Brode ma spora, ale to i tak jeden z moich ulubionych :DWiejskie baby dra pierze w zimowy wieczór i opowiadaja sobie, jaki to jest najwiekszy ból na swiecie:- Najwiekszy ból jest wtedy, jak zeby bola, lo Jezu jak to boli...- Eeeee, gówno sie znacie kumo- Najwiekszy ból byl, jakem mojego Franusia rodzila...- A dyc tam, godocie! Nic nie wiecie!Najwiekszy ból jest wtedy, jak sie chlop po pijoku dobierze do baby nie tam gdzie trza!A stara Wojciechowa przysluchuje sie tym przekrzykiwaniom i wreszcie nie wytrzymuje:- Sycko co godocie, to je nieprawdo!Cy wom nigdy cycka do sieckarni nie porwalo?
Dwaj koledzy po pracy wybrali sie do knajpy na wódke. Pózno w nocy wracaja do domu przez park. Staneli pod drzewem aby sie odlac. Jeden z nich patrzy ze zdumieniem, ze ten i sciagnal spodnie, podniósl jedna noge do góry i sika jak pies.- Wladek, czy ty oszalales?!- Wcale nie, po prostu on mnie ostatnio zawiódl gdy bylem w lózku z kapitalna babka i od tego czasu nie podaje mu reki...
Pijany facet wtacza sie do baru i mówi:- Wy tam co siedzicie po lewej stronie - jestescie idioci, a wy co siedzicie po prawej jestescie rogacze...Na sali zalegla cisza. Nagle jedna z pan odzywa sie do meza:- Wladek, nie pozwolisz sie chyba obrazac?Pan Wladek wstaje i zwraca sie do pijanego:- Panie, ja nie jestem rogaczem...- W porzadku, mozesz pan przejsc na lewa strone...
Przychodzi do restauracji w Sosnowcu facet i zamawia kure, ale zastrzega, ze musi to byc kura z Czeladzi. Kelner przynosi mu kure, a ten wpycha jej reke do dupy i mówi:- To jest kura z Sosnowca.Kelner przychodzi nowa, a ten robi to samo i mówi:- To tez jest kura z Sosnowca.Po kilku rundkach podchodzi do stolika przygladajacy sie wszystkiemu pijaczek, obraca sie tylem i mówi:- Sprawdz pan, kurna, skad ja jestem, bo od tygodnia nie umiem do domu trafic.
No panowie do Boju. Pod obrazkiem wpisywac jakies slowka co ma zrobic np macarena, show me... itd. Rzucic wodze fantazji heheh niezla zabawa. Sami zobaczycie!http://www.virtualbartender.beer.com/beer_usa.htm
moze nie w czas, ale to moj ulubiony kawalMama ostrzega Czerwonego Kapturka-Jak bedziesz szla do Babci, to idz ta dluzsza droga, w zadnym wypadku nie idz przez las, bo w lesie czeka zly wilk i on cie zgwalci...Wyszedl Czerwony Kapturek z domku i mysli-aaaa, nie chce mi sie isc dluzsza droga ide przez las!Idzie, idzie i nagle przed nia wyskakuje wilk, Czerwony Kapturek swiadomy co go czeka, juz zaczyna sciagac majtki, a wilk na to-Co ty???!!! Srac tu przyszlas???!!! Dawaj koszyczek!!!
Szedł facet ulicą i zobaczyl nowy sklep. Mysli sobie - wpadne. Wita go mily, usmiechniety sprzedawca: - Dzien dobry, w czym mozemy panu pomóc, co chcialby pan kupic? Facet sie zastanowil i mówi: - Rekawiczki. - To prosze podejsc do tamtego dzialu. Facet idzie do wskazanego dzialu i mówi: - Potrzebuje rekawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To prosze przejsc do nastepnego dzialu. Facet poszedl: - Dzien dobry, potrzebuje zimowe rekawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To prosze podejsc do dzialu nastepnego. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chce kupic zimowe, skórzane rekawiczki. - Z klamerka czy bez? - Z klamerka. - Prosze podejsc do nastepnego stoiska. Facet juz wkurzony, ale idzie nic nie mówiac: - Potrzebuje rekawiczki, zimowe, skórzane, z klamerka. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do dzialu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Prosze przestac nade mna sie znecac, dajcie mi rekawiczki i pójde sobie! - Prosze pana, prosze nabrac cierpliwosci, chcemy panu sprzedac dokladnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej: - Prosze o rekawiczki zimowe, skórzane, z klamerka na rzepy. - A jaki kolor? Az tu nagle otwieraja sie drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od którego odstaja kawalki glazury, niesie go na wyciagnietych rekach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes, taka glazure, dupe wam wczoraj pokazalem, dajcie mi papier toaletowy!