cz ta agencja ma jakas siedzibe,biuro?jesli tak to musicie tam sie udac.postraszcie ich ,ze musicie skontaktowac sie z CAB,gdyz macie dosc zbywania i ignoracji.mozecie tez wspomniec o COUNSILU,-o tym ,ze landlord nie spelnia warunkow umowy(jesli taka juz macie)najwazniejsza rzecz:musicie wyrazic chec zaplaty za mieszkanie,w momencie ,gdy zostana wam wreczone klucze,nie odwrotnie.moze wlasnie to jest problemem-wplaciliscie tylko depozyt.a inne oplaty?za przygotowanie dokumentow,za "zaklepanie" sobie mieszkania?
wlasnie wrocilam z rozmowy z agentem w koncu udalo sie mi kogos zlapac.facet przedstawil mi jaki jest problem - ich zdaniem nie jestem wyplacalna zeby wynajac miszkanie (umowa wstepna jest na mnie i chlopaka) i potrzebuje gwaranta..z rozmowy wnika ze to by byla 3 osoba do wynajecia 1 pokojowego mieszkania?!czyli wychodzi na to ze minie kolejnch pare tyg zeby sprawdzic ta 3 ej ososbe - jezeli takiego kogos znajdziemy:(umowe podpisalismy wstepna zaplacilismy po 200 f reszte mielismy wplacic po tym jak nas "sprawdza"czyli jak nam wczesniej powiedzileli po 2 tyg.czyli wypadalo to na 29 czerwca(czekamlismy na odpowiedz az do dzisiaj - w sumie i tak nie wiemy czy z ta 3 ososba dostaniemy mieszkanie).
wlasnie wrocilam z rozmowy z agentem w koncu udalo sie mi kogos zlapac.facet przedstawil mi jaki jest problem - ich zdaniem nie jestem wyplacalna zeby wynajac miszkanie (umowa wstepna jest na mnie i chlopaka) i potrzebuje gwaranta..z rozmowy wnika ze to by byla 3 osoba do wynajecia 1 pokojowego mieszkania?!czyli wychodzi na to ze minie kolejnch pare tyg zeby sprawdzic ta 3 ej ososbe - jezeli takiego kogos znajdziemy:(umowe podpisalismy wstepna zaplacilismy po 200 f reszte mielismy wplacic po tym jak nas "sprawdza"czyli jak nam wczesniej powiedzileli po 2 tyg.czyli wypadalo to na 29 czerwca(czekamlismy na odpowiedz az do dzisiaj - w sumie i tak nie wiemy czy z ta 3 ososba dostaniemy mieszkanie).
w councilu bylam. niestety dostalam tylko 24 punkty.tydz temu dzwonilam do nich i powiedzieli ze nie widza zadnego powodu zeby mi przyznac mieszkanie i ze sa bardziej potrzebujace mieszkania osoby niz ja.a co do dochodow to ja jestem na maternit pay a moj chlopak zarabia dosc sporo -ponad sr krajowa.problem jest w tym ze im sie nie podoba ze jestem na tym maternity-chyba.ehh :( jestem naprawde zalamana
jezeli w agencji powiedzieli,ze potrzebuja "guarantor'a", to tak jenmarz napisal(a) - jest to ktos w rodzaju zyranta. Z sumy jaka podalas, ze wplaciliscie wynika, iz byla to tzw. "holding fee" czyli oplata rezerwujaca mieszkanie dla Was, ale wcale nie oznaczajaca, ze sie na 100% wprowadzicie. Tak jak sama napisals, po sprawdzeniu dopiero agencja decyduje, czy mieszkanie moze Wam wynajac czy tez nie. Jezeli znacie, kogos kto moglby byc Waszym guarantor'em, to nie powinno byc problemu, gorzej jezeli takiej osoby nie znacie. Z doswiadczenia wiem, ze nie jest fajnie prosic znajomych o takie rzeczy...Guarantor, nie bedzie z Wami mieszkal, bedzie tylko kims w rodzaju zabezpieczenia.
w koncu dostalam odpoiedz od agencji oczywiscie pozytywna :) i bez zyranta :) musialam troszke po panach pokrzyczec i nie obylo sie bez lez z mojej strony -ale wyszlo na moje ,wkoncu lenie sie wziel do pracy i po pol godz sie okazalo ze wszysko jest ok :).Jutro dostaniemy kluczyi od mieszknka .uff ale ulga.dzieki wszystkim za pomoc :)pozdrawiam
jak w temacie mam problem z agencja.
ponad miesiac temu podpisalismy z agencja umowe o wynajem mieszkania. W aplikacjach podalismy termin wprowadzki na nowe mieszkanko -oczywiscie uwzgledniajac to wczesniej z agentami, ktorzy mowili ze do tego czasu zalatwia wszystkie formalnosci i 8lipca bedziemy sie mogli wprowadzic.Wplacilismy depozyt itd. Na poczatku lipca zaczelismy sie z agencja kontaktowac czy oby wszystko jest ok. bo jakos nam nie odpowiadaja czy mamy to mieszkanie czy nie.
do tej pory nie otrzymalismy zadnej odpowiedzi- dzwonilismy chyba z tysiac razy i jeden agent odsyla nas do drugiego. Nie wiem co w tej sytuacji zrobic boje sie ze jak pojde do CAB, lub jezeli umowe zerwe to moge ten depozyt stracic.
dodam ze od 9 li pca jestesmy "bezdomni" - tzn mieszkamy u znajomych ,ale dluzej tam nie mozemy zostac,a ja jestem 2 dni przed rozwiazaniem.
prosze poradzcie cos madrego..