Do Sokole, reszta pt Dyskutantow moze isc na papieroska czy co, bo nie z kazdym warto mi zamienic slowo:
'Kogo obchodzi prawdziwe zycie i prawdziwe problemy?'
Wlasne zycie jest zawsze prawdziwym zyciem, Sokole. Wlasne problemy sa zawsze prawdziwymi problemami.
Szukanie problemow po internetach - no z tym to wlasnie roznie bywa... Zwlaszcza jesli to, na co ewentualnie stac, to wzywanie 'feministek', zeby sie sie zajely. Sam sie zajmij jeden z drugim, jak az tak boli ;)
Ale, ale... nie zeby mnie to bolalo jakos dramatycznie, przeciez rzucilo sie w oczy (w prasie). Podobno migrantki w UK, ktore maja w paszporcie taki skrot, ze 'nie nalezy sie dostep do funduszy publicznych' sa w powaznych tarapatach w przypadku przemocy domowej. 'Refuges', czy jak to sie tam nazywa, nie przyjmie, no bo sie 'nie nalezy'. Jest to problem nie do smiechu i pewnie - nie wiem, jakie sa twoje kryteria, Sokole, ale zaryzykuje - prawdziwy, wiec mozesz sie zajac, jak masz czas. Ja nie mam, bo duzo czasu mi zajmuje utrzymanie sie przy zyciu i zachowanie 'faculties', jak to starszej osobie ;)
Ja sie zajmuje cudzymi problemami od 9ej do 5tej, nie bede sobie dokladal, brak miejsca. Problemami ktore wymienilas zajmuje sie np.Salvation Army.
Bardziej mi chodzilo o perspektywe sytego Zachodu z jednej strony patrzacego z gory i wymagajacego przestrzegania zachodnich standardow od reszty swiata, z drugiej strony majacego w dupie prawdziwe problemy, prawdziwych ludzi w tych krajach.
Mysle ze mamy naturalna potrzebe stawiania czola problemom, a ze zyjemy w bardzo bezpiecznym, najedzonym i spokojnym swiecie to i problemy mamy raczej smieszne w perspektywie globalnej.
harrier 10 014
#11854Dziś - 17:54
"Szukanie problemow po internetach - no z tym to wlasnie roznie bywa... Zwlaszcza jesli to, na co ewentualnie stac, to wzywanie 'feministek', zeby sie sie zajely. Sam sie zajmij jeden z drugim, jak az tak boli"
Argument-inwalida - tak bardzo niepełnosprawny, że w tym przypadku chyba jednak lepiej odwrócić wstydliwie głowę. :p
Ja sie zajmuje cudzymi problemami od 9ej do 5tej, nie bede sobie dokladal, brak miejsca.
No to chyba jak kazda pracujaca osoba, wiec owe 'feministki' tez, nie ma ich co nawolywac, czasu na to tracic ;)
'Zachod syty', z gory patrzacy to jest troche uproszczenie, ani kazdy syty, ani kazdy z gory nie patrzy.
Dam przyklad z Polski: ZUS odmawia czlowiekowi renty. Czlowiek sklada odwolanie. Idzie sprawa do sadu przez profil zaufany w lutym. W koncu kwietnia sad wzywa chorego, dajac mu tydzien na to ( a nuz chory przeoczy) do osobistego podpisania pisma w gmachu sadu. Kiedy rozpatrza odwolanie? Kiedy ewentualnie wyplaca cokolwiek? Co ten czlowiek ma jesc, czym za mieszkanie placic, za co leki kupic teraz? To jest 'bezpieczny, najedzony' swiat, ja na to patrze z perspektywy sytego Zachodu i posylam troche pieniedzy, bo to bliska osoba i nie chce, zeby czlowiekowi sie pogorszylo juz nawet z samego ciezkiego stresu. A syci w Afryce (tez tacy sa, zapewniam) maja mojego polskiego bidoka w dupie i ja ich rozumiem.
harrier, nie ma kraju bez takich przypadkow. W Szwajcarii i Luxemburgu pewnie tez maja bez liku. Smiem twierdzic ze jest to niemozliwe zeby osiagnac taki stopien rozwoju spoleczenstwa zeby sie tego pozbyc.
Dzialaczki moga walczyc o co chca i gdzie chca, nic mi do tego.
Po prostu trudno mi byc empatycznym dla problemu szerokiego siedzenia facetow w komunikacji miejskiej jesli w tym samym czasie dziewczynkom w Sudanie wycina sie kawalki ciala bez powodu.
Co chcialem przekazac, to to ze osiagnelismy optymalny poziom problemow i przechodzimy do etapu gdzie lekarstwo jest gorsze od choroby.
Sokole, tu masz linka, nic tam nie ma o zadnej Salvation Army:
https://www.scotsman.com/news/opinion/columnists/domestic-abuse-in-scotl...
Na pewno czytelnicy napisza pani Ahmed, ze jest Salvation Army i sprawa zalatwiona.
Wlasciwie to nie wiem, czemu redakcja jej nie oswiecila, tylko publikuja z cala powaga ten material ;)
Jesli jestes under immigration control, to nie masz prawa do publicznych pieniedzy.
Pochylasz sie nad jednym konkretnym problemem, ale np. bezdomny mezczyzna tez nie otrzyma pomocy. Tak jest skonstruowany system imigracyjny w tym kraju.
Salvation Army zajmuje sie modern slavery, Women's Aid, RASAC i wiele innych maja programy pomocowe w takich przypadkach.
'Po prostu trudno mi byc empatycznym dla problemu szerokiego siedzenia facetow w komunikacji miejskiej jesli w tym samym czasie dziewczynkom w Sudanie wycina sie kawalki ciala bez powodu'
To jest whataboutery co piszesz. Nikt by o niczym nie mogl napisac/powiedziec, bo dziewczynkom wycinaja. Jesli gosciu sie rozwali na dwa siedzenia, to pewnie dziewczynkom nie wytna?
Tragedie, o ktorych piszesz, dzieja sie, a w tym czasie polski migrant zglasza, ze np. w urzedzie byli opieszali albo nieuprzejmi. To nie zaprzecza tragediom tych dzieci w Sudanie.
zaznaczam, mnie osobiscie nie wadzi, bo nie musze korzystac z transportu publicznego!
Pochylasz sie nad jednym konkretnym problemem
Tak znowu sie nie pochylam, przeczytalam tylko o tym... ale jesli nawet, to pochylilam sie nad jednym zuczkiem... moze mi starczy czasu na drugiego zuczka. Nie nalezy wolac mnie do sto dwunastego i znajdujacego sie daleko, bo nawet tego drugiego nie odwroce i zdechnie ;)
Jesli stoisz kolo sto dwunastego, to sam odwroc.
#63 nigdzie nie napisalem ze powinnismy porzucic wlasne problemy.
Pamietasz nagly wzrost przestempstw seksualnych w Szwecji? Wszyscy krzyczeli imigranty gwalca, a okazalo sie ze zmienila sie definicja gwaltu.
Krzykniecie za kobieta" ale masz fajny tylek" przesunelo sie z dziedziny chamstwa i braku wychowania w sfere kryminalna.
" linguistic rape" to sie teraz nazywa wiec ilosc gwaltow pozostala na stalym poziomie lub wzrosla.
Nie pisze o feminizmie
Sokole, no ten jest problem, ze kontekstu nie uwzgledniasz. Patrz na posty z koncowka 848, 849.
'jest robota dla feministek'
'daj spokoj, kogo obchodzi prawdziwe zycie, prawdziwe problemy'
To wyglada na dialog o feministkach, ktore zajmuja sie np. siedzacym faciem zamiast katowanym dzieckiem. Czemu faceci wolaja feministki do tego dziecka? A sami se muzyczki wklejaja, o autokach gadaja, na PIS psiocza albo inne ciekawe maja tematy.
Ale ja ich rozumiem. Juz odwrocili pewnie swoje trzy zuczki dzis.
Harrier, naprawdę nie musisz tłumaczyć, że dla sytej zachodniej feministki zarabiającej statystycznie około 500 funtów, ważniejszy od praw kobiet czy praw człowieka w Egipcie jest widok darmowej podpaski w damskiej toalecie w Edynburgu, a walka o elementarne prawo dostępu do podpaski za dziesięć pikaczy jest tak angażująca i wyczerpująca, że nie wystarcza już sił ani czasu, żeby wesprzeć egipskie siostry choćby tylko ciepłym słowem w cenzurowanym serwisie społecznościowym. ;p
Najfaniej byłoby tam wygonić chooopów w czołgach i samolotach, a jak już uda im się wreszcie zmienić "kontekst kulturowy", wtedy ponarzekać, że nic, tylko się lejO, a potem wpaść tam z wizytą, pomajtać cyckami i przelać trochę krwi menstruacyjnej w imię wyrównywania dostępu do kawałka sprasowanej waty w osłonce z celulozy.
Zakladam temat dla tych wszystkich walczacych, bo w prawie kazdej dyskusji skaczecie sobie do oczu, na poczatek prosze....:)
https://kobieta.wp.pl/potraktuj-mnie-jak-kawal-miecha-w-2018-nauczymy-si...