mrs_brightside
#62 | Dziś - 13:24
http://www.citylets.co.uk/
http://www.lettingweb.com/-----------------------------------------------------------------------------------------------------Dziekuję :)
Mało prawdopodobne, że w Aberdeen za 350 misięcznie :/
1 bedroom, minimum 450 rent+council tax+rachunki.
2 bedroom minimum 550 rent+council tax+rachunki
Jak tu mieszkam tańszych ofert nie widziałam.
Chyba, że ktoś wspiera "benfit fraud" i wynajmuje councilowskie od znajomego rodaka.
Gartuluję pomysłowości.
Domek z dwoma sypialniami za 420f,
w domku jest nas 10 osób .
łóżka zakupiliśmy w ikea piętrowe .
razem z taksem i opłatami
całkowity koszt 60 funi na mc .
ps . gaz i prąd już nam odcieli ale to nic agregat prądotwórczy w argosie kupilim i co 29 dni oddajemy by był zawsze nowy i sprawny. .
paliwo do agregatu bierzemy z ulicy .
wiertarką wiercimy otworek i podstawiamy wannę co jedna z lokatorek dzieciaka myje.
dajemy radę kurde .
i nie narzekamy
Kama uwielbia swoje gasgowice i sadzi ze jak ktos nie z glasgowic lub edi to juz jest gorszej kategori pani mieszczanaka. Ja tez akurat by nie chcial za zadne skarby mieszkac w motlochu... Dosc sie namieszkalem w duzych miastach w PL (Wroclaw, Poznan, Bydgoszcz, Gdynia ale nie spotkalem nigdy kamili za pewne...) Jakos nie widze sensu mieskania w Glasgow i placenia za mieszkanie kilkakrotnie wiecej niz na mojej ''wsi'' Girvan. Przynajmniej mam spokoj a wszysko inne co do zycia potrzebne jest jak nie ma na ''wsi'' nie widze problemu aby dojechac do potrzebnej ''atrakcji''.
JESTEM WIESNIAKIEM :) Zaraz zmienie nik ;)
Aha dodma szcegolnie jesli ktos zarabia 5,80 na godzine... A wikszosc tak wlasnie zarabia ale zraz sie elyta oburzy i stwoerdzi ze to ja tyle zarabiam na mopie. ;) Widac Ci co zarabiaja te 5,80 sa madrzejsi od tych co ''zarabiaja wiecej''. I sie poprostu nie odywaja na glupie zaczepki tych bogaczy nowuryszow :)
Scott_David
#83 | Dziś - 11:48
Kama uwielbia swoje gasgowice i sadzi ze jak ktos nie z glasgowic lub edi to juz jest gorszej kategori pani mieszczanaka. Ja tez akurat by nie chcial za zadne skarby mieszkac w motlochu... Dosc sie namieszkalem w duzych miastach w PL (Wroclaw, Poznan, Bydgoszcz, Gdynia ale nie spotkalem nigdy kamili za pewne...) Jakos nie widze sensu mieskania w Glasgow i placenia za mieszkanie kilkakrotnie wiecej niz na mojej ''wsi'' Girvan. Przynajmniej mam spokoj a wszysko inne co do zycia potrzebne jest jak nie ma na ''wsi'' nie widze problemu aby dojechac do potrzebnej ''atrakcji''.
JESTEM WIESNIAKIEM :) Zaraz zmienie nik ;)
Ty jestes wiesniakiem, bo zostawiles kobite, w ciazy, z czwartym dzieckiem i najprosciej...wyjebane miales na to, co sie z nimi stanie...Wiezowiec socjalny w Girvan, to taka sama chujnia z grzybnia, jak i ten w Glasgow.Czynsz jest podobny, wiec nie pieprz, ze w miescie, za socjalny lokal trzeba bulic kokosy, bo chyba innego nie miales na mysli?Motloch?Jak myslisz, kto z wiekszym dziadostwem sasiaduje?Ja, czy ty, zamieszkujac lokalik socjalny?
Idz zobacz, czy ciebie nie ma wsrod tej 4ki dzieci, w tej chwili.
Poszukuje mieszkania do wynajecia i przerazaja mnie bardzo zroznicowane ceny... chodzi o mieszkanie w miasteczkach mniejszych, jak Perth, Arbroath... Potrzebuje mieszkania 2 bedroom + living. Maly domek w szeregowcach z ogrodkiem kosztuje ok. 420£/m-c. Natomiast dzisiaj podzwonilam troszke i proponowano mi mieszkanie w bloku, starym budownictwie za 400£. Oba znajduja sie na obrzezach miasta. O co chodzi?
Jak wy szukaliscie mieszkan roznice w cenach lub tez warunkach mieszkan byly duze? Jesli to nie problem ( i naduzycie prywatnosci :) ) , napiszcie, ile wychodzi wam za wynajem...
Z gory dzieki :)