin upierdolil.M: A czemu masz hak zamiast dloni?P: A bo sie napierdalalem z jednym chujem i mi zdazyl ujebac szabla, jak go kurwa zajebalem juz nie mialem dloni.M: A czemu masz opaske zamiast oka?P: A bo mi kurwa mewa nasrala.M: Od tego sie nie traci oka!?P: To byl pierwszy dzien z hakiem.
zecz dzieje sie na Atlantyku. Plynie piekny transatlantyk. Na statku bankiet. Pasazerowie pieknie ubrani. Panowie w smokingach i frakach, panie w pieknych kreacjach. Orkiestra gra. Wchodzi kapitan:- Mam dla panstwa dwie wiadomosci. Zla i dobra. Która chcecie uslyszec pierwsza? Pasazerowie chórem:- Dobra, dobra...Kapitan:- Szanowni Panstwo, zdobylismy jedenascie Oskarów...
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, rece mu sie trzesa na kierownicy. Wyprzedzilo go BMW, dziadek sie wystraszyl. BMW zatrzymalo sie na swiatlach, dziadek z tego strachu nie dal rady, przywalil w tyl beemki. Wysiada z niej dwóch byków:- I co dziadek, przyjebales...- Tak (cienkim wystraszonym glosem)- Masz kase?- Nie- A ubezpieczenie?- Nie- A syna?- Mam- To masz tu komóreczke, dzwon po synka to odrobi u mnie, bo ty sie do roboty nie nadajesz...Dziadek zadzwonil, podjezdzaja 3 Mercedesy S-klasa, wysiadakilku byków i jeden z nich mówi:- I co tatus???? Przypierdolil jak cofal?
Szedł facet ulicą i zobaczyl nowy sklep. Mysli sobie - wpadne. Wita go mily, usmiechniety sprzedawca: - Dzien dobry, w czym mozemy panu pomóc, co chcialby pan kupic? Facet sie zastanowil i mówi: - Rekawiczki. - To prosze podejsc do tamtego dzialu. Facet idzie do wskazanego dzialu i mówi: - Potrzebuje rekawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To prosze przejsc do nastepnego dzialu. Facet poszedl: - Dzien dobry, potrzebuje zimowe rekawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To prosze podejsc do dzialu nastepnego. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chce kupic zimowe, skórzane rekawiczki. - Z klamerka czy bez? - Z klamerka. - Prosze podejsc do nastepnego stoiska. Facet juz wkurzony, ale idzie nic nie mówiac: - Potrzebuje rekawiczki, zimowe, skórzane, z klamerka. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do dzialu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Prosze przestac nade mna sie znecac, dajcie mi rekawiczki i pójde sobie! - Prosze pana, prosze nabrac cierpliwosci, chcemy panu sprzedac dokladnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej: - Prosze o rekawiczki zimowe, skórzane, z klamerka na rzepy. - A jaki kolor? Az tu nagle otwieraja sie drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od którego odstaja kawalki glazury, niesie go na wyciagnietych rekach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes, taka glazure, dupe wam wczoraj pokazalem, dajcie mi papier toaletowy!