Hm-patologia mieszka tez w w dzielnicach gdzie nie ma mieszkan councilu - mieszkam na hHailesland Park od 11 lat w mieszkaniu wlasnie z councilu i powiem ze tak bezpiecznej dzielnicy ,spokojnej i tak czystych domow zycze kazdemu nawet jesli mieszka w apartamentowcu -,sprzatane codziennioe auto mozna zostawic otwarte zadnego problemu -wiec wypowiedzi tych co uwazaja ze w councilowskich mieszkaniach mieszka jedynie patologia sa niczym nie poparte
Kiedys o tym myslalem, nie ma nic zlego w mieszkaniach councilowych.
W zasadzie jak ktos potrzebuje dach nad glowa to co innego trzeba, tanio, rosyjska ruletka kto jest sasiadem ale z reguly to czlowiek ktorego wogole nie widac bo pracuje, ktos klatke posprzata, trawe prEd domem skosi...a ja musze sie meczyc z tym wszystkim a rezultat ten sam, co z tego ze cicho i sasiedzi ok ;)
Nie wiem o jakich dzielnicalch mowisz, bo w tych lepszych (albo wg polskich standardow "normalnych") nie widzialem takich sytuacji.
11 lat w councilu. Nie chodzi mi nawet o sam fakt mieszkania w councilu ale o mieszkaniu 11 na nie-swoim. Polacy, ktorych znam po 11 latach w Szkocji wszyscy maja wlasne domy. Trzeba byc bardzo zdeterminowanym by 11 lat mieszkac w wynajmowanych/councilowym.
Wykupienie z councilu to dobra okazja i z pewnoscia warto to zrobic.
kazdy ma swoje priorytety.
Ja, majac dwojke dzieci musialem myslec o szkole, ogrodku, normalnych sasiadach, itp. Zreszta kupilem pierwsze mieskzanie 7 lat temu wiec dla mnie sama wizja placenia komus hipoteki/ placenie czynszu jest obstrakcyjna obecnie.
tez o to chodzi. teraz jest dobrze, ale jutro mozesz slyszec krzyki obok, albo glosy wracajacych z imprezy ludzi. Ja w takich sytuacjach czulbym sie niekomfortowo. O dzieciach juz nie wspomne... potrafia halasowac. Pol biedy jak sasiad jest wyrozumialy, ale niejeden moze sie wkurwic jak mu caly sufit sie trzesie.
Ja mam znajomych ktorzy kupili sobie councilowskie na wlasnosc i plus dla nich bo mieszkaja na samej gorze ale to dalej jak mieszkanie w bloku wszystko slychac.
Do tego syfiaste klatki, moze nie ma tragedii ale jednak, widzialem gorsze i w blokach wlasnosciowych bo ludzie wynajmujacy nie dbaja o nic.
Jedni jaraja po klatkach szlugi albo blunty.
Co komu pasuje jak trafiles OK to super.
Moze polacy po 11 latach maja wlasne domki,ale wlasciwie ich nie maja tylko ma bank,czy jest sens kupic domek i do konca zycia byc zakladnikiem banku?Czy nie lepiej kupic w polsce za duzo mniejsze pieniadze i za gotowke?Pozatym zyjac tutaj nigdy nie bedziemy jak szkoci,zawsze bedziemy ludzmi drugiej kategori.
Witam mam pytanko w sprawie mieszkań z hsousingu, jakie kryteria trzeba spełniać aby otrzymać je.prosze o wskazówki.dziekuje