Nie wiem czy dobrze rozumujesz, ale stacjonarny internet jest powiazany scisle i fizycznym istnieniem kabla. Jezeli zrezygnujesz z Virgin, to bedziesz musial miec landline z BT i wtedy albo internet w pakiecie z BT, albo landline z Bt a internet od dowolnego providera. W sumie wyjdzie na to samo, a najczesciej drozej, chocby dlatego, ze BT znana jest z samowolnego utawiania na landline dodatkowych uslug i pobierania dodatkowych oplat. Byc moze, gdybys wynajal sama linie telefoniczna od Virgin, to internet moglbys miec od innej firmy, ale podejrzewam ze sie tak nie da.
Kiedys mialem z Virgina, po drodze zmienilem na poczatkowo tania, a nastepnie koszmarnie droga BT, pozniej na O2, ktore z kolei wykupilo SKY doliczajac sobie rozne dziwne koszty (np. za brak pakietu telewizyjnego), a teraz znow mam z Virgina, z tym ze tylko sam internet na szybkim swiatlowodowym laczu, tez za ok £30 i uwazam ze jest OK.
A u mnie jest dokladnie tak samo, mam internet z telefonicznego gniazdka, ale nie mam numeru telefonu, poniewaz nie wykupilem tej uslugi bo nie byla mi potrzebna.
"...Ja na to, ze to troche dziwne bo co miesiac płace tzw line rental... "
Line rental to opłata za łącze i nie ma nic wspólnego z liną telefoniczną czy numerem. Oznacza tylko, że kabel, który masz, może oprócz internetu obsłużyć dodatkowo telefonię stacjonarną i TV. Koszt ten ponosisz w prawie każdym pakiecie oprócz "broadband only".
Jeżeli masz wykupiony pakiet WYŁĄCZNIE internetowy to pobierają to bezpodstawnie ale bardziej bym stawiał na to, że przy zamawianiu wspomniałeś, że chcesz mieć możliwość zmiany pakietu na net+TV i stąd ta opłata.
"dotychczasowy Virgin kosztuje prawie 30 funtów za miesiąc i wydaje mi sie to troche za drogo, gdyz mogę mieć gdzie indziej za połowę tej ceny, ale żeby to zrobic musze znać numer stacjonarny - landline."
A to już ciekawostka. Kiedy ISP, nigdy nie chcieli żebym podawał numer stacjonarny. I tak każdy operator nadaje własny.
W SSE mam przez pol roku bez zadnych oplat a potem przez nastepne pol roku zaplace tylko okolo 120f, ale na ich stronie trzeba podac numer landline, stad moje śledztwo.
Czy w virgin place za line rental to nie wiem, ale zeby wykupic neta w kazdej porownywarce pokazuje ta pozycje, wiec pomyslalem, ze w mojej cenie jest to wliczone.
Wychodzi na to, ze przez neta tego nie zrobie, nie dziala nawet stary numer, ktory byl tu kiedys (landlord mi podal), pozostaje zadzwonic na infolinie.
maciek_z
#6 | Dziś - 11:10
W SSE mam przez pol roku bez zadnych oplat a potem przez nastepne pol roku zaplace tylko okolo 120f, ale na ich stronie trzeba podac numer landline, stad moje śledztwo.
Motasz zupełnie bez sensu w tym temacie. Czytałeś w ogóle ofertę na stronie SSE albo choćby FAQ, że się tak nakręcłleś? Kontrakt na 18 miesięcy, pierwsze pół roku 0 ale potem przez rok oprócz 20 funtów miesięcznie i tak musisz dopłacić line rental, czyli dodatkowo 13.49 miesięcznie - już wychodzi drożej niż Virgin.
Czyli po promocji już wychodzi drożej niż masz teraz i to przy prędkości teoretycznej do 38 Mbps - w praktyce pewnie da się tyle wyciągmąć na czystej przeglądarce.
A numer telefonu jest wymagany bo promocja dotyczy aktualnych klientów posiadających działającą linię BT.
Ale spoko, jak nie masz to Ci założą - kosztuje to raptem 129 funtów.
Dr_Chaotica
#9 | 25.10.15, 20:53
Tak, przeczytałem i sie nie nakręciłem, poza tym SSE nie płacę nic przez pół roku a potem przez rok 8+13,49
http://tnijurl.com/baaa5c81cba8/ więc coś Ty motasz podwójnie naliczając line rental, bo ofertę potwierdzono mi przez telefon.
Mniejsza z tym, bo tak jak napisałeś - trzeba mieć działająca linię, u mnie jest odłączona, kiedyś była, ale landlord ją przeniósł czy zamknął i musiałbym ją założyć spowrotem w BT. póki co nie chce sie pakować w kontrakt - musiałbym taki zawrzeć np z BT i wtedy wziąć od nich pakiet na phone & broadband - bo być może będę zmieniać adres, okaże sie w przyszłym miesiącu.
Od kilku tygodni próbuję dowiedzieć się jaki mam numer telefonu stacjonarnego. Potrzebuję tego aby zmienić operatora internetu - dotychczasowy Virgin kosztuje prawie 30 funtów za miesiąc i wydaje mi sie to troche za drogo, gdyz mogę mieć gdzie indziej za połowę tej ceny, ale żeby to zrobic musze znać numer stacjonarny - landline.
W tym celu na[pisałem do Virgin na ich stronie na chat-cie ale nie mogli mi tej informacji podać bo bla bla przepisy itp, ale ze wyślą miten numer pocztą, poza tym proponowali abym podpiął aparat do gniazdka i zadzwonił na komórkę. Po kilku dniach przyszło pismo z Virgin, ale nie było tam informacji o moim numerze tylko jakis dziwny formularz zgłoszenia awarii. Uznałem, że nie ma co - musze podłaczyc aparat i tak sie dowiem jaki mam numer. Niesetyty nie miałem takiego aparatu, nikt ze znajomych tez nie miał aby pozyczyc, wiec kupiłem sobie najtanszy mozliwy aparat podłaczyłem i tu lipa - nie ma sygnału. Troche juz zirytowany znowu zalogowałem sie na stronie Virgin i szukam w pomocy, w FAQ i w końcu znowu napisałem na wspomnianym chat-cie i tu zagadka - odpisali mi, ze nie mam tej usługi i płace tylko za internet, więc nie moge miec numeru. Ja na to, ze to troche dziwne bo co miesiac płace tzw line rental (tak mi sie wydaje ze to płace skoro kosztuje to prawie 30 funtów). Na to mój rozmowca, że nie i ze moze mnie skontaktowac z działem sprzedazy.
Ręce opadaja koło zamknięte - jak to jest mam ten numer czy go nie mam? skoro mam gniazdko i z niego mam internet to po co się płaci za line rental?