tylko trzeba by dodac, ze sa to w tej sytacji raczej mieszkania spółdzielcze (które z reszta dostaje sie całkiem szybko) nie socjalne, wiąze sie z większym czynszem i inna jest procedura w razie jego wykupienia w przyszłości, gdzies na forum przeczytałam, ze tych spółdzielczych nawet nie mozan wykupić, ale nie jest to informacja ze źródla. Lista oczekujących w tej chwili jest bardzo długa, i jest wiele rodzin z dzieckiem, które maja pierwszeństwo, co nie znaczy, ze bez dziecka mieszkania się nie dostanie, tylko, ze zapewne długo to potrwa.
Opowiem wam jak to wygladalo, gdy ja sie staralem o socjalne, w grudniu zaszlego roku. W biurze council housing departament dostalem ksiege do wypelnienia (ok 40 stron, dokladnie nie pamietam) z masa bzdurnych pytan. Gdy juz przez to przebrnalem dowiedzialem sie, ze musze miec rejestracje w home office. Mialem od znajomych inne informacje wiec zarzadalem jakichs papierow potwierdzajacych jego slowa. Gosc sie wsciekl ale po jakichs 20 min znalazl takie dane i mi je pokazal. Brzmialo to mniej wiecej tak, ze takie mieszkanie moze dostac osoba, ktora jest na wyspach legalnie min 1 rok. Jedynym dowodem na to jest papier z home office. Bylem zdeterminowany i nie dawalem za wygrana, bo zona z dzieciakami miala przyjechac wkrotce, ale gosc nie chcial o niczym slyszec, a na wiesc o dzieciach na ulicy za kilka tygodni wyslal mnie do jakiegos biura socjalnego na grassmarkecie. tam przemila pani zdziwiona moja obecnoscia, bardzo chciala mi pomoc i wykonala telefony do wszystkich z wyjatkiem Pana Boga i g... z tego wyszlo. Spialem sie i wynajalem mieszkanie przez agencje za 425 f/miesiac. Mieszkanko jest w nowym budynku w ladnym otoczeniu. Choc niedaleko Leithwalku jest sympatycznie i bezpiecznie. W miedzyczasie wystaralem sie o benefity i zyjemy zupelnie spokojnie. Pare ulic dalej sa mieszkania socjalne pelne elementu (pijacy, narkomani, maloletni bandyci) wiec jestem zadowolony, ze mi sie nie udalo. Spoldzielnie sa lepsze, ale bym sie nie zamienil, szczegolnie, ze po housing beneficie nie wychodzi mi drozej....
no i trzeba tez dodac ze mieszkanie spoldzielcze w przeciwienstwie do wiekszosci socjalnych sa w o wiele lepszym stanie (nasze bylo nowiutkie), w lepszych dzielnicach. Wystarczy, ze mamy jakis problem czy cos sie zepsuje w mieszkaniu dzwonimy do biura i na nastepny dzien naprawiaja. Wlasne mieszkanie ma niewatpliwe plusy ale jak sie nic nie psuje i wszystko jest ok bo za wszystkie naprawy trzeba wykladac z wlasnej kieszeni.
edi_1977 i tu sie bardzo myslisz. Bo po pierwsze nie wywala mnie dopoki sam nie zdecyduje ze sie chce wyprowadzic ale nawet mi to do glowy nie przyszlo bo wspaniale nam sie mieszka, a po drugie pani ze spoldzielni, ktora zalatwiala z nami wszystkie formalnosci powiedziala, ze jestesmy obieci programem pomocy i nawet jesli nie bedziemy placili za wynajem bo np. zwolnia nas z pracy to i tak nie moga nas wyrzucic z mieszkania :))
A poza tym probujesz mnie zniechecic do tego mieszkania czy co ?? To raczej Ty powinienes sie martwic czy landlord przypadkiem nie stwierdzi, ze nie chce juz dalej wynajmowac Ci mieszkania i nie przedluzy umowy. Uwierz mi, ze mieszkalismy wczesniej w wynajmowanym mieszkaniu wiec mam porownanie. I pomimo, ze nie moge go wykupic to zyje w nim jak we wlasnym bo jesli bede chcial to zostane tu do konca zycia. A rent jest o wiele nizszy i przy 2 sypialniach i livingroomie placimy smieszne pieniadze w porownaniu z prywantymi, wynajmowanymi mieszkaniami :)
Ale w sumie jak sie czegos nie udalo zdobyc i zazdrosci teraz innym to zawsze sie znajdzie dziure w calym :)
Pozdrawiam.
witam wszystkich bardzo zaciekawilo mnie to co tutaj wszyscy wypisuja i po przeczytaniu wszystkich anonsow stwierdzam ze naprawde nie macie pojecia o czym piszecie (po za wyjatkiem paru osob) a mianowicie chodzi mi o to aby nie mylic mieszkania council house a mieszkanie spoldzielcze nie mam zamiaru teraz sie na ten temat rozpisywac ale jezeli ktos bylby zainteresowany to niech da znac a wtedy mu to na spokojnie wytlumacze pozdrawiam
Witam. w takim razie ja proszę, zebys mi to wytłumaczył, moze byc na maila, jest w profilu, albo na forum - będzie dla wszystkich. wydawało mi sie, ze wiem o co w tym wszystkim chodzi, ale ostatnio juz sie zaplątałam. Zniecierpliwieni brakiem propozycji z counsilu właśnie złoylismy aplikacje równiez w Homehunt i ACCess Aberdeen - czy wiesz coś o nich? To nie sa ju mieszkania miejskie? A mozna powiedziec co lepsze?
pozdrawiam
witam,My - nasza trójka (ja, mąż i 2 córeczka) czekalismy na mieszkanie spoldzielcze ok 3-4 m-ce. Dostalismy w zeszlym tygodniu. W sumie to nie mieszkanie tylko dom 3 pokoje, kuchnia, lazienka i duży ogród. Nie mamy prawa wykupu, ale i nie mamy zamiaru tu zostać na stałe. Plany tu ok 6 lat a potem do domku...prawdziwego. Czynsz to troszke ponad 200F i 100 council +prad i gas. Ogólnie nie jest źle. Sasiedzi ok, okolica w miarę przyzwoita nie ma "elementów", jednak czas pokaże... Mieszkamy w Paisley.Wszystkim zainteresowanym polecam Home Hunt lub inne agencje council. Jednak jak już coś dostaniecie, a jest to dość wysoki standart (jak nam się trafił) nie chwalcie się tym na około. Szkoci jak wielu już się przekonało potrafią być złośliwi....maja nam za złe, że otrzymujemy pomoc od miasta, państwa....niektórzy cenią to, że jesteśmy wartościowymi pracownikami i wielu szkotów mogłoby się od nas duzo nauczyć, jednak zawiść nie ma granic.PozdrawiamAnna
lanianna a w ktorej czesci paisley dostaliscie to mieszkanko??? bo my tez mieszkamy z coreczka w paisley i chcemy sie starac o mieszkanko. Pierwsze udezymy do counsilu i wlasnie pozniej do Home Hunt tylko przegladalam ich stronke i tam przy wyborze miejsca mam problem bo nie ma tam Paisley??? albo cos poknocilam. A mozesz mi powiedziec gdzie w paisley jest ich biuro??????
kozka trzeba isc do biura do Home Hunt zarejestrowac sie dadza karte. Co tydzien musisz sprawdzac na stronie www czy jest jakies was interesujace mieszkanie i zlozyc aplikacje, my za ktoryms razem otzrymalismy oferte domu czekalismy 5 m-cyteraz jestesmy zadowoleni dom - malowanie ku koncowi i na remont jeszcze dostalismy kase i to nie mala sume.Polecam gdyby cos to pisz na maila jak masz jakies pytania: [email protected] GG 810102.Mieszkamy blisko Asdy (Linwood) okolica ok. Gdybys miala ochote sie spotkac nie mam nic przeciwko moja coreczka na pewno ucieszy sie z towarzystwa kolezanki :-) pozdrawiamanna
Kozka123 Link Housing Association Limited, Abbey Mill Business Centre, Mile End Mill
Unit 1005/1011, 12 Seedhill Road , Paisley PA1 1JS
Tel: 0845 140 0100
Fax: 0141 840 6381
E-mail:
[email protected]
chce tu zciagnac synaa(ma 13 lat)Teraz mieszkam u znajomych ale z dzieckiem to nie ma szans tu mieszkac.Mam prace ale nie mam jeszcze oszczednosci zeby wynajac mieszkanie.czekam na home offis i insurans number.Cos słyszałam ze mozna sie starac o STATUS BEZDOMNEGO i mozna dostac jakis kąt.JAK TO ZAŁATWIAC I GDZIE.prosze o rade.POMÓZCIE!!!!!
a czy Twoj syn mowi po angielsku na tyle dobrze, zeby sie dogadac bez problemu z rowiesnikami w szkole i nauczycielami ?? Bo jesli nie to odradzam przyjezdzanie z takim duzym dzieckiem bo bedzie mialo klopoty...
A o zalatwienie mieszkania trzeba sie zglosic do council office - w to samo miejsce, ktore jest walkowane od poczatku tego posta i co jakis czas powraca.
Powodzenia
ostatnio bylam w urzedzie dowaidywac sie o council flat i mi powiedziano ze wymagany hest rok przepracowany w UK... To nie wiem jak to mozliwe ze niektorzy dostaja szybciej...Z tego co czytam to wiekszosc osob ktore dostaly mieszkania socjalne sa z Abeerden lub z innych mniejszych miast...W edynburgu ciezko dostac, masa osob z dziecmi sie stara, a co dopiero zeby para dostala mieszkanko :/
moze i to prawda ze w mniejszyszch miastach dostaje sie councilowskie mieszkanie szybciej ale dlatego moze warto zaznaczyc opcje ze chce sie takze mieszkanie ze spoldzielni. My takie dostalismy po 6 tyg czekania a nie mamy dzieci. Mieszkamy sobie w nim juz ponad roczek i bardzo sobie chwalimy - aha jeszcze dodam ze bylo nowe wiec nie trzeba bylo w nim nic robic (oprocz polozenia jakiejs podlogi bo nic nie bylo).
Takiego mieszkania nie mozna wykupic ale z drugiej strony jakos nie usmiecha mi sie pakowanie w kredyt na 25 lat czy wiecej. A i tak mozemy tutaj mieszkac cale zycie. Wiec jak chcecie zwiekszyc swoje szanse na mieszkanie to warto pomyslec o spoldzielczym rowniez.
ale powtarzam my nie pisalismy do konkretnej spoldzielni - to miasto samo przekazalo nam nasze dane a padlo wlasnie na ta spoldzielnie bo pewnie miala najszybciej jakies mieszkanie do zaproponowania. A poza tym wydaje mi sie ze lepiej jest nie wpisywac jeden spoldzielni od ktorej chcecie mieszkanie bo w Edi jest ich chyba z 20 i sa wieksze szanse ze jak nie ta to inna sie do was odezwie.
A ciekawy jestem co z tymi osobami, ktore jakis czas temu pisali ze mieszkania spoldzielczego nawet by nie wzieli jakby im dawali bo nie mozna go wykupic i ogolnie jest beznadziejne bo szkoci to nic nie potrafia zrobic... Widocznie zalezy na co sie trafi bo my jakos nie narzekamy a mieszkamy juz ponad rok w tym mieszkaniu.
wiem ze zapewne zostane obrzucona blotem...ale mimo to zaryzykuje.
czy ktos z obecnych tu forumowiczow staral sie o to mieszkanie i ma to za sobą?
jak sie do tego zabrac (wiem ide do najblizszego cousilu i skladam podanie o mieszkanie) ale czy mozna to zrobic zalozmy online?
moj maz pracuje kilka miesiecy legalnie, za niedlugo, mysle ze koncem
roku dolanczamy do niego, mamy prawie 1,5 roczna coreczke, i
chcielibysmy sie na razie starac o takie mieszkanie..
mowie na razie bo kiedys jak wiekszosc z nas, marzymy o swoim domku z ogrodem, ale do tego dluga droga...