albo otruj bydle
a jak koniecznie chcesz bez przemocy i humanitarnie to masz:
http://www.deteracat.co.uk/
http://www.cat-deterrent.co.uk/
http://www.cat-repellant.info/
Agnes,sasiad ma racje-kot chodzi gdzie chce.Nie mozesz kota zniechecic do swojego ogrodu to zrob ogrod sasiada atrakcyjniejszym dla kota-wylej mu troche waleriany gdzies w ogrodku.Twoj ogrod natychmiast straci atrakcyjnosc.
A jezeli to nie pomoze-zostaje sie Davy Crockett hat...
A poza tym - otruc kota, to takie POLSKIE! Albo odstrzelic! A najlepiej zameczyc. Tutaj nikt kotom nie robi krzywdy. I sie ciesz bo przynajmniej myszy nie bedziesz miala.
Troche sie zdenerwowalam bo sama mam kota i sama mysl ze jakis Polak moglby mu zrobic krzywde powoduje ze szlag mnie trafia.
Naucz sie zyc z problemem lub usun go bez uzywania przemocy, jestes czlowiekim, wiec mysl.
Witam,
niedawno kupiliśmy z mężem dom. Nasz sąsiad - Szkot ma kota, który łazi całymi dniami gdzie popadnie. Między innymi po naszym ogrodzie i - delikatnie rzecz ujmując - zostawia nam swoje kupy... Rozmawiałam z sąsiadem, ale on ironicznie się uśmiechnął i powiedział, że w zasadzie nic nie może z kotem zrobić, bo kot chodzi, gdzie chce... Napisałam więc do housingu (myślałam, że on ma dom od nich) i dowiedziałam się, że nie ma takiego prawa, które narzucałoby właścicielowi kota odpowiedzialność za jego "czyny"...
Czy naprawdę nic nie mogę zrobić, oprócz odstrzelenia/otrucia kota sąsiada?
Mam małe dziecko, które na następne wakacje będzie się uczyć chodzić - prawdopodobnie również w ogrodzie... Chciałabym tę sprawę załatwić do tego czasu skutecznie...
Proszę o pomoc!